Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Łódzkie

Wsparcie w trudnym starcie

Koło Naukowe Resocjalizacji z Uniwersytetu Łódzkiego: Katarzyna Jura vel Jurczak, Angelika Sikorska, Tomasz Gruszka, Katarzyna Olejnik, Klaudia Sztandera i Katarzyna Okolska
Fotorzepa, Marian Zubrzycki
„reStart" to pomysł łódzkich studentów, którzy chcš pomagać wychowankom oœrodków resocjalizacyjnych w adaptacji w normalnym życiu

Jak wystartować w dorosłoœć, gdy ma się za sobš kilka lat spędzonych w placówce resocjalizacyjnej dla nieletnich? Jak rozpoczšć odpowiedzialne życie, gdy w rodzinie, z  której się pochodzi, nikt nie żył odpowiedzialnie, a potem wszystko działało w oparciu o regulaminy? Z takimi pytaniami i barierami boryka się większoœć byłych wychowanek i wychowanków zakładów poprawczych i młodzieżowych oœrodków wychowawczych. Młodzież trafia tam na mocy postanowień sšdowych. Problem w tym, że po latach spędzonych za murami oœrodka trudno jest tak po prostu wrócić do społeczeństwa. Potrzebny jest ktoœ, kto może poprowadzić za rękę, pomóc w załatwieniu spraw urzędowych, poszukiwaniu szkoły czy pracy, a także ktoœ z kim zwyczajnie można porozmawiać o codziennych problemach.

Aby pomóc takim młodym ludziom po przejœciach, zamieszkujšcych na terenie Łodzi i okolic, powstał projekt „reStart". Jego celem jest wsparcie tej szczególnej grupy dziewczšt i chłopców w prawidłowej integracji społecznej. Projekt realizowany jest przez studentów Koła Naukowego Resocjalizacji na Wydziale Nauk o Wychowaniu Uniwersytetu Łódzkiego oraz Fundację po DRUGIE, ogólnopolskš organizację pozarzšdowš zajmujšcš się pracš z młodzieżš zagrożonš wykluczeniem społecznym.

Spontaniczny pomysł

– Idea narodziła się kilka lat temu – opowiada Angelika Sikorska, która, jeszcze jako studentka resocjalizacji była pierwszš koordynatorkš projektu, a dziœ robi doktorat i jest asystentkš na Wydziale Nauk o Wychowaniu UŁ. - Do naszego Koła zwróciła się Fundacja po DRUGIE, która starała się objšć pomocš byłš wychowankę Schroniska dla Nieletnich i Zakładu Poprawczego w Falenicy. Dziewczyna mieszkała w Łodzi, a fundacja ma siedzibę w Warszawie i z takiej odległoœci trudno monitorować jej poczynania. Poszliœmy do niej i okazało się, że dziewczyna była przede wszystkim głodna! Wszyscy byliœmy poruszeni. W cišgu jednego dnia zorganizowaliœmy zbiórkę żywnoœci, w którš zaangażowali się nie tylko studenci, ale również wykładowcy uczelni.

Informacja o pomagajšcych studentach zaczęła kršżyć po Łodzi i coraz więcej osób zgłaszało się do nich w nadziei na wsparcie. Wówczas Fundacja po DRUGIE i Koło Naukowe Resocjalizacji postanowiły sprawę nieco sformalizować. – Projekt zyskał nazwę, założyliœmy profil na facebooku – dodaje Angelika Sikorska. – Ale zdecydowaliœmy, że nie będziemy działać w sztywnych ramach. Wszystko opiera się na zasadach dobrowolnoœci.

Studenci działajš jako wolontariusze, a młodzież korzystajšca ze wsparcia samodzielnie podejmuje decyzje o tym jak będzie układała się współpraca. – Nie robimy niczego na siłę – mówi Katarzyna Jura vel Jurczak, aktywnie działajšca w „reStarcie" studentka III roku pedagogiki resocjalizacyjnej. – Jeœli ktoœ sobie nie życzy, żebyœmy zaglšdali do niego do domu, to po prostu tego nie robimy. Staramy się najpierw nawišzać relację i stopniowo budować zaufanie.

