Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Prawo autorskie

Sewerynik: Sampling i prawo autorskie

Aleksandra Sewerynik
materiały prasowe
Jednym z bardzo ciekawych tematów, który łšczy prawo i muzykę, jest sampling - uważa Aleksandra Sewerynik.
Sampel to z angielskiego próbka, wycinek. Może to być pojedynczy nagrany dŸwięk albo fragment nagrania, na przykład piosenki. Taki sampel zostaje następnie wklejony do nowego utworu, stajšc się jego integralnš częœciš. Ten proces nazywamy właœnie samplingiem. W dobie cyfryzacji samplowanie to zjawisko powszechne. Tomasz Stańko w jednym z wywiadów powiedział, że „sampling jest skrzypcami naszych czasów, współczesnym stradivariusem. Można z całego dorobku ludzkoœci zrobić jeden wielki instrument". Spodobała mi się ta wypowiedŸ, ponieważ podkreœla istotę tego zjawiska. W erze samplowania istniejšca już twórczoœć, w swojej skonkretyzowanej postaci, staje się tworzywem dla nowej twórczoœci. W dużo większym niż dotšd zakresie i na całkiem nowych płaszczyznach. Samplowanie jest podstawowš technikš wykorzystywanš przy tworzeniu form takich jak remiks czy mashup. Prawnicy nie sš zgodni co do prawnej kwalifikacji samplingu. W szczególnoœci dyskutuje się na temat tego, czy samplowanie jest dozwolone w ramach prawa cytatu. Zdania sš podzielone, co powoduje stan prawnej niepewnoœci, który wcišż towarzyszy samplujšcym twórcom. Na wstępie trzeba sobie uœwiadomić, że zazwyczaj sampling oznacza skorzystanie jednoczeœnie z aż trzech dóbr chronionych przez prawo autorskie: utworu, artystycznego wykonania i fonogramu. Korzystajšc z sampla twórca musi, osobno dla każdego z tych dóbr, rozstrzygnšć kwestię, czy nie zostały naruszone prawa uprawnionych. Sampling najczęœciej sprowadza się do korzystania z fragmentów nagrań wykonań utworów. Dlatego pierwsze i podstawowe pytanie brzmi: czy skorzystano z chronionych czy niechronionych elementów utworu, artystycznego wykonania i fonogramu.
Najpierw zajmijmy się kwestiš korzystania z utworu. Jeżeli sampel to tylko jeden dŸwięk pochodzšcy z danego utworu, to takie samplowanie jest dozwolone. Konkretny dŸwięk nie jest sam w sobie przejawem działalnoœci twórczej o indywidualnym charakterze, nie jest zatem chroniony. Korzystanie z niechronionych elementów utworu jest dozwolone. Ile więc musi być dŸwięków, by uznać, że fragment muzyki jest chroniony? Moim zdaniem nie jest ważna liczba dŸwięków, sekund czy taktów, ale to czy fragment stanowi skończonš myœl muzycznš. Urywek, który nie stanowi myœli muzycznej, nie jest chroniony i można z niego dowolnie korzystać. Myœl muzyczna nie będzie chroniona tylko wtedy, gdy składa się ze standardowych i skończonych elementów (np. gamy, rozłożone akordy). Nie sš też chronione dzieła sztuki ludowej (nie mylić z utworami w stylu ludowym). Zapożyczenie melodii ludowej z innego utworu jest dozwolone. Również zjawiska akustyczne, takie jak szum wodospadu czy odgłosy ulicy, sš elementami niechronionymi. Najważniejsze jest, by pamiętać, że w ramach samplowania dozwolone jest korzystanie z niechronionych elementów utworu. Korzystanie z elementów chronionych wymaga uzyskania zgody uprawnionego albo musi mieœcić się w przepisach o dozwolonym użytku. Nie zawsze jednak fakt, że w sferze utworu samplowanie jest legalne, oznacza, że nie zostały naruszone prawa artysty wykonawcy. Pod ochronš prawa autorskiego sš artystyczne wykonania chronionych elementów utworów, ale także wykonania dzieł sztuki ludowej. Zatem jeżeli sampel to wycinek nagrania zawierajšcy melodię ludowš, konieczne jest uzyskanie zgody artysty wykonawcy lub działanie w ramach dozwolonego użytku. Także prawa do fonogramu obejmujš utrwalenia dzieł sztuki ludowej. Zatem równie konieczne jest w tym przypadku poszanowanie praw producenta. Jeżeli sampel to jedynie nagranie zjawisk akustycznych, to jedynym podmiotem, o którego prawa trzeba zadbać, będzie producent fonogramu. Dopiero po stwierdzeniu, że konkretny przypadek samplingu dotyczy elementu chronionego utworu, artystycznego wykonania lub fonogramu można przejœć do dalszej analizy, w szczególnoœci zastanowić się czy powstało opracowanie oraz czy samplowanie mieœci się w granicach dozwolonego użytku. Ale to jest już temat na osobny felieton. Aleksandra Sewerynik, prawnik, dyrygent chóralny, wykładowca na Uniwersytecie Muzycznym Fryderyka Chopina. Prowadzi blog prawomuzyki.pl.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL