Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Społeczeństwo

Repatrianci wolš Niemcy i Rosję

Polska nie jest atrakcyjnym krajem dla repatriantów – wynika z najnowszego raportu Fundacji Energia dla Europy, do którego dotarła „Rz”.
Według ekspertów przez brak sensownych programów ułatwiajšcych repatriantom powrót Polska traci cenny kapitał ludzki, którego z roku na rok coraz bardziej zaczyna brakować. – Eurostat prognozuje, że w 2050 r. będzie nas tylko 29 milionów. Grożšca nam zapaœć demograficzna to skutek masowej emigracji za granicę i małej liczby rodzšcych się obecnie dzieci. Jeœli nie sprowadzimy w to miejsce ludzi z zagranicy, gospodarka zwolni, a ZUS będzie miał kłopoty z wypłatš emerytur – uważa prof. Krystyna Iglicka, demograf i ekspert fundacji. Eksperci szacujš, że do 2050 r. trzeba będzie do Polski sprowadzić aż 5,2 mln cudzoziemców. – Ideałem byłoby, gdyby byli to repatrianci, bo to wykluczyłoby problemy z integracjš i ewentualne konflikty wynikajšce z różnic kulturowych. Niestety, odnoszę wrażenie, że nikt ich w tym kontekœcie nie bierze pod uwagę – mówi prof. Iglicka.
– Powinniœmy zrobić wszystko, żeby sprowadzić do Polski repatriantów. Z jednej strony jest to konieczne z powodów ekonomicznych, z drugiej jesteœmy to winni tym ludziom, którzy trafili np. na Syberię, walczšc o naszš wolnoœć – potwierdza Mirosław Bieniecki, szef Instytutu Studiów Migracyjnych. Z danych MSW wynika, że do końca 2011 r. (ostatnie dostępne dane) w ramach repatriacji osiedliło się w Polsce 5215 osób. W roku 2011 wydano 178 wiz krajowych w celu repatriacji. Tymczasem poza granicami kraju mieszka obecnie od 1150 tys. Polaków (spis powszechny ZSRR z 1989 r.) do 2600 tys. osób (dane Wspólnoty Polskiej). Obecnie w ewidencji zarejestrowanych jest 2800 osób, które oczekujš na wskazanie im miejsca do osiedlenia się. To przeważnie Polacy z Kazachstanu i Uzbekistanu oraz nieliczni z Rosji, Gruzji i Kirgistanu. Zdecydowana większoœć z nich ma potrzebne w Polsce wykształcenie techniczne. – Niska liczba Polaków powracajšcych to skutek przerzucenia odpowiedzialnoœci za zorganizowanie im życia na samorzšdy. A dla nich to kłopot, bo trzeba im zapewnić pracę, mieszkanie i zadbać o ich integrację z lokalnš społecznoœciš. Wielu gminom nie chce się podejmować takiego wyzwania – tłumaczy Bieniecki. I nie chodzi tu tylko o pienišdze. Chociaż gminy mogš starać się o dotacje na ten cel z budżetu państwa, uczyniło to zaledwie 199 gmin. Finał jest taki, że jeœli repatrianci decydujš się już wyjechać, to wybierajš Niemcy, gdzie mogš liczyć na wysokie zasiłki. – A jeœli nawet wybiorš Polskę, bardzo szybko wracajš do Rosji, gdzie żyje im się często łatwiej niż tu – opowiada Bieniecki.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL