Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Rzecz o prawie

Prawo autorskie: cover, czyli CeZik też ma swoje prawa

Aleksandra Sewerynik
materiały prasowe
Lubię twórczoœć CeZika, artysty nazywanego gwiazdš YouTube. Zdobył on popularnoœć dzięki pomysłowym przeróbkom znanych piosenek. Najbardziej jednak lubię covery CeZika, szczególnie „Kuchnia Cover" piosenki „Sic!" zespołu Hey. Zrobiony z pomysłem, niebanalny, dopracowany w najmniejszych szczegółach.
Produkcje CeZika zainteresowały mnie także jako prawnika i muzyka. Nie byłabym sobš, gdybym od razu nie zaczęła się zastanawiać, jaki jest prawny charakter coveru. Przeanalizowałam przepisy, przefiltrowałam je przez mojš wiedzę muzycznš. I zrobiłam research w Internecie. Okazało się, że zjawisko potocznie nazywane coverem jest bardzo niejednorodne. W ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych nie znajdziemy definicji coveru. I dobrze, ponieważ w praktyce obejmuje ono skrajne z punktu widzenia prawa sytuacje – od zaœpiewania znanej piosenki przez innego wykonawcę do całkowitej przeróbki utworu. Nie można zatem automatycznie stosować do coverów jednej kwalifikacji prawnej. Zawsze trzeba zbadać relacje między oryginalnym utworem a coverem. Od strony muzycznej sprowadziłam te relacje do trzech modelowych sytuacji. Pierwsza to transkrypcja – piosenka nie zostaje zmieniona. Jest jedynie wykonana przez innych wykonawców. Może się to wišzać z koniecznoœciš dostosowania do innego, ale pokrewnego składu instrumentalnego (np. gitara akustyczna zastšpiona elektronicznš, fortepian klawiszami, zamiast pani œpiewa pan etc.).
Druga to twórcza instrumentacja – melodia, rytm i harmonia piosenki zostajš bez zmian. W większym stopniu zmieniona zostaje jednak instrumentacja. Nie polega jedynie na prostym przeniesieniu partii danego instrumentu na pokrewny. Zmiany instrumentacji majš charakter twórczy i indywidualny (wspominany „Kuchnia Cover" CeZika, w którym tradycyjne instrumenty zastšpiono przez garnki, kieliszki i kuchenkę mikrofalowš). Trzecia wreszcie to aranżacja – zmieniony zostaje styl piosenki. Wišże się to zazwyczaj z koniecznoœciš zmiany melodii, rytmu, harmonii, faktury i instrumentacji utworu (np. „Jazz Cover" CeZika piosenki zespołu Weekend „Ja uwielbiam jš" – oryginał jest w stylu disco, a cover to swing). Co na to prawo autorskie? Transkrypcja nie ma twórczego charakteru. Taki cover to nic innego jak kolejne artystyczne wykonanie piosenki. Inaczej jest z twórczš instrumentacjš. Trzymajšc się przykładu z kuchennym coverem CeZika, gdyby równolegle druga osoba wpadła na pomysł rozpisania piosenki Hey na sprzęty kuchenne, zrobiłaby to zupełnie inaczej. Jest tu duże pole do twórczych i indywidualnych rozwišzań. Taki cover polegajšcy na stworzeniu oryginalnej instrumentacji prowadzi do powstania opracowania (można to porównać do tłumaczenia utworu literackiego na inny język). Podobnie jest z aranżacjš. Jeżeli w coverze zmiany instrumentacji lub innych elementów piosenki majš twórczy charakter, powstanie opracowanie. Tak jest w teorii. A w praktyce ZAiKS wyraża doœć jasne zdanie na temat przeróbek utworów polegajšcych na ich nowej instrumentacji lub aranżacji. Nie sš to, zdaniem tej organizacji, opracowania utworów w rozumieniu prawa autorskiego. Tym samym ZAiKS stwierdza, że takie covery nie majš twórczego i indywidualnego charakteru. Ma to swoje dobre i złe strony. Autor takiej przeróbki nie nabywa do niej praw autorskich (tzw. praw zależnych) i nie ma prawa do tantiem jako autor opracowania. Jeżeli jednoczeœnie wykonuje cover, może domagać się jedynie tantiem za korzystanie z artystycznego wykonania. A dobra strona – osoba, które chce rozpowszechniać cover, nie musi się zwracać bezpoœrednio do autora oryginalnej piosenki o zgodę. Wystarczy, że uzyska prawo do korzystania z utworu na podstawie umowy z ZAiKS. Jest to o wiele prostsze. O ile taka praktyka jest jak najbardziej prawidłowa w stosunku do coverów, w których piosenka nie zostaje twórczo zmieniona (transkrypcja), o tyle – moim zdaniem – nie powinna mieć zastosowania do pozostałych rodzajów coverów. Autorzy takich twórczych przeróbek powinni mieć prawo do tantiem. Autorka jest prawnikiem, dyrygentem chóralnym, wykładowcš na Uniwersytecie Muzycznym Fryderyka Chopina
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL