Ograniczenie użytkowania wokół Portu Lotniczego Gdańsk

aktualizacja: 29.08.2017, 08:19
Foto: 123RF

Obszar ograniczonego użytkowania wokół Portu Lotniczego Gdańsk ustanowiono zgodnie z prawem.

REDAKCJA POLECA

W 2012 r. w Porcie Lotniczym Gdańsk został oddany do użytku terminal T2, a w 2015 r. zakończyła się budowa jego drugiego etapu.

W związku z rosnącym ruchem lotniczym konieczne stało się powiększenie również dotychczasowego obszaru ograniczonego użytkowania wokół lotniska.

Sejmik Województwa Pomorskiego 29 lutego 2016 r. podjął uchwałę w sprawie utworzenia takiego obszaru. Podzielono go na strefy A i B. W razie włączenia nieruchomości do którejś ze stref właściciele uzyskują m.in. prawo do żądania wykupu gruntów, odszkodowań i innych rekompensat.

Uchwałę zaskarżył do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku Adam Z. (dane zmienione), właściciel posesji, która nie została włączona do żadnej ze stref, ponieważ kontrolne pomiary nie wykazały przekroczenia dopuszczalnego poziomu hałasu. Zaznaczył, że jego działkę dzieli od terenu Portu Lotniczego tylko 800 m. Sejmik jednak błędnie wyznaczył obszar ograniczonego użytkowania na podstawie decyzji środowiskowej, wydanej w 2009 r. przez wojewodę pomorskiego, lecz niezgodnej z raportem środowiskowym, oraz na podstawie analizy porealizacyjnej. Wskutek tego Adam Z. nie może skorzystać z uprawnień wynikłych z ograniczenia sposobu korzystania z nieruchomości.

Sejmik uznał zarzuty za bezzasadne i wyjaśnił, że podstawą wykonania analizy porealizacyjnej były wyniki z pomiarów ciągłych poziomów hałasu. Analiza porealizacyjna jest jedną z metod tworzenia obszaru ograniczonego użytkowania.

WSA odrzucił początkowo skargę Adama Z., ponieważ uchwałę o utworzeniu obszaru ograniczonego użytkowania może kwestionować wyłącznie właściciel działki znajdującej się w granicach tego obszaru. Sąd zajął się jednak skargą ponownie po wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego, który nakazał zbadanie zarzutów błędnego ustalenia granic obszaru.

Rozpatrując obecnie skargę, WSA przypomniał, że zgodnie z ustawą – Prawo ochrony środowiska jednym ze środków, z których wynika obowiązek wyznaczenia obszarów ograniczonego użytkowania, jest właśnie analiza porealizacyjna. Uzależnienie rozbudowy Portu Lotniczego od jej wyników nastąpiło w ostatecznej i prawomocnej decyzji prezydenta Gdańska z 2009 r. Potwierdził ją WSA w Gdańsku, nadal zatem jest to decyzja wiążąca, której nie mogą podważyć zarzuty dotyczące jej legalności – podkreślił WSA.

Sąd administracyjny nie dopatrzył się też naruszeń w procedurze oraz w zasadach tworzenia obszaru ograniczonego użytkowania. Skarżący nie przedstawił dowodów, które podważałyby wyniki pomiarów hałasu, dokonane w ocenie porealizacyjnej. Potwierdziły to kontrole inspektorów ochrony środowiska. Nie zdołał więc skutecznie podważyć zgodności uchwały Sejmiku z prawem.

– A tylko naruszenie prawa podczas jej tworzenia i wykazanie, że wskutek tego działka nie została objęta granicami obszaru, mogłoby uzasadniać naruszenie interesu prawnego skarżącego – orzekł sąd, oddalając skargę.

Adam Z. może jednak dochodzić w sądzie cywilnym ewentualnych roszczeń o naprawienie szkody, spowodowanej oddziaływaniem lotniska na jego nieruchomość. Nie stoi tu na przeszkodzie nieobjęcie działki granicami obszaru ograniczonego użytkowania. Wyrok jest nieprawomocny.

sygnatura akt: II SA/Gd 310/17

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: d.frey@rp.pl

POLECAMY

KOMENTARZE