Twarowski: MZ powinno wprowadzić kodeks przejrzystości

aktualizacja: 15.09.2017, 07:07
Foto: Fotolia.com

Adam Twarowski - radca prawny, Instytut Zarządzania w Ochronie Zdrowia Uczelni Łazarskiego.

REDAKCJA POLECA

Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił zaskarżoną przez producenta decyzję o odmowie refundacji leku powołując się na konflikt interesów. W uzasadnieniu czytamy, że wiceminister, który wcześniej pomagał przygotować wniosek o objęcie refundacją, nie powinien decydować w jego sprawie. Resort się nie odwołał.

Adam Twarowski: To znaczy, że akceptuje wyrok i zamierza go realizować. Sąd oczekuje, że resort wyjaśni, czy wiceminister powinien podlegać wyłączeniu z procesu wydawania decyzji refundacyjnej, i że wyda tę decyzję ponownie.

Co wyrok oznacza dla przyszłych spraw tego typu?

Ma o tyle istotne znaczenie, że powinien spowodować zmianę podejścia resortu do procedowania wniosków refundacyjnych w sytuacji, gdy osoby obecnie zaangażowane w ten proces, w przeszłości mogły mieć lub miały zajęcia, które mogą kolidować z ich obecnymi obowiązkami. Sprawa zaskarżona przez producenta jest niejasna. Nie wiadomo, w jakim charakterze występował w niej wspomniany wiceminister. Pod decyzją o odmowie objęcia refundacją podpisał się minister Konstanty Radziwiłł, tymczasem na jednej z notatek widnieje adnotacja „Proszę podtrzymać decyzję z pierwszej instancji" z podpisem podsekretarza stanu odpowiedzialnego za politykę lekową.

Jak to wyjaśnić?

Nie stawialibyśmy takich pytań, gdyby w resorcie istniała wewnętrzna regulacja wprowadzająca rozwiązania podobne do tych, jakie funkcjonują w zamówieniach publicznych. Tam wszyscy, którzy biorą udział w procesie zamówień składają oświadczenie o pozostawaniu bądź nie w określonych relacjach z uczestnikami tego postępowania. Aż się prosi o takie regulacje w przypadku procesu obejmowania refundacją określonego leku, co wiąże się z ogromnymi sumami z budżetu państwa.

Ministerstwo Zdrowia odpowiedziało "Rzeczpospolitej", że nie ma wewnętrznych regulacji, bo te kwestie regulują art. 24 - 27 kodeksu postępowania administracyjnego.

Jeśli resort ma świadomość istnienia tych przepisów, to powinien je stosować. Prawdą jest natomiast, że przepisy te posługują się zwrotami niedookreślonymi. Dlatego tym bardziej warto by było sobie zdefiniować na własne potrzeby urzędu, jakie przypadki powinny pod nie podpadać.

Na przykład?

Chodzi o to, by ministerstwo zauważyło, że ma problem, którym musi zarządzić, a nie zasłaniało się k.p.a., do którego - przynajmniej w tym konkretnym przypadku - się nie zastosowało. Przykładowo, Urzędnik, szczególnie wiceminister, powinien wiedzieć, jakie sytuacje mogą być uznane za powodujące powstanie wątpliwości co do jego bezstronności. Sytuacja taka, jak opisana w powołanym wyroku bez wątpienia budzi istotne wątpliwości, co do bezstronności. Branża farmaceutyczna jest dość wąska, a ławka kandydatów na wiceministrów znających się na polityce lekowej - krótka. Specjaliści krążą po obu stronach barykady i istnieje duże prawdopodobieństwo, że następcy opisanego wiceministra też mogą mieć konflikt interesów. Tym bardziej powinno się te kwestie uregulować, a resort zdrowia powinien stworzyć własny kodeks przejrzystości.

Co mógłby obejmować taki kodeks przejrzystości.

W mojej ocenie warto szczegółowo opisać, kto uczestniczy w procesie decyzyjnym, w jaki sposób odnotowuje się udział w tym postępowaniu, a w szczególności, aby każdy, kto w nim uczestniczy składał oświadczenie o braku powiązań z wnioskodawcami, które mogą budzić wątpliwości co do ich bezstronności. Mogą zdarzyć się przypadki, że ktoś doradzał w przeszłości konkurencyjnemu - w stosunku do wnioskodawcy –producentowi, a dotyczyło to konkurencyjnego produktu. Pytanie, co zrobić w takim przypadku?

Jednym słowem, warto przeanalizować wszystkie przypadki, które potencjalnie mogą wskazywać na ryzyko konfliktu interesów i spróbować je zaadresować w postaci wewnętrznej regulacji. Proces decyzyjny będzie bardziej przejrzysty, a w szczególności, jak się okazuje, krótszy, skoro nie trzeba będzie tych kwestii ponownie wyjaśniać po wyroku WSA.

- Rozmawiała Karolina Kowalska

POLECAMY

KOMENTARZE