Studenci pomogli już kilkudziesięciu osobom. Przede wszystkim wspierali ich w kontaktach z urzędami i poszukiwaniu pracy, ale organizowali również wyprawki dla dzieci byłych wychowanek i wychowanków. – Pamiętam, jak kilka lat temu studenci i pracownicy Uniwersytetu Łódzkiego zbierali rzeczy dla dziecka byłego wychowanka – opowiada dr hab. Renata Szczepanik, opiekunka naukowa Koła. – Wszystko wylšdowało w naszym gabinecie: wanienka, wózek, jakieœ szafki... Zgłosili się po to koledzy ojca dziecka. Wszyscy łysi, wytatuowani i portier na wydziale nie wiedział jak zareagować, gdy wynosili to z uczelni.

- Trafiamy na bardzo różne osoby – opowiada Katarzyna Jura vel Jurczak. – Sš takie, które przyjmujš naszš pomoc z zaangażowaniem. To oczywiœcie najbardziej nas cieszy i daje siłę do dalszego działania. Zdarzajš się jednak również takie sytuacje, w których czujemy się naprawdę bezradni.

Dobra praktyka

Studenci borykajš się z poważnymi dylematami. Trudne sytuacje konsultujš z Fundacjš po DRUGIE, która ma doœwiadczenie w pracy z młodzieżš po placówkach. W ramach interwencji współpracujš ze służbami pomocy społecznej. Jednym z zadań „reStartu" stała się także integracja służb na rzecz wspierania młodzieży po placówkach.

- Często byłe wychowanki i wychowankowie nie otrzymujš właœciwego wsparcia, bo zwyczajnie nie wiedzš gdzie i w jaki sposób się po nie zwrócić – mówi Klaudia Sztandera z Koła Naukowego Resocjalizacji. – Z drugiej strony zdarza się, że pracownicy socjalni nie wiedzš, że na ich terenie przebywajš takie osoby. My nie możemy zastšpić systemy, ale możemy włšczać podopiecznych w programy im dedykowane.

Projekt „reSTART" jest inicjatywš, która dotyczy nie tylko byłych wychowanek i wychowanków, ale jest także doskonałš praktykš dla studentów, którzy przygotowujš się do pracy z osobami zagrożonymi wykluczeniem społecznym.

– Od poczštku popieram to działanie – mówi dr hab. Renata Szczepanik. – To niepowtarzalna okazja do odbycia praktyki, której nie zapewni studentom żaden oœrodek ani placówka. Udział w tym projekcie pozwala na poznanie rzeczywistych problemów byłych wychowanków i  unaocznia swoiste szkody społeczne, jakie czyni wieloletni pobyt w takich instytucjach.

Dr Szczepanik wyjaœnia, że siła „reStartu" tkwi w relacji budowanej między młodymi ludŸmi, którzy choć wywodzš się z innych œrodowisk, majš różne doœwiadczenia i w pewnym sensie znajdujš się po różnych stronach barykady, majš sobie wiele do zaoferowania. Studenci mogš na własnej skórze doœwiadczyć pracy z tzw. „trudnym klientem". Z kolei młodzież po placówkach może poznać rówieœników, którzy rozwijajš swoje zainteresowania, budujš przyszłoœć w oparciu o swoje mocne strony (sami tego nie potrafiš).

- Kiedy człowiek zajrzy w te wszystkie miejsca, porozmawia z byłš wychowankš czy wychowankiem sam na sam, naprawdę może zastanowić się nad tym co chce robić w dorosłym życiu – mówi Klaudia Sztandera. – Ja czuję, że dzięki temu mogę się rozwijać. Czuję, że jestem potrzebna i jestem dużo bardziej zmotywowana do nauki, zdobywania nowych umiejętnoœci, które w przyszłoœci przełożš się na mojš pracę zawodowš.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL