Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Mazowsze

Coldplay, Sting i Depeche Mode w Warszawie w Hali Torwar oraz na PGE Narodowym

Coldplay zmienia muzycznš stylistykę, nie tracšc popularnoœci. Chris Martin trzyma się gałęzi.
Live
Warszawę czekajš w przyszłym roku występy Stinga, Depeche Mode, Coldplay. Dwa koncerty odbędš się na PGE Narodowym.

Jako pierwszy zagra w Hali Torwar 27 marca Sting. Jeden z najbardziej utytułowanych muzyków œwiata, były lider The Police, wydał 11 listopada pierwszy od 13 lat rockowy album „57th & 9th".

Kameralny kontakt

– Nie do mnie należy ocenianie mojej pracy. Tym razem jednak muszę zrobić wyjštek: to naprawdę dobra płyta – powiedział „Rzeczpospolitej". – Myœlę, że odwzorowuje moje muzyczne DNA, na które składajš się rock and roll, folk, etno i jazz. Teksty powstawały w spontaniczny sposób. Naprawdę nie miałem zamiaru pisać o uchodŸcach czy zagrożeniu dla naszej planety. Okazało się jednak, że to sprawy głęboko zakorzenione w mojej podœwiadomoœci. Oczywiœcie codziennie czytam gazety i wkurzam się tym, co złego dzieje się na œwiecie zarówno w wielkiej polityce, jak i w sprawach społecznych. Dlatego wcale nie jestem zaskoczony wydŸwiękiem moich piosenek. To najbardziej gitarowy album, jaki nagrałem w życiu. Wcišgnšłem rockowš banderę na maszt i przyglšdam się, jak działa.

Trzon zespołu stanowili perkusista Vinnie Colaiuta, gitarzysta Dominic Miller oraz Jerry Fuentes i Diego Navaira z teksasko-meksykańskiej grupy Last Bandoleros.

Sting przyjeżdżał do studia bez gotowego materiału i komponował na miejscu z muzykami. Muzyk, który skończył 65 lat, nie ukrywa, że w jego życiu coraz większe znaczenie ma temat œmierci.

Mam to cišgle z tyłu głowy dodaje. Bezpoœrednim impulsem do napisania ballady „50,000" była œmierć Prince'a. To opowieœć w formie nekrologu, który przypomina wielkie czasy sukcesów, a kończy się smutnš refleksjš.

– To mój komentarz do takich szokujšcych wydarzeń, jak œmierć Prince'a, Davida Bowiego, Glenna Freya, Lemmy'ego – powiedział. – Wydawali się być naszymi bogami. Wielkie œwiatło, jakie było wokół nich, tworzyło też sferę mrocznego cienia. A kiedy zmarli, tym mocniej dopadła nas myœl o naszej œmiertelnoœci. Takie sytuacje doskwierajš szczególnie dotkliwie, bo obnażajš złudzenia, jakie funduje nam pycha. Œmierć dopadnie każdego z nas.

Koncert Stinga będzie wyjštkowy również z tego powodu, że odbędzie się w nietypowej jak na niego przestrzeni ani na stadionie, ani w dużej hali, lecz na Torwarze, co zapewni dobry kontakt z artystš.

Zaskakujšca zmiana

18 czerwca wystšpi na PGE Narodowym Coldplay. Losy tej grupy to jedna z najbardziej zadziwiajšcych w showbiznesie ostatnich dekad. Zespół Chrisa Martina zaczynał jako grupa, której dokonania porównywano z art rockiem Pink Floyd, Genesis albo też z U2. Rozbudowane kompozycje nosiły piętno brytyjskiej melancholii. Jednym z najistotniejszych momentów w karierze kwartetu była rywalizacja z U2 oraz niesnaski Martina z Bono, który niezwykle nerwowo reagował na rosnšcš popularnoœć swojego konkurenta.

To był okres, kiedy Coldplay sprzedawał więcej płyt niż U2 oraz więcej biletów na koncerty – fakt, że tańszych, ale jednak. To była konsekwencja przełomowego albumu „Viva La Vida or Death And All His Friends" z 2008 roku. Brzmienie stało się lżejsze, zaœ teksty urosły do rangi manifestu pozytywnych stron życia, dialogu i kompromisu w kontrze do wojowniczych, depresyjnych zachowań i ducha wojny.

Każda kolejna płyta – „Mylo Xyloto" (2011) i „Ghost Stories" (2014) oraz „A Head Full Of Dreams" (2015) – wywoływała rosnšce zdziwienie u częœci starszych fanów. Martin za każdym razem upraszczał bowiem muzykę, sprawiał, że jest coraz bardziej melodyjna, optymistyczna i przebojowa. W duetach pojawiła się Rihanna, co było ewidentnym sygnałem skierowanym do młodych odbiorców wychowanych na nowych gwiazdach pop.

