Za granicą

Manhattan: mały drewniany domek w chmurach

materiały
Na szczycie jednego z budynków na Manhattanie stoi drewniana chata. Bardziej pasuje do lasów Nowej Anglii niż zatłoczonego Nowego Jorku. Teraz chata jest na sprzedaż i to wcale nie za tak astronomiczną sumę jak mogłoby się to wydawać.

Chata stoi na dachu  budynku znajdującego się w East Village na Manhattanie. Do chaty należy także dwupoziomowy apartament na trzecim i czwartym piętrze.

Zarówno apartament jak i sama chata zostały wyremontowane, ale z zachowaniem oryginalnych i pierwotnych elementów wystroju. Budynek powstał w stylu charakterystycznym dla wyspy Nantucket - popularnego miejsca letniskowego nowojorczyków oraz miejsca gdzie toczy się akcja powieści "Moby Dick" Hermana Melville'a.

Drewniana chata pokryta jest gontem, ozdobiona malowniczymi kopułami a przez szerokie drzwi balkonowe wychodzi się z niej na duży taras. W chacie jest łazienka oraz kuchnia, co sprawia, że można ja uznać za małe, ale w pełni wyposażone mieszkanie. Dotychczas pełniła funkcję pracowni rzeźbiarza Henriego Merwina Shradyego III, który zmarł w 2015 roku. To on dobudował chatę na tarasie dachowym.

Dom przy 72 East 1st Street - Minthorne House na którego dachu znajduje się chata, powstał w 1868 roku i jest jednym z najstarszych na Manhattanie. Ziemia na której powstał dom została kupiona pod koniec XVIII wieku przez Philip Minthorne od holenderskiej East India Company. Dom ma jeden mankament - nie ma windy.

Za chatę oraz dwupoziomowy apartament trzeba zapłacić 3,5 mln dolarów (około 12,5 mln złotych), co jak na East Village nie jest wcale tak dużo, zważywszy, że sam apartament ma ponad 250 metrów kwadratowych powierzchni. Utrzymanie miesięczne mieszkania kosztuje 1400 dolarów, do tego podatki od nieruchomości w wysokości 2400 dolarów.

Nieruchomość sprzedaje wdowa po Shradym - Gale Barrett Shrady.

Źródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL