Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Za granicš

Niemcy: Dwa miliony pustych mieszkań

Osiedle mieszkaniowe we Frankfurcie
Bloomberg
W niemieckich miastach ceny nieruchomoœci i wynajmu rosnš w zastraszajšcym tempie. Natomiast na prowincji jest pełno pustych domów i mieszkań. Analitycy bija na alarm.

Dwa miliony pustostanów - przeważnie domów jednorodzinnych i dużych mieszkań - to efekt boomu budowlanego w Niemczech. Według raportu Instytutu Niemieckiej Gospodarki (Instituts der Deutschen Wirtschaft - IW) - niemieccy deweloperzy zbudowali za dużo nowych mieszkań i domów poza dużymi miastami.

Według analityków IW deweloperzy nie wzięli pod uwagę wyludniania się regionów i całe, nowe osiedla stojš puste czekajšc na chętnych. Taka sytuacja to nie tylko problem dla firm budujšcych te osiedla, ale także dla gmin, na których terenie powstały osiedla-widma.

- Z przerażeniem stwierdzamy, że na terenach pozamiejskich wcišż powstaje bardzo dużo osiedli domów jednorodzinnych - mówi Michael Voigtländer, ekspert ds nieruchomoœci w IW i dodaje, że jeœli deweloperzy liczš na to, że domy sprzedadzš się w przyszłoœci to jest to błędne założenie. W regionach w których już teraz brakuje chętnych na nowe domy proces wyludniania będzie postępował.

Będzie to też miało negatywny wpływ na cent, które nie będš wcale rosły, tak jak to jest teraz na przykład w Emsland w Dolnej Saksonii gdzie powstało ponad 1000 mieszkań za dużo. Wybudowano je w latach 2011 - 2015. Puste stojš głownie domy jednorodzinne i duże mieszkania, na które nie stać mieszkańców obwodu. Podobna sytuacja jest na południu kraju, m.in. w Bawarii, Szwarcwaldzie czy Północnej Hesji.

W obwodzie Waldeck-Frankenberg na północ od Marburga na 200 nowych mieszkań zasiedlonych zostało zaledwie 7. Według analizy IW właœnie tyle było potrzebnych, jednak deweloperzy zdecydowali się na budowę 200. To o 2764 proc. więcej niż zapotrzebowanie.

Tymczasem w dużych miastach brakuje mieszkań. W Berlinie w zeszłym roku wybudowano zaledwie 40 proc. potrzebnych mieszkań, w Monachium 43 proc., a w Hamburgu 59 procent.

Niskie stopy procentowe i tanie kredyty sprzyjajš nowemu budownictwu. Analitycy IW podkreœlajš, że Niemcy chętnie budujš nowe domy, jeœli chcš się przeprowadzić do większego lokum. Problemem jest to, że startych nikt nie chce, a gminy nie decydujš się na ich wyburzanie. One także powiększajš liczbę pustostanów.

Raport IW zaleca gminom, by nie wydawały nowych pozwoleń na budowę nowych osiedli, powišzały budowę nowych budynków z wyburzaniem starych i stosowały więcej zachęt dla nowych mieszkańców, tak by zapobiec wyludnianiu się miejscowoœci.

ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL