Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Wywiady

Grzegorz Ślak: Przyszłość jest w biopaliwach

materiały prasowe
W naszym kraju udział biokomponentów będzie rósł, bo wymuszajš to restrykcyjne przepisy dotyczšce ograniczenia misji CO2 do atmosfery – mówi prezes Wratislavii-Biodiesel Grzegorz Œlak.

Rz: Sztuczny obrót paliwem B100, brak regulacji dotyczšcych biokomponentów kolejnych generacji oraz niejasne regulacje, to jedne z głównych barier rozwoju branży biopaliw w naszym kraju. Jak w tej sytuacji radzi sobie na rynku kierowana przez pana firma Wratislavia-Biodiesel?

Bardzo dobrze. W zeszłym roku sprzedaliœmy 120 tys. ton estrów metylowych kwasów tłuszczowych, czyli biokomponentu pierwszej generacji dodawanego do oleju napędowego. W tym roku będzie to już około 210 tys. ton. Nigdy wczeœniej nie mieliœmy takiego wyniku. Popyt jest tak duży, że moglibyœmy sprzedać ich nawet 300–350 tys. ton, ale mamy ograniczone zdolnoœci wytwórcze. To przede wszystkim efekt rosnšcej w Polsce konsumpcji na olej napędowy, ale nie tylko. W UE również mocno roœnie zapotrzebowanie na biokomponenty. W tym roku pracujemy na pełnych mocach, wynoszšcych 156 tys. ton. Resztę dokupujemy na rynku i sprzedajemy naszym klientom. Wœród nabywców jest m.in. PKN Orlen, Shell, niemieckie rafinerie w Leuna i Schwedt oraz polscy importerzy, tacy jak Unimot i Onico.

Jak to przekłada się na wyniki finansowe wypracowywane przez Wratislavię-Biodiesel?

W zeszłym roku spółka uzyskała 550 mln zł przychodów i 30 mln zł zysku netto. W tym roku będzie to już około 1 mld zł sprzedaży, a zysk może być dwukrotnie wyższy. A będzie jeszcze lepiej, bo na całym œwiecie roœnie znaczenie biopaliw. Zgodnie z obowišzujšcymi przepisami w tej chwili w Polsce powinniœmy do paliw dodawać około 7 proc. biokomponentów. W rozwiniętych krajach UE jest to już 10 proc., w USA – 25 proc., a w Brazylii nawet 30 proc. W naszym kraju udział biokomponentów będzie rósł, bo wymuszajš to restrykcyjne przepisy dotyczšce ograniczenia emisji CO2 do atmosfery.

Emisję CO2 można też ograniczać w inny sposób. Polski rzšd duży nacisk kładzie na rozwój elektromobilnoœci. O rozwoju rynku biopaliw niewiele słychać.

I to duży błšd, choć intencje sš dobre. Po pierwsze, samochody elektryczne wcale nie przyczyniajš się do spadku emisji CO2. W tej kwestii wielkim problemem, którego rozwišzania na razie nie widać, jest chociażby utylizacja baterii. Biokomponenty dodaje się do paliw, bo przyczyniajš się do dużego spadku emisji CO2 w pojazdach. To energia odnawialna, która nie zanieczyszcza œrodowiska. Druga sprawa to efektywnoœć obu rodzajów zasilania. Samochody elektryczne mogš się sprawdzić najwyżej w ruchu osobowym, na krótkich trasach, czy w miastach. Jest to jednak niewielki wycinek szeroko rozumianego rynku transportowego. Proszę zauważyć, że dziœ najwięcej paliw płynnych zużywajš samochody ciężarowe, kolej czy różnego rodzaju koparki, dŸwigi itd. W tym segmencie zasilanie elektryczne nie ma najmniejszych szans. Tymczasem biokomponenty możemy spokojnie dodawać do paliw używanych we wszystkich pojazdach z silnikiem z zapłonem samoczynnym. Co bardzo ważne, nie trzeba wymyœlać nowych wysokoprężnych silników, tracšc na to ogromne pienišdze, czas i energię.

Dziœ może się wydawać, że biokomponentów pierwszej generacji jest za dużo na rynku, co widać po sztucznym obrocie realizowanym na B100, czyli biopaliwie w całoœci produkowanym na bazie olejów roœlinnych.

Sztuczny obrót B100 oczywiœcie jest zjawiskiem patologicznym i powinien być zlikwidowany. Problem z B100 polega na tym, że nikt nie chce kupować tego paliwa, aby stosować go w swoich pojazdach. Z drugiej strony prawo pozwala w ten sposób realizować obowišzki zwišzane z tzw. Narodowym Celem WskaŸnikowym, który okreœla zasady stosowania biokomponentów w paliwach powstałych na bazie ropy. Firmy wolš handlować B100, nawet w sposób sztuczny, bo w ten sposób łatwiej im spełniać wymogi prawne. Ustawodawca ogranicza jednak możliwoœci obrotu B100. W tym roku już co najmniej w 50 proc. NCW musi być realizowany poprzez blending, czyli mieszanie paliw z biokomponentami. Myœlę, że ustawodawca zdecyduje się, aby od przyszłego roku blending stanowił już minimum 80 proc. realizacji NCW, a B100 co najwyżej 20 proc. Przy takim podziale udział biokomponentów pierwszej generacji w paliwach kupowanych na stacjach powinien pozostać na poziomie 7 proc. Każdy następny wzrost udziału biokomponentów powinien odbywać się w oparciu o te drugiej i wyższych generacji. Niezależnie od tego popyt na biopaliwa drugiej generacji już dziœ mocno roœnie, zwłaszcza w Niemczech i Wielkiej Brytanii.

Od lat jest pan prezesem Akwawitu, który specjalizujšcego się w produkcji wódek. Popyt na nie jednak spada.

Rynek w tym segmencie jest bardzo trudny. W Polsce mamy nadprodukcję wódek. Ten rok zamkniemy małym zyskiem na poziomie około 3 mln zł. Przy dużym ryzyku prowadzenia tego typu działalnoœci to jednak niewielka satysfakcja. Dobrze rozwija się nam eksport, zarówno pod względem sprzedaży, jak i marżowoœci. Nasze wódki wysyłamy głównie do USA, Japonii i Ameryki Południowej. Szczególnie dużym zainteresowaniem cieszy się Krakus. Staramy się mocniej wchodzić w produkty o mniejszej zawartoœci alkoholu, co ma ten plus, że niższa jest akcyza przy stosunkowo wysokim popycie.

W ostatnich tygodniach głoœna była sprawa pana ewentualnych inwestycji w drużynę piłki nożnej Œlšsk Wrocław. Negocjacje z miastem idš jednak opornie.

Myœlę jednak, że dojdziemy do porozumienia. Aby ten biznes był opłacalny, musi być prowadzony na zdrowych zasadach. Głównym problemem sš wysokie koszty utrzymania Stadionu Miejskiego we Wrocławiu, który był jednš z aren Euro 2012. Na dodatek jest jeszcze nieskończony. Aby udał się biznes w postaci inwestycji w Œlšsk Wrocław, nie mogę wydawać pieniędzy na utrzