KOMENTARZ

Haszczyński: Uchodźcy czekają na swoich sprawiedliwych

aktualizacja: 25.03.2016, 07:47
Haszczyński: Uchodźcy czekają na swoich sprawiedliwych
Haszczyński: Uchodźcy czekają na swoich sprawiedliwych
Foto: Fotorzepa, Waldemar Kompała

Wygląda na to, że polskie władze uznały zamachy w Brukseli za dobry powód do całkowitego zamknięcia się naszego kraju na uchodźców. A byłby to nie tylko kolejny błąd w polityce zagranicznej.

REDAKCJA POLECA

Polska już raz stanęła na czele ruchu oporu przeciw wymuszanej przez Angelę Merkel „solidarności europejskiej" wobec przybyszów z Bliskiego Wschodu. Było to jeszcze za poprzedniego rządu. I do dziś nam się to odbija czkawką, bo choć prawie wszystkie państwa UE bronią się jak mogą przed przyjmowaniem uchodźców, to i tak za najpaskudniejszy przykład niechęci do nich uchodzi Polska. No, może razem z Węgrami.

Premier Beata Szydło, mówiąc w wywiadzie dla Superstacji, że „nie widzi możliwości", by teraz, po atakach terrorystycznych na Brukselę, do Polski przyjechali uchodźcy, znowu ustawia nasz kraj na czele ruchu oporu. A nie jest to miejsce, w którym państwo mające już problemy dyplomatyczne wywołane sporem o Trybunał Konstytucyjny może coś uzyskać u partnerów zagranicznych.

Polska odcina się od udzielania pomocy imigrantom kategorycznie. Inni zazwyczaj swój lęk przed masami muzułmanów napływającymi do Europy maskują, z decyzjami o przyjęciu garstki z nich kluczą, a wypowiedzi o całkowitym zamknięciu się na przybyszów unikają.

Wszystkich chętnych, milionów imigrantów, Europa nie może przyjąć. To jest jasne. Jednak druga skrajność – obnoszenie się z tym, że nie ma się zamiaru przyjmować nikogo – to nie tylko drażnienie Angeli Merkel. To przyzwolenie na całkowity brak wrażliwości obywateli wobec cierpienia ludzi z dalekiego świata. I odgórna rezygnacja z dawania dobrego przykładu, co w kraju ostentacyjnie katolickim dziwi szczególnie.

Bezpieczeństwu Polski nie zagrozi przyjęcie kilku tysięcy prawdziwych uchodźców z Syrii, dobrze sprawdzonych przez nasze służby rodzin z dziećmi, które uciekły spod ostrzałów Baszara Asada czy spod noża dżihadystów z tzw. Państwa Islamskiego.

KOMENTARZ DNIA

Żródło: Rzeczpospolita

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Business Communication. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Business Communication lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych". Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE