REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Kraj

Kraj

Pożar autobusu z dziećmi

guu 25-05-2009, ostatnia aktualizacja 25-05-2009 20:03
Kontrola autokaru przewożącego dzieci
autor: Magda Starowieyska
źródło: Fotorzepa
Kontrola autokaru przewożącego dzieci

W Mikoszewie koło Gdańska doszło do pożaru autobusu, który wiózł dzieci. Ucierpiało 13 osób. Trzy z nich są w stanie ciężkim.

Jak powiedział rzecznik nowodworskich strażaków Tomasz Komoszyński, tuż po zdarzeniu lekarze, którzy przybyli na miejsce, zbadali czternaście osób (13 dzieci i opiekunkę). Troje dzieci ciężej rannych zostało przewiezionych do szpitala w Gdańsku. Lekarze zdecydowali się też zabrać do szpitala i dokładniej przebadać czwórkę innych dzieci.

Jak poinformował wieczorem dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Gdańsku Mirosław Domosławski, stan zdrowia trójki poważniej rannych dzieci, które przebywają w placówce, jest bardzo dobry.

Domosławski wyjaśnił, że dwójka dzieci odniosła liczne, ale drobne rany - najczęściej otarcia. Nieco ciężej została poszkodowana dziewczynka, którą fragmenty opony trafiły głównie w nogi.

- Opona zadziałała jak granat, powodując u dziewczynki liczne, choć na szczęście nie bardzo poważne rany wymagające interwencji lekarzy kilku specjalności, w tym chirurgów naczyniowych - wyjaśnił Domosławski.

Jak dodał dyrektor, oprócz wspomnianej trójki lekarzezdecydowali o pozostawieniu w szpitalu jeszcze jednego dziecka.Domosławski zaznaczył, że zrobiono to ze względówprofilaktycznych, m.in. z powodu szoku, jakie przeżyłodziecko.

- Dzieci miały bardzo dużo szczęścia - dodał dyrektor.

Rzecznik policji w Nowym Dworze Gdańskim, Sebastian Białachowski powiedział, że pasażerami autobusu było 48 dzieci w wieku 10 lat. Jechały z Pruszcza Gdańskiego na wycieczkę.

- W Mikoszewie, gdzie autobus zatrzymał się na postój, doszło do wybuchu jednej z opon autobusu, po którym pojazd zapalił się - powiedział Białachowski.

Wybuch miał miejsce w momencie, gdy wszystkie dzieci były poza pojazdem i wyjmowały z bocznych schowków autokaru swoje bagaże. Białachowski wyjaśnił, że kierowca autobusu samodzielnie - za pomocą gaśnicy samochodowej - ugasił ogień.

Rannych zostało troje dzieci. - Dwoje z nich - dziewczynka i chłopiec, doznali poparzeń i zostali przewiezieni karetką do szpitala w Gdańsku. Dziewczynka, która doznała obrażeń nóg została zabrana przez helikopter.

Na miejscu jest policja i prokuratura, która będzie wyjaśniać, jak doszło do wybuchu opony.

PAP
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Telewizje kuszą internautów

Stacje mogą odnieść dziś sukces tylko we współpracy z Internetem. Tam ich programy ogląda już 15 proc. użytkowników >>