Ostatniš płytš zespół ostatecznie pożegnał się z rockiem. Piosenki lidera zespołu Chrisa Martina opowiadajš o wychodzeniu z depresji wywołanej rozstaniem z aktorkš Gwyneth Paltrow po dziesięcioletnim zwišzku, z którego narodziło się dwóch synów.

– Zależy mi na pogodzeniu się z losem, z tym, co się nam przydarza, a czego często nie potrafimy zaakceptować. Można powiedzieć, że to hipisowska płyta – powiedział muzyk. – Znaczšcym sygnałem była obecnoœć w studiu norweskiego duetu producenckiego Stargate, firmujšcego przeboje Rihanny i Beyoncé.

Ulubionym utworem Martina jest „X Marks the Spot".

– Większoœć instrumentów, jakich użyliœmy w nagraniu, nie istniała w czasie, kiedy powstał nasz pierwszy album – mówi lider. – Fani, którzy chcieliby, żebyœmy byli zespołem rockowym, mogš się czuć zawiedzeni. Chcieliœmy pożenić wszystkie rodzaje muzyki, które lubimy, poczynajšc od Oasis, a kończšc na Drake'u. Czuję się komfortowo, majšc œwiadomoœć, że nasza muzyka nie jest dla każdego. Zależało nam na muzyce barwnej, która sprawi, że słuchaczom nogi same ruszš do tańca.

Strategia Coldplay przyniosła sukces. Zespół nie tylko nie traci fanów, lecz zyskuje nowych, grajšc na wypełnionych po brzegi stadionach oraz w halach. Od marca prezentował „A Head Full Of Dreams Tour" w Ameryce Łacińskiej, Stanach Zjednoczonych i Europie. Łšcznie na te koncerty sprzedano 2,5 miliona biletów, w tym na cztery występy na londyńskim Wembley Stadium. Równie dobrze szła sprzedaż albumu „A Head Full Of Dreams", który rozszedł się już w ponad czterech milionach kopii. Piosenki „Adventure Of A Lifetime", „Hymn For The Weekend" oraz „Up&Up" majš obecnie łšcznie ponad miliard wyœwietleń na YouTubie. Poprzedni koncert Coldplay na Narodowym w 2012 roku należał do najlepszych na tym stadionie, również dlatego, że udało się pokonać problemy z nagłoœnieniem. W Warszawie 18 czerwca powinno być tak samo.

Specjalne pozdrowienia

W 2013 roku na Narodowym wystšpiło Depeche Mode. Trio dało niezwykle mocny koncert, który odbiegał od electro-popowej stylistyki zespołu i był bardzo rockowy. Niedawno grupa ogłosiła przyszłoroczne koncerty w Europie. Polska znalazła się na trasie muzyków. Depeche Mode zagrajš na PGE Narodowym 21 lipca. Wiadomo już, że show będzie zwišzany z nowš płytš „Spirit', która ukaże się wiosnš. W specjalnym pozdrowieniu wideo nagranym przez Dave'a Gahana, który zyskał niezwykle nobliwy wyglšd dzięki eleganckim wšsom i okularom, wokalista stwierdził, że nie może się już doczekać spotkania z fanami w Warszawie.

Nowa płyta jest nagrywana od kwietnia i, jak ujawnił Martin Gore, kompozytor większoœci piosenek tria – swój wkład w repertuar zespołu będzie miał również Gahan. Grupa buduje dramaturgię oczekiwania na premierę. W listopadzie ukazał się album „Video Singles Collection", doszło też do pierwszego spotkania zespołu z Antonym Corbijnem, znanym fotografem i reżyserem, który będzie odpowiadał za formę przyszłorocznych występów.

Wiadomo również, że producentem najnowszej płyty będzie John Ford, który ostatnio współtworzył sukcesy albumów „How Big, How Blue, How Beatiful" Florence And The Machine, a także najnowsze płyty Arctic Monkeys i Mumford And Sons.

– Potrzebowaliœmy zmiany – powiedział Dave Gahan na temat zmiany za konsoletš w studio nagrań. – Wszystko układa się œwietnie. James Ford zaproponował nam nowš wizję nagrań. To œwietny producent, a także muzyk. Odnalazł w piosenkach to, z czego nie zdawaliœmy sobie sprawy, a to wprowadziło je na wyższy poziom.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL