Budowa domu tylko na zgłoszenie, pozwolenie nie będzie potrzebne

aktualizacja: 14.06.2013, 09:53
Ministerstwo chce zlikwidować pozwolenie na budowę domu jednorodzinneg...
Ministerstwo chce zlikwidować pozwolenie na budowę domu jednorodzinnego. Zastąpi je proste zgłoszenie.
Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek

Projekt budowy własnego domu wystarczy zgłosić staroście. Jeśli nie wniesie zastrzeżeń w ciągu 30 dni, będzie można ruszyć z pracami.

REDAKCJA POLECA
02.04.2015
Protesty na budowę na sąsiedniej działce pozostaną bez echa
kariera
Wulgaryzmy w pracy niedopuszczalne, chociaż powszechne
Ministerstwo Transportu finalizuje prace nad tzw. małą nowelizacją prawa budowlanego.
Ministerstwo Transportu finalizuje prace nad tzw. małą nowelizacją prawa budowlanego.
– Biurokracja związana z uzyskiwaniem pozwolenia na budowę domu jednorodzinnego jest ogromna, chcemy to zmienić – mówi Krzysztof Antczak, dyrektor Departamentu Gospodarki Przestrzennej i Budownictwa w Ministerstwie Transportu i Budownictwa.
– Biurokracja związana z uzyskiwaniem pozwolenia na budowę domu jednorodzinnego jest ogromna, chcemy to zmienić – mówi Krzysztof Antczak, dyrektor Departamentu Gospodarki Przestrzennej i Budownictwa w Ministerstwie Transportu i Budownictwa.

Zgłoszenie zastąpi pozwolenie

Ministerstwo chce zlikwidować pozwolenie na budowę domu jednorodzinnego. Zastąpi je proste zgłoszenie.

Zgłoszenie zastąpi pozwolenie

Ministerstwo chce zlikwidować pozwolenie na budowę domu jednorodzinnego. Zastąpi je proste zgłoszenie.
– Osoba, która planuje budowę, będzie składała wniosek w tej sprawie do starosty wraz z niezbędnymi dokumentami, czyli projektem budowlanym oraz oświadczeniem o prawie do dysponowania gruntem – tłumaczy Krzysztof Antczak.
– Osoba, która planuje budowę, będzie składała wniosek w tej sprawie do starosty wraz z niezbędnymi dokumentami, czyli projektem budowlanym oraz oświadczeniem o prawie do dysponowania gruntem – tłumaczy Krzysztof Antczak.
230 tys. ?pozwoleń na budowę wydali w ubiegłym roku urzędnicy w całym kraju
230 tys. ?pozwoleń na budowę wydali w ubiegłym roku urzędnicy w całym kraju
Urzędnicy będą mieli 30 dni na wniesienie sprzeciwu w formie decyzji administracyjnej. Gdy się na to nie zdecydują, można ruszać z budową.
Urzędnicy będą mieli 30 dni na wniesienie sprzeciwu w formie decyzji administracyjnej. Gdy się na to nie zdecydują, można ruszać z budową.
Zgłoszenie znacznie upraszcza formalności. Nie przeprowadza się postępowania administracyjnego z udziałem stron i nie wydaje decyzji, od której strony mogą się odwołać.
Zgłoszenie znacznie upraszcza formalności. Nie przeprowadza się postępowania administracyjnego z udziałem stron i nie wydaje decyzji, od której strony mogą się odwołać.
Projekt przewiduje jednak, że tam, gdzie dom może oddziaływać na działkę sąsiednią, potrzebne będzie pozwolenie. O tym wpływie będzie decydował projektant w projekcie budowlanym. Urzędnik tylko zweryfikuje jego ustalenia.
Projekt przewiduje jednak, że tam, gdzie dom może oddziaływać na działkę sąsiednią, potrzebne będzie pozwolenie. O tym wpływie będzie decydował projektant w projekcie budowlanym. Urzędnik tylko zweryfikuje jego ustalenia.
– Oznacza to, że architekt wytyczy na podstawie przepisów budowlano-technicznych obszar oddziaływania obiektu i naniesie go na mapę. Jeżeli np. dom będzie oddalony 4 m od granicy sąsiedniej działki, nie będzie miał na nią wpływu. Gdy ta odległość wyniesie 2,5 m, dom będzie miał wpływ na sąsiadów i wówczas będzie trzeba uzyskać pozwolenie na budowę.
– Oznacza to, że architekt wytyczy na podstawie przepisów budowlano-technicznych obszar oddziaływania obiektu i naniesie go na mapę. Jeżeli np. dom będzie oddalony 4 m od granicy sąsiedniej działki, nie będzie miał na nią wpływu. Gdy ta odległość wyniesie 2,5 m, dom będzie miał wpływ na sąsiadów i wówczas będzie trzeba uzyskać pozwolenie na budowę.

