Lubelszczyzna

Perła Wokalna znowu w Lublinie

Koncert inaugurujący II Międzynarodowy Festiwal Sztuki Wokalnej im. Antoniny Mikłaszewicz-Campi
fotografika, Bartłomiej Bułtowicz
Antonina Mikłaszewicz-Campi, urodzona w Lublinie artystka występowała w większości renomowanych scen operowych Europy, m.in. w Pradze, Wiedniu czy Berlinie. Dziś finałowy koncert II Międzynarodowego Festiwalu Sztuki Wokalnej im. Antoniny Mikłaszewicz-Campi.

W 2016 roku, w wigilię 700-lecia nabycia praw miejskich przez Lublin, pragnąc uczcić godnie pamięć wielkiej artystki, w Filharmonii Lubelskiej zainaugurowaliśmy festiwal jej imienia. Sentymentalne przywoływanie w pamięci wspomnień o lubelskiej „perle wokalnej" bez wątpienia rozpocząć należy od przypomnienia zasług muzycznych jej ojca Józefa Mikłaszewicza, zdolnego skrzypka, wziętego pedagoga, a przede wszystkim utalentowanego kapelmistrza.

O jego klasie i umiejętnościach artystycznych świadczyć może fakt zaproszenia go w 1786 roku wraz z orkiestrą do stolicy przez Stanisława Augusta Poniatowskiego. W owym czasie takie wyróżnienie nie spotkało żadnej innej prowincjonalnej kapeli w kraju!

To ważne wydarzenie miało miejsce 15 listopada 1786 roku. Lublinianie podobali się bardzo, o czym dowiadujemy się z suplementu do „Gazety Warszawskiej" z 22 listopada tegoż roku.

Antonina Mikłaszewicz, po mężu Campi, urodziła się w Lublinie 10 grudnia 1773 roku, a zmarła w Monachium 30 września 1822 roku. Jej szczęściem był fakt, że już w dzieciństwie uzyskała dzięki ojcu gruntowne wykształcenie muzyczne.

Jej wielka kariera jako śpiewaczki operowej rozpoczęła się wiosną 1789 roku, kiedy to Król Stanisław August Poniatowski, ufundował dla niej stypendium na studia muzyczne w Warszawie i powierzył kształcenie adeptki Pietro Persichniemu, dawnemu kapelmistrzowi zespołu muzycznego. Na dalsze losy młodziutkiej Antoniny przemożny wpływ miały gościnne popisy włoskiej trupy teatralnej w stolicy. Występowała wówczas na scenie m.in. z jej członkiem Gaetano Campim, leciwym już wiekowo basem. Razem z całym zespołem udała się na początku 1791 roku na dalsze tournée do Pragi. Tam sformalizowała węzłem małżeńskim swoją znajomość z Campim. W stolicy Czech rozpoczęła się tak naprawdę jej wielka kariera, i to w wymiarze europejskim. Występowała praktycznie w większości renomowanych scen operowych w: Pradze, Wiedniu, Berlinie, Dreźnie, Lipsku, Stuttgarcie, Wrocławiu, Warszawie, Krakowie i Lwowie.

W rodzinnym mieście – po latach zapomnienia – kilka koncertów dedykowała jej po roku 2000 Fundacja Willa Polonia, w ramach organizowanego przez nią Festiwalu Kultury Rodzimej.

Drugą odsłonę festiwalu zainaugurowano wykonaniem monumentalnej III Symfonii d-moll Gustava Mahlera 8 grudnia 2017 roku. Orkiestrę Filharmonii im. H. Wieniawskiego w Lublinie poprowadził jej I dyrygent Piotr Wajrak. Partię wokalną wykonała znakomita śpiewaczka Anna Lubańska (alt) wraz z Chórem Żeńskim Lutnia Lubelska oraz Chórem Chłopięcym Słowiki Lubelskie. Była to prawdziwe artystyczna kreacja wielkiego dzieła Mahlera.

W tym samym dniu w foyer otwarto uroczyście wystawę rysunków: „Continum... rysunki z ziemi włoskiej" Joanny Brześcińskiej-Riccio. Artystka na stałe mieszkająca w Toskanii osobiście przybyła na wernisaż wystawy, co było miłą niespodzianką dla świata lubelskiej kultury.

Kolejny koncert to prawdziwa gratka dla miłośników muzyki barokowej. Zespół Muzyki Dawnej Konfraternia Caper Lublinensis oraz chór Lutnia Lubelska przygotował prawdziwy gościniec świąteczny w postaci barokowych utworów muzycznych z terenu misji jezuickich w dawnych koloniach hiszpańskich w Ameryce Południowej. Przedsięwzięcie stało się możliwe dzięki współpracy z misjonarzem ks. prof. Piotrem Nawrotem z zakonu werbistów.

Krąg miłośników muzyki klasycznej z niecierpliwością czekał na dalsze hity festiwalu, za który niewątpliwie uznać należy komedię Giovanniego Battisty Pergolesiego „La serva padrona" („Służąca panią"). Ta opera komiczna dla dwóch śpiewaków, jednej roli niemej i orkiestry smyczkowej napisana przez bardzo młodego twórcę (zm. w 1736 r. w wieku 26 lat), ucieszyła niezmiernie melomanów. Całość została przygotowana z niesłychaną pieczołowitością przez dyrygenta Filharmonii Lubelskiej Przemysława Fiugajskiego i zarazem kierownika Konfraterni Caper Lublinensis.

Kolejna odsłona festiwalowa to świąteczny koncert z sentymentem poświęcony pamięci hr. Rozalii Rzewuskiej. W poświątecznej atmosferze wspomnień tej niezwykłej kobiety zabrzmiały utwory kameralne oraz pieśni m.in. A. Malawskiego i F. Chopina wykonane z dużym wyczuciem przez Annę Ceglińską – skrzypce, Małgorzatę Smyczyńska-Szulc – wiolonczela, Sylwię Michalik-Bednarczyk – fortepian oraz Ingę Poškut? – sopran.

Po sylwestrowej nocy i fetowaniu Nowego Roku Wielką Galą Straussowską koneserzy muzycznego piękna powrócili do programu festiwalowego. Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Lubelskiej pod batutą Wojciecha Mrozka przeniosła nas nad modry Dunaj, gdzie przed laty Antonina Mikłaszewicz-Campi odnosiła swe największe sukcesy, śpiewając jako solistka w kilku teatrach operowych.

Całość wieńczy koncert finałowy – Antonina Perła z Lublina (12 stycznia). Znakomity tenor Rafał Bartmiński występuje w towarzystwie wytrawnego dyrygenta Tomasza Radziwnowicza, wraz z jego autorską orkiestrą Sinfonia Viva. Dodać należy, że tym koncertem zespół muzyków ze stolicy zainauguruje obchody 20-lecia swego istnienia.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL