Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Energianews

Komisja Europejska może zablokować brytyjski projekt atomowy

Hinkley Point
Bloomberg
Komisja Europejska jest blisko podjęcia decyzji o oprotestowaniu budowy nowej brytyjskiej elektrowni atomowej Hinkley Point C jako sprzecznej z regulacjami odnoœnie dopuszczalnej pomocy publicznej - informuje dziennik "The Telegraph".
Według informacji dziennika w styczniu przyszłego roku KE ogłosi oficjalnie swojš decyzję. Ma ona być już przesšdzona; pod znakiem zapytania pozostajš jedynie dalsze kroki, jakie zaleci brytyjskiemu rzšdowi Komisja. Projekt wartej 16 mld funtów elektrowni atomowej - pierwszej takiej inwestycji w Wielkiej Brytanii od 1995 roku - od poczštku stał pod znakiem zapytania. Po niemal dwóch latach negocjacji pomiędzy rzšdem w Londynie a francuskim koncernem EDF, w paŸdzierniku tego roku udało się doprowadzić do wstępnego porozumienia w sprawie budowy dwóch bloków atomowych w Hinkley Point. Porozumienie przewiduje, że gwarantowana cena za megawatogodzinę energii wyprodukowanej w nowych blokach wyniesie 92,5 funta (cena ta może spaœć do 89,5 funta, jeœli EDF nie zdecyduje się na budowę kolejnej nowej elektrowni atomowej w Wielkiej Brytanii). Oznacza to, że jeœli realna cena będzie niższa, różnicę dopłaci inwestorowi rzšd. Takie rozwišzanie obowišzywać będzie przez 35 lat od uruchomienia elektrowni.
EDF zobowišzał się z kolei, że elektrownia ruszy w 2023 roku, a wszelkie opóŸnienia lub przekroczenie założonego budżetu sfinansuje z własnej kieszeni. Teraz jednak projekt stoi przed kolejnym znakiem zapytania. Według "The Telegraph", Dyrekcja Generalna ds. konkurencji KE ugnie się po naciskiem lobby antynuklearnego i uzna subsydia za sprzeczne z unijnymi regulacjami. W najlepszym razie może to skutkować koniecznoœciš renegocjacji porozumienia z EDF, co może zajšć kolejne miesišce, a w najgorszym razie - całkowite wycofanie się z projektu, od którego w znaczšcej mierze zależy bezpieczeństwo dostaw energii w Wielkiej Brytanii w przyszłej dekadzie. Jeœli doniesienia dziennika potwierdzš się, Wielkiej Brytanii przysługiwać będzie odwołanie do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwoœci. Ewentualne postępowanie przed Trybunałem może przecišgnšć się jednak na całe lata, co oznaczałoby ostateczne fiasko projektu. Brytyjski rzšd odmówił gazecie komentarza, uzasadniajšc to trwajšcym postępowaniem. Zapewnia jednak, że jest na bieżšco w kontakcie z Dyrekcjš Generalnš ds. konkurencji.
ródło: energianews.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL