Polskie firmy szukają kontaktów handlowych w krajach Zatoki Perskiej

aktualizacja: 06.12.2013, 13:36

Przemysł spożywczy, gaz ziemny, produkcja luksusowych jachtów oraz mebli - to polskie sektory gospodarki, którymi zainteresowane są gospodarki krajów Zatoki Perskiej. Kilkadziesiąt polskich firm będzie towarzyszyło prezydentowi Bronisławowi Komorowskiemu podczas wizyty w tej części świata.

W sobotę prezydent udaje się do Arabii Saudyjskiej, Kataru i Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Zabiera ze sobą przedstawicieli kilkudziesięciu polskich przedsiębiorstw, które chcą nawiązać kontakty handlowe z firmami Zatoki Perskiej. "Udział w delegacji prezydenckiej sprawia, że polskie firmy w oczach partnerów z Zatoki Perskiej zyskują na wiarygodności. To wsparcie pozwoli im łatwiej nawiązać kontakty gospodarcze. Region rozwija się bardzo szybko, więc musimy wykorzystać tę szansę" - powiedziała PAP wiceminister gospodarki Ilona Antoniszyn-Klik.
Dodała, że od nowego roku firmy będą mogły liczyć też na pomoc w nawiązaniu współpracy polskich placówek gospodarczych, pod egidą MG w Abu Zabi i Dubaju. "Nasz rząd podjął decyzję o utworzeniu Wydziału Promocji Handlu i Inwestycji przy Ambasadzie RP w Abu Zabi oraz Biura Handlowego RP w Dubaju" - poinformowała wiceminister.
W 2012 r. PKB Arabii Saudyjskiej wzrósł o 5,1 proc., Kataru o 6,2 proc., a ZEA o 4,4 proc.
Jak podkreśliła wiceprezes Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych Bożena Czaja, wymiana handlowa pomiędzy tymi państwami a Polską jest wciąż niewielka, jednak w ostatnich latach nabiera tempa. "Polska jest słabo znana w tej części świata. Można powiedzieć, że spóźniliśmy się na ten pociąg i teraz musimy nadgonić stracony czas. Kraje Zatoki Perskiej są trudne w nawiązywaniu kontaktów gospodarczych, a polskie firmy nie mają w tym doświadczenia. Kontakty z Saudyjczykami czy Katarczykami wymagają nawiązania kontaktów osobistych i stałego ich podtrzymywania" - powiedziała PAP.
Jednocześnie niewielkie są inwestycje ZEA, Kataru i Arabii Saudyjskiej w Polsce. "Kapitał z Zatoki Perskiej nie jest zainteresowany inwestycjami, jakie przyciągamy z Azji czy USA - tzw. greenfields - czyli produkcyjnymi. Oni są zainteresowani inwestycjami kapitałowymi poprzez fundusze inwestycyjne, private equity. Od pewnego czas dostrzegamy, że Polska powoli staje się dla nich atrakcyjnym rynkiem ze względów handlowych. Arabia Saudyjska i ZEA koncentrują się przede wszystkim na przemyśle spożywczym. Musimy pamiętać, ze kraje Zatoki praktycznie nie produkują żywności, importują ją w 90 proc. Musimy to wykorzystać" - powiedziała Czaja. Jak podkreśliła, kraje Zatoki interesują się również polską siecią hoteli i spa.
Antoniszyn-Klik zwróciła też uwagę na duży udział w delegacji firm sektora zbrojeniowego. "Jesteśmy zainteresowani sprzedawaniem naszej technologii i oceniam, że są na to szanse, bo z drugiej strony obserwujemy zainteresowanie naszą zbrojeniówką" - powiedziała. Zwróciła też uwagę na duże zainteresowanie sektorem produkcji luksusowych jachtów.
Do krajów Zatoki udaje się też wicepremier, minister gospodarki Januszu Piechociński, który w Abu Zabi weźmie udział w spotkaniu Międzynarodowej Agencji Energii Odnawialnej (ang. International Renewable Energy Agency, IRENA). Jej siedziba znajduje się w tym mieście. ZEA coraz intensywniej inwestują w odnawialne źródła energii, a w ramach IRENA działa projekt wparcia rozwoju OZE w krajach rozwijających. Kraj starając się o to, żeby siedziba organizacji znalazła się w Abu Zabi, zobowiązał się do zainwestowania 350 mln dolarów w ciągu 7 lat na projekty rozwoju OZE w krajach rozwijających się. Wsparcie polega na preferencyjnych kredytach. Wiceminister Antoniszyn-Klik jest szefową komitetu, który zajmuje się wyborem projektów mających otrzymać takie kredyty. "Będzie to spotkanie, które wykorzystamy nie tylko do promocji odnawialnych źródłem energii, ale także do promocji polskiej gospodarki" - powiedziała wiceminister.
Zapowiedziała też, że w styczniu w Dubaju ruszy polska placówka handlowa.
Do krajów Zatoki Perskiej wraz z delecją prezydenta udają się przedstawiciele firm: Ciech, Skorut Systemy Solarne, Krezus, Sunreef Yachts, Mebleplast, Bruggen Polska, Gdynia Off-shore, WCBKT, Solaris Bus&Coach, DFME, Ferro, WZInż, PHO, WB Electronics, Asseco, H.Cegielski Poznań, SR Nauta, Jabłuszko, WITU, JSK Architekci, Track Tec, SKB, Delphia, Energoprojekt Katowice, Boryszew, Orbis, Alchemia. Oprócz nich kilkadziesiąt firm leci na Półwysep Arabski samodzielnie.
W 2012 r. wartość polskiego eksportu do Arabii Saudyjskiej wyniosła 349 mln zł, a import 209 mln zł. W przypadku Kataru było to odpowiednio 33 mln zł oraz 11 mln zł. Eksport do ZEA wyniósł 440 mln zł, a import 102 mln zł. Zdaniem PAIiIZ, obroty handlowe z ZEA mogą w 2013 r. osiągnąć nawet 1 mld zł.

POLECAMY

KOMENTARZE