Kraj
Jubilat ocierał łzy ukradkiem
Cieszmy się, że to się skończyło, a zastanawiajmy się, jak te możliwości można dobrze wykorzystać - mówił były prezydent Lech Wałęsa w czasie uroczystości jubileuszowych z okazji 25. lecia przyznania nagrody Nobla.
Były prezydent ma dziś podwójną okazję do świętowania. Rocznica przyznania pokojowego Nobla zbiega się z 65. urodzinami byłego prezydenta.
Zaproszeni goście zgromadzili się na Zamku Królewskim w Warszawie. Odśpiewali jubilatowi, który przybył na uroczystość wraz z małżonką Danutą, "Sto lat" W spotkaniu wzięli udział przedstawiciele świata kultury, nauki i polityki i kościoła.
- Nasz czas jest czasem przełomu, historycy nie przesadzają, gdy chcą łączyć koniec II wojny światowej z rokiem 1989 r. - podkreślał w czasie swojego przemówienia arcybiskup Tadeusz Gocłowski. W tym kontekście wspomniał o encyklice Jana Pawła II z 1989 r., w której papież mówił o walce "drogą prawdy i sprawiedliwości", odwołującej się do sumień przeciwnika i usiłującej "rozbudzić w nim poczucie wspólnej ludzkiej godności".
- Zwyciężyliśmy kompromisem, a kompromis zawsze można podważać. I ci, którzy nie potrafią pozytywnie się umiejscowić muszą podważać, muszą dopatrywać się spisków, muszą wymyślać takie rzeczy, żeby istnieć - stwierdził w swoim wystąpieniu jubilat.
Davies: Przemiany bez gilotyn i terroru
- Zwycięstwo przybrało formę kompromisu, współpracy z dawnymi wrogami, oraz pojednania ludzi z różnych obozów - zaznaczył profesor Norman Davies.
- Po upływie dużej ilości czasu i tak się okazuje, kto jest wielki, kto jest dzielny, a kto nikczemny i mało wart. Niejeden taki Jaszcz znajdzie się w Polsce na codzień - mówił marszałek Sejmu Bronisław Komorowski odnosząc się do krytyka literackiego, który pod pseudonimem "Jaszcz" na łamach "Trybuny Ludu" "chłostał wybitnych ludzi kultury".
Były przewodniczący Rady Najwyższej Białorusi, obecnie opozycjonista w tym kraju prof. Stanisław Szuszkiewicz podziękował Wałęsie za jego działania na rzecz wolnej Białorusi. Jak podkreślił, największą zasługą Wałęsy jest to, że "odszukał on bezbłędny szlak do wolności". Dodał, że pokojowa droga, którą wybrał w walce z komunistycznym reżimem jest "niepodobna do tego, co było do tej pory".
Na Zamku Królewskim obecni byli m.in.: szef NSZZ "Solidarność" Janusz Śniadek, b. premierzy - Tadeusz Mazowiecki, Jan Krzysztof Bielecki, abp Józef Życiński, Adam Michnik, minister edukacji Katarzyna Hall, Andrzej Wajda i szef doradców premiera Michał Boni, prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz, arcybiskup Tadeusz Gocłowski, były przewodniczący Rady Najwyższej Białorusi, prof. Stanisław Szuszkiewicz, a także marszałek Sejmu Bronisław Komorowski oraz prof. Norman Davies..
To wstęp do głównych obchodów
Wieczorem w Teatrze Wielkim-Operze Narodowej odbędzie się uroczysty koncert Nobel'83 ProMemoria. Poza muzyką klasyczną goście usłyszą też m.in. Edytę Geppert, Krystynę Prońko oraz Pawła Kukiza.
Dzisiejsza uroczystość jest wstępem do głównej części projektu "Nobel 25" - zaplanowanej na grudzień konferencji "Solidarność dla przyszłości" w Gdańsku. Swoją obecność na tej konferencji potwierdził już Dalajlama, a także kilkoro innych laureatów Pokojowego Nobla, w tym były prezydent RPA Fryderyk de Klerk, prezydent Timoru Wschodniego Jose Ramos Horta i prawniczka irańska Szirin Ebadi.
Wałęsa otrzymał Pokojową Nagrodę Nobla w 1983 r. za walkę o wolność i demokrację w krajach Europy Wschodniej. Decyzję ogłoszono 5 października. Uroczystość wręczenia nagrody odbyła się 10 grudnia 1983 r w Oslo. Nagrodę odebrała w jego imieniu żona Danuta, ponieważ ówczesny opozycjonista obawiał się, że nie zostanie wpuszczony z powrotem do kraju.