Wyrolowani sąsiedzi

To ostatnie rozwiązanie wzbudziło wątpliwości Komitetu Stałego Rady Ministrów. Według niego ministerstwo powinno stworzyć uregulowania, które gwarantowałyby właścicielom i użytkownikom wieczystym sąsiednich działek niebędących w obszarze oddziaływania uzyskanie informacji o planowanej obok inwestycji.

Wyrolowani sąsiedzi

To ostatnie rozwiązanie wzbudziło wątpliwości Komitetu Stałego Rady Ministrów. Według niego ministerstwo powinno stworzyć uregulowania, które gwarantowałyby właścicielom i użytkownikom wieczystym sąsiednich działek niebędących w obszarze oddziaływania uzyskanie informacji o planowanej obok inwestycji.
Rafał Dębowski, adwokat, także zwraca uwagę na sąsiadów.
Rafał Dębowski, adwokat, także zwraca uwagę na sąsiadów.
– Wprowadzenie zgłoszenia zamiast pozwolenia oznacza, że sąsiedzi stracą kontrolę nad tym, co buduje się obok nich. Jak sąsiad będzie mógł podważyć zgłoszenie, gdy okaże się, że nowa inwestycja ma wpływ na jego działkę? Nie będzie przecież decyzji – mówi adwokat.
– Wprowadzenie zgłoszenia zamiast pozwolenia oznacza, że sąsiedzi stracą kontrolę nad tym, co buduje się obok nich. Jak sąsiad będzie mógł podważyć zgłoszenie, gdy okaże się, że nowa inwestycja ma wpływ na jego działkę? Nie będzie przecież decyzji – mówi adwokat.
87 tys. pozwoleń wydanych 2012 r. dotyczyła domów jednorodzinnych
87 tys. pozwoleń wydanych 2012 r. dotyczyła domów jednorodzinnych
Według niego lepszym rozwiązaniem byłby obowiązek powiadomienia wszystkich sąsiadów o planowanej budowie.
Według niego lepszym rozwiązaniem byłby obowiązek powiadomienia wszystkich sąsiadów o planowanej budowie.
– Gdyby nie wnieśli sprzeciwu np. w ciągu siedmiu dni, można byłoby budować. Gdyby zaś sprzeciw był niezasadny, zapłaciliby za wyrządzone nim szkody – wyjaśnia. Nowela przewiduje, że do projektu budowlanego nie trzeba dołączać oświadczeń dostawców mediów (energii, wody, ciepła, gazu) o warunkach przyłączenia do sieci. To ułatwienie dotyczy każdej inwestycji, nie tylko domów jednorodzinnych. Podobnie będzie ze zjazdami z dróg publicznych, z wyjątkiem tych wojewódzkich i krajowych.
– Gdyby nie wnieśli sprzeciwu np. w ciągu siedmiu dni, można byłoby budować. Gdyby zaś sprzeciw był niezasadny, zapłaciliby za wyrządzone nim szkody – wyjaśnia. Nowela przewiduje, że do projektu budowlanego nie trzeba dołączać oświadczeń dostawców mediów (energii, wody, ciepła, gazu) o warunkach przyłączenia do sieci. To ułatwienie dotyczy każdej inwestycji, nie tylko domów jednorodzinnych. Podobnie będzie ze zjazdami z dróg publicznych, z wyjątkiem tych wojewódzkich i krajowych.
– Zmiany idą w dobrym kierunku – ocenia Bogdan Dąbrowski, radca prawny z Urzędu Miasta w Poznaniu. – W tej chwili prawo jednakowo traktuje budowę dużych obiektów i mniejszych, do których należą domy jednorodzinne. Tymczasem dla tych ostatnich można spokojnie wprowadzić dużo prostsze procedury. Dzięki temu urzędnicy będą mieli więcej czasu dla innych inwestorów – podkreśla Dąbrowski. Obecnie bowiem 40 proc. wydawanych pozwoleń na budowę dotyczy domów jednorodzinnych.
– Zmiany idą w dobrym kierunku – ocenia Bogdan Dąbrowski, radca prawny z Urzędu Miasta w Poznaniu. – W tej chwili prawo jednakowo traktuje budowę dużych obiektów i mniejszych, do których należą domy jednorodzinne. Tymczasem dla tych ostatnich można spokojnie wprowadzić dużo prostsze procedury. Dzięki temu urzędnicy będą mieli więcej czasu dla innych inwestorów – podkreśla Dąbrowski. Obecnie bowiem 40 proc. wydawanych pozwoleń na budowę dotyczy domów jednorodzinnych.
etap legislacyjny: Komitet Stały Rady Ministrów
etap legislacyjny: Komitet Stały Rady Ministrów

POLECAMY

KOMENTARZE