Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Dolny Œlšsk

Sacrum i profanum

Jan Bończa-Szabłowski
Fotorzepa / Kompala Waldemar
W Polsce w przeciwieństwie do innych krajów obiekty sakralne nie pustoszejš na tyle, by musiały zmieniać swe przeznaczenie. To zjawisko nie jest niczym nowym zarówno w Europie Zachodniej, jak i Wschodniej.

W ZSRR był to œwiadomy, przygotowywany z premedytacjš zabieg ideologiczny. Œwištynie doœć konsekwentnie przerabiano na obiekty handlowe, turystyczne, sale muzyczne, a często wręcz profanowano, przeznaczajšc je na muzea ateizmu.

Na Zachodzie w pustoszejšcych koœciołach tworzy się hotele, restauracje oraz galerie. U nas co najmniej trzy dawne obiekty sakralne œwietnie służš sztuce. Tak jest w przypadku elblšskiej Galerii EL, gdańskiego koœcioła œw. Jana oraz wrocławskiego, jedynego w Polsce, Muzeum Architektury, które usytuowane jest w koœciele i klasztorze bernardynów z końca XV w. Gdy bernardyni opuœcili miasto w XVI w., koœciół przekazano ewangelikom i w ich rękach pozostał do II wojny, w klasztorze zaœ uruchomiono szpital. Potem popadał w ruinę, a po II wojnie œwiatowej odbudowano go z przeznaczeniem na muzeum. Przymierzajšc się do zorganizowania tam wystawy o Brunonie Schulzu, miałem okazję bliżej zapoznać się z tš placówkš, poznać jej barwnš przeszłoœć i dostrzec œwietlanš przyszłoœć. Województwo dolnoœlšskie ma szczęœcie do pereł architektury. Jest też, jak wykazuje nasz dodatek, regionem najbogatszym w Polsce w zabytki. Na szczęœcie wiele z nich jest w dobrym stanie.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL