Drogi do rozwoju

aktualizacja: 06.07.2017, 22:00

Chcemy być zieloną krainą nowoczesnych technologii i zrobiliśmy już w tym kierunku pierwszy krok – mówi Elżbieta Anna Polak, marszałek województwa lubuskiego.

REDAKCJA POLECA

Rz: Czy region lubuski ma jakieś problemy transportowe?

Elżbieta Anna Polak: Już dawno w strategii rozwoju województwa zapisaliśmy dostępność transportową i komunikacyjną jako jeden z głównych celów strategicznych i konsekwentnie to realizujemy. Dziś jesteśmy regionem doskonale skomunikowanym z północy na południe i ze wschodu na zachód. Można powiedzieć, że najlepiej w Polsce. Dzięki inwestycjom krajowym mamy dwie osie transportowe: autostradę A2 i trasę ekspresową S3, a jako samorząd województwa łączymy je z siecią dróg wojewódzkich, czyli bezpośrednio z mieszkańcami. Efekty widać dookoła, a także w budżecie regionu. Od kilku lat to nie drogi, ale zabezpieczenie przeciwpowodziowe osiąga najwyższy wskaźnik wydatków inwestycyjnych, majątkowych w budżecie samorządu województwa. To oznacza, że największe problemy komunikacyjne zostały rozwiązane, a teraz załatwiamy kolejne. Oczywiście, odrębną sprawą pozostaje bieżące utrzymanie dróg wojewódzkich, ale tutaj sytuacja nie odbiega od reszty kraju. Jak się ma infrastrukturę, to trzeba ponosić koszty jej utrzymania. To normalne.

Lubuskie to region poprzecinany rzekami, stąd inwestycje przeciwpowodziowe. Ale chyba dlatego do niedawna słabym punktem sieci komunikacyjnej były przeprawy mostowe?

Po ponad 20 latach planowania i kilkuletniej batalii z pseudoekologami przystępujemy do budowy mostu na Odrze w miejscowości Milsko. To historyczna chwila: ten most będzie kosztował prawie 100 mln zł i czekają na niego wszyscy, którzy podróżują z południowej części regionu na wschód, w kierunku Poznania. Natomiast na północy regionu, w Planie Budowy Dróg Krajowych, znajduje się przeprawa mostowa w Kostrzynie nad Odrą. Budowany jest też nowy most w Cigacicach w ciągu trasy ekspresowej S3, a stara konstrukcja mostu w tym miejscu zostanie rozebrana. Jeśli uzyskamy ekspertyzę techniczną dopuszczającą tę konstrukcję do wtórnego wykorzystania, to w grę wchodzi montaż dodatkowej przeprawy mostowej w innym miejscu.

Wspomniała pani o inwestycjach przeciwpowodziowych. Co to za przedsięwzięcia?

Po negocjacjach rozpoczęliśmy inwestycję w zakresie zabezpieczenia przeciwpowodziowego Słubic, obejmującą budowę i modernizację wałów za 113 mln zł. Finansowanie tego przedsięwzięcia odbywa się poza budżetem województwa, głównie z funduszy Banku Światowego. Ale zarząd województwa przygotował własny regionalny program ochrony przeciwpowodziowej, którego wartość sięga 100 mln zł. W regionie lubuskim wciąż mamy w pamięci dramatyczne powodzie z roku 1997 i późniejsze, dlatego takimi inwestycjami zatrzymamy wielką wodę, która być może kiedyś nadejdzie. Cieszę się, że lubuski poseł Jerzy Materna jako wiceminister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej patronuje programowi zagospodarowania polskich rzek, dzięki czemu lubuskie rzeki w końcu zostaną potraktowane priorytetowo.

Czy inwestycje drogowe, patrząc długofalowo, są kluczowe dla gospodarki regionu? Czy może widzi pani inne priorytety?

Drogi i mosty są ważne, ale najważniejsze są detale. Takie jak np. zjazdy z autostrady. Przecież można wybudować trasę, którą przemieszczają się kierowcy, oglądając region z okien samochodów. Ale trzeba starać się ich zatrzymać, skłonić do tego, by zjechali z autostrady, zatrzymali się na naszych winnicach, spróbowali lokalnych produktów, odwiedzili szlaki turystyczne, parki narodowe i festiwale, które organizujemy z myślą o przyjezdnych. To dlatego byliśmy czujni i wywalczyliśmy na terenie Lubuskiego pięć zjazdów z autostrady A2, nazwaną Autostradą Wolności. Zabiegamy jeszcze o budowę kolejnego w okolicy Łagowa, perły turystycznej ziemi lubuskiej. Można więc nie tylko wygodnie przejechać przez region, ale także się tutaj zatrzymać. Wracając do pytania, oczywiście widzę inne priorytety rozwojowe, choćby te dotyczące najnowszych technologii. Chcemy być zieloną krainą nowoczesnych technologii i zrobiliśmy już w tym kierunku pierwszy krok. Trzy lata temu wraz z firmą Orange wybudowaliśmy szkieletową sieć światłowodową umożliwiającą dostęp do szerokopasmowego internetu dla mieszkańców 326 miejscowości i wsi regionu. Dzisiaj ta sama firma realizuje projekty budowy „ostatniej mili" z Programu Operacyjnego Polska Cyfrowa. Będą włączane powiaty gorzowski, krośnieński, sulęciński i międzyrzecki oraz miasto Zielona Góra. Eliminujemy obszary tzw. wykluczenia cyfrowego. To zaprocentuje w przyszłości, bo bez internetu nie da się prowadzić działalności gospodarczej, nawet najprostszej.

POLECAMY

KOMENTARZE