Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Opinie

Barbara Kras o dostępie do pełnomocnika w sprawach karnych

Barbara Kras
archiwum prywatne
Polska zajmuje ostatnie miejsce pod względem możliwoœci dostępu do pełnomocnika w sprawach karnych – wskazuje radca prawny.
Adwokat Rafał Dębowski w „Rzeczpospolitej" z 17 czerwca opublikował intrygujšcy artykuł. Okreœla siebie przy tym jako „przyjaciel radców prawnych". Ja również jestem przyjacielem adwokatów. Problem jednak nie polega na tym, by uzasadniać postawione przez siebie tezy „przyjacielskimi" okreœleniami, które służyć majš – jak sšdzę – jedynie ociepleniu ogólnej wymowy tekstu. Niestety, dla œrodowiska radcowskiego jest ona nie do zaakceptowania. Adwokatura od miesięcy z uporem jak mantrę powtarza kilka dyżurnych przykładów majšcych œwiadczyć o tym, jakoby radca prawny wykonujšcy czynnoœci obrończe w sprawach karnych będzie niczym „wilk wpuszczony do zagrody jagništ". Ni mniej, ni więcej skończy się to tylko jakšœ katastrofš. Polemika z tymi argumentami jest już nużšca.
Pragnę tylko wskazać, że takš samš, niemal identycznš co do istoty, argumentacjš posługiwała się adwokatura, gdy w 1997 roku i 2005 roku radcowie prawni stopniowo otrzymywali kolejne kompetencje. Zapytam zatem, co się od tego czasu wydarzyło. Nastšpiła katastrofa w tych wszystkich dziedzinach prawa, do których ówczeœnie nadano uprawnienia moim koleżankom i kolegom? Na tak postawione pytanie odpowiedŸ brzmi: rynku usług prawnych nie dotknęła hekatomba. Polacy nie zostali oszukani. Warto jeszcze zadać pytanie o realny skutek wczeœniejszych regulacji. Obywatele naszego kraju otrzymali możliwoœć zdecydowanie szerszego dostępu do profesjonalnego prawnika w wielu szczególnie ważnych dla nich sprawach. Rynek stał się bardziej konkurencyjny, przejrzysty i przyjazny klientom. To pozwoliło na szerszy dostęp do wymiaru sprawiedliwoœci, co odbyło się z ogromnym pożytkiem dla milionów Polaków. Tak będzie również i teraz.

„Tylko" czy „aż tyle"...

Dziœ Polska zajmuje ostatnie (OSTATNIE!) miejsce na trzydzieœci dwa europejskie kraje zbadane przez Radę Adwokatur i Stowarzyszeń Prawniczych Europy (CCBE) pod względem możliwoœci dostępu do pełnomocnika w sprawach karnych. Œrednia liczba osób przypadajšca na jednego prawnika z uprawnieniami do obron karnych w Europie wynosi 488. W Polsce wartoœć ta przekracza 3000 osób! I to jest właœciwa odpowiedŸ na proœbę adwokata Dębowskiego: „A parlamentarzystów proszę o przeprowadzenie wnikliwej analizy i debaty opartej na badaniach rzeczywistych społecznych potrzeb i oczekiwań. Tylko i aż tyle!". Właœnie przegrywamy z Europš w stosunku 6:1 – dla jednych jest to jak widać „tylko", dla innych „aż tyle"...! Zwracam przy tym uwagę na fakt, iż obecnie już blisko 15 tysięcy radców prawnych jest gotowych do œwiadczenia pomocy prawnej w sprawach karnych. Osoby te, identycznie jak w przypadku adwokatów, pozytywnie zdały trudny państwowy egzamin z prawa karnego. Czymœ się tu różnimy? Radcowie prawni nabywali wiedzę z innych kodeksów? To bardzo istotny argument przemawiajšcy za zmianš dotychczasowego status quo. Status quo, które jak widać stawia nasz kraj na peryferiach cywilizowanej prawniczej Europy. Po wtóre, te jakoby rzetelne wyniki badań, na które powołuje się adwokatura, sš przynajmniej dyskusyjne. Przypomnę zatem pytanie w nim zadane: „Czy dotychczasowe doœwiadczenia zawodowe oraz zakres szkolenia pozwalajš Panu/Pani na stwierdzenie, że radcy prawni dajš rękojmię realizacji konstytucyjnego prawa do obrony?". Oczywiœcie na tak sformułowane pytanie większoœć sędziów odpowie negatywnie. Sędziowie słynš z rzeczowego podejœcia do problemów, a postawione przez adwokatów pytanie jednoznacznie wprowadza w błšd – radcowie dopiero otrzymajš te kompetencje. Jak zatem ocenić naszš wiedzę i praktykę w tym zakresie? Zatem sędziowie odpowiadajš gremialnie „nie", gdyż nie majš jeszcze doœwiadczenia w sprawach prowadzonych przez radców prawnych. Zróbmy ten sondaż trzy lata po wprowadzeniu wzmiankowanych przepisów i wtedy będzie on wiarygodny. Ponadto przebadano tu nikły, niereprezentatywny procent ogółu œrodowiska sędziowskiego. Adwokaci nie zauważajš również faktu, że omawiana nowelizacja kodeksu postępowania karnego spowoduje, iż cały ciężar przeprowadzenia postępowania będzie spoczywał na stronach. Od tej pory wszystkie osoby będš miały prawo żšdać zapewnienia im na każdym etapie postępowania obrońcy. Zatem liczba spraw, gdzie konieczna będzie obecnoœć obrońcy, ulegnie zwielokrotnieniu.

Oto odpowiedŸ

W 2012 roku wpłynęło do polskich sšdów ponad 2,6 miliona spraw karnych, które mogło prowadzić nieco ponad 10 000 adwokatów. Choć nie we wszystkich obecny był pełnomocnik, to naturalne jest, że po wejœciu w życie nowelizacji k.p.k. zwiększy się, i to zdecydowanie, zapotrzebowanie na tego typu usługi. To jest właœciwa odpowiedŸ na pytanie, dlaczego adwokatura tak mocno broni rynku, który monopolistycznie opanowała. Broni go przy tym przed równie profesjonalnymi prawnikami, którzy otrzymujš od lat takie samo wykształcenie. Szkoda tylko, że obrona ta prowadzona jest kosztem Polaków... CV Barbara Kras jest dziekanem Rady Okręgowej Izby Radców Prawnych we Wrocławiu
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL