Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Życie Ziemi Podlaskiej

Region stawia na kulturę, i to wielonarodowš

Piotr Mazurkiewicz
Fotorzepa / Waniek Ryszard
W sezonie wakacyjnym region stara się promować głównie wydarzeniami kulturalnymi. Jednak w czasach nachalnej ekspansji jedynie słusznego i poprawnego wzorca kultury narodowej i patriotycznej Podlasie idzie jednak pod pršd.

Zamiast tandety i miałkoœci, ale pod narodowymi barwami, stawia na wielokulturowoœć. Promuje choćby dziedzictwo lokalnej społecznoœci islamskiej, co jest zagraniem iœcie pokerowym. Mało który region był jeszcze kilka dekad temu takim tyglem kulturowym jak właœnie te okolice. Œcierały się w nim wpływy nie tylko polskie, białoruskie czy litewskie, ale i żydowskie czy tatarskie. Dziœ znów jest to modne i trendy.

Promowanie się takimi wydarzeniami jak Festiwal Kultury Tatarskiej czy Podlaska Oktawa Kultur to doœć odważna strategia, ale skrojona pod realia. Ludzie szukajš dzisiaj autentycznoœci. Na potęgę odnawiane sš zabytkowe domy. Jeszcze dekadę temu większoœć ludzi z radoœciš wyrzucała stare meble, często rodzinne pamištki, ponieważ zachłysnęła się nowoœciami. Wymieniali solidne drewniane arcydzieła na paŸdzierzowš produkcję rodem z tanich sieciówek. Dzisiaj widać odwrotny trend, starocie wycišgane sš z zakamarków i pieczołowicie odnawiane. Wraca moda na ludowe rękodzieło, ale autentyczne, a nie „Made in China". Na tej fali do łask wracajš zapomniane ikony, co widać też po sukcesie muzeum w Supraœlu.

Promowanie się wielokulturowoœciš ma w Polsce inne udane przykłady, choćby tymi hasłami promowały się festiwale w Łodzi czy Lublinie. Zawsze przycišgały tłumy goœci, ponieważ ludzie chcš takie wydarzenia oglšdać. Jednak władze nie mogš zapominać, że za promocjš kultury muszš pójœć też inne działania.

Białystok nie bez powodu ma problem z każdorazowo nagłaœnianymi ekscesami bojówek narodowych. ŁódŸ podobnie, w mieœcie trudno nie trafić na antysemickie napisy na murach, choć trzeba oddać władzom samorzšdowym, że ze zjawiskiem konsekwentnie walczš.

Zatem kulturš promować się warto i trzeba, ale musi być bezpiecznie. Turyœci inaczej się nie pojawiš, a organizowanie tak dużych wydarzeń wyłšcznie z myœlš o lokalnych społecznoœciach nie spełni pokładanych w nich oczekiwań. Z drugiej strony, jeœli rzeczniczka partii rzšdzšcej tłumaczy, że rozumie chuligański atak podczas antyrzšdowego protestu, to naprawdę wszystko jest możliwe. W realiach przyzwolenia na atakowanie wszystkiego, co nie rdzennie polskie, takie festiwale zdecydowanie idš pod pršd.

Podlasie ucieka od cepeliady, media z TVP na czele wręcz przeciwnie. Z luboœciš zanurzajš się w wynaturzonym i nienaturalnym wizerunku ludowoœci i tradycji. Dlatego w kontrze do planów promowania się tym jedynie słusznym wzorcem trzeba przyklasnšć pomysłom wdrażanym na Podlasiu.

Oby było ich więcej, ponieważ na całym œwiecie widać dzisiaj trend sięgania po dziedzictwo historyczne lokalnych społecznoœci. Nawet jeœli wczeœniej wymaga to uporania się z demonami z przeszłoœci, co widać w Kanadzie, Australii czy nawet na Grenlandii.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL