Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Małopolska

Tatrzańskie specjały z food trucków

Oscypek to najbardziej rozpoznawalny element kuchni góralskiej.
Rzeczpospolita/Dariusz
Przy wejœciach na szlaki parku narodowego nie będš już straszyć budki z kebabem. Zamiast nich będzie można zjeœć smaczne podhalańskie potrawy.

Już w lipcu turyœci, którzy wybiorš się do Tatrzańskiego Parku Narodowego, będš mieli okazję skosztować ekologicznego i regionalnego jedzenia. Dyrekcja TPN ma bowiem zamiar stworzyć własnš markę gastronomicznš i pozwolić na sprzedaż przy wejœciach na szlaki jedzenia i produktów zdrowych, bez konserwantów i kojarzšcych się z Podhalem. Wszystko będzie serwowane z food trucków, czyli specjalnych samochodów przystosowanych do podawania jedzenia. – Ludzie przyjeżdżajš w Tatry po naturę, zdrowe powietrze, czyste potoki, piękne widoki. Istnieniu parku zawdzięczamy to, że wcišż możemy to wszystko znaleŸć w górach. Uznaliœmy, że niezdrowe fastfoodowe jedzenie w sšsiedztwie wejœć do TPN stoi z tym w sprzecznoœci. Naszym zadaniem jest też ochrona dziedzictwa kulturowego, w które przecież wpisuje się pewna tradycja kulinarna, więc sšdzimy, że jedzenie serwowane przy wejœciach powinno być œciœle zwišzane z kulturš i tradycjš Podhala – podkreœla Paulina Kołodziejska z TPN.

Nowe porzšdki

Przyrodnicy z TPN pod uwagę wzięli również estetykę. Kilka lat temu wprowadzili identyfikację wizualnš, która spotyka się z bardzo dobrym odbiorem wœród turystów. Udało się m.in. uporzšdkować wejœcie do Doliny Koœcieliskiej, skšd zniknęły dosyć szpetne stragany i przystanek busów. Widok straganów z jedzeniem i bud z kebabami od dawna im się nie podobał. Uznali, że przebudujš w niedalekiej przyszłoœci inne wejœcia do TPN, a przy okazji zadbajš o ujednolicenie punktów, w których serwowane będzie jedzenie. Food trucki z regionalnymi produktami majš być jednolicie oznakowane. Pierwszy z nich stanie na Palenicy Białczańskiej, w miejscu, gdzie zaczyna się bardzo popularny szlak turystyczny do Morskiego Oka i gdzie właœnie powstał nowy parking dla samochodów. – Tutaj już działały gastronomiczne punkty mobilne, aczkolwiek nie w takim standardzie, jakiego oczekujemy po nowej marce. Ponadto to miejsce jest najchętniej wybieranym celem wycieczek, jest więc wizytówkš parku. Dobrze przetestować nowš usługę właœnie tu – zaznacza Kołodziejska.

Firma, która będzie realizować pomysł, została już wybrana. TPN jeszcze nie podpisał umowy z wyłonionym wykonawcš, więc nie może przedstawić dokładnego menu. Ale przyrodnicy z parku już teraz twierdzš, że sš zadowoleni z propozycji oferenta. – Z pewnoœciš jedzenie będzie – tak jak założyliœmy – nieskomplikowane, œwieże, przygotowywane możliwie na bieżšco, bez ulepszaczy i konserwantów, dobrej jakoœci. Zależało nam na wsparciu lokalnych producentów, od których produkty mogłyby być pozyskiwane. Posiłki będš też podawane tylko w ekologicznych opakowaniach – wyjaœnia Kołodziejska.

Jedzenie to nie wszystko

Nowa marka gastronomiczna ma wpisywać się w inne proekologiczne działania TPN. Ponieważ park chce promować segregację œmieci i ograniczenie użycia butelek PET, takie wymagania zostały zawarte w specyfikacji do przetargu. Oferenci musieli przedstawić propozycję, jak zamierzajš się stosować do wymagań parku, czyli np. umożliwić turystom czerpanie wody pitnej, by ci nie kupowali napojów w butelkach i nie zaœmiecali nimi potem Tatr. Innym warunkiem było to, że codziennie wieczorem samochody z jedzeniem muszš opuszczać plac postojowy, aby uniknšć stałej ingerencji w krajobraz czy wabienia zapachami dzikich zwierzšt.

Na razie nie wiadomo, gdzie stanš następne food trucki. TPN planuje poczekać i zobaczyć, jak zadziałajš te na Palenicy.

Przede wszystkim podhalańskie

– Bardzo chciałabym się mylić, ale sšdzę, że te regionalne dania serwowane przy wejœciach do TPN to będš co najwyżej moskole z masłem czosnkowym albo innym dodatkiem, oscypki (bo przecież wszystko, co z oscypkiem, jest góralskie), kwaœnica, no i może pierogi z borówkami jak będzie sezon– mówi Agnieszka Delkowska, góralka z Koœcieliska i blogerka kulinarna. Przewiduje, że może być problem z szerokim asortymentem dań, bo duża częœć regionalnych potraw z Podhala, np. zupa sałaciorka czy zupa z bundzem, szybko traci œwieżoœć, inne wymagajš długiego przygotowywania i zwyczajnie nie opłaci się ich przyrzšdzać. Jurkowi „Szpinakowi" Kujawskiemu, znawcy kuchni regionalnej, pomysł nowej marki gastronomicznej TPN się spodobał.

– W sumie żadna sztuka zrobić coœ po góralsku. To nie jest jakaœ specjalnie skomplikowana kuchnia. Moskole, dużo kapusty, oscypek, ziemniaki. Nawet to wystarczy. Byle było œwieże i sycšce. Turystom się spodoba, jeżeli to nie będzie coœ pseudogóralskiego, jak to, co się serwuje w niektórych knajpach na Podhalu – dodaje.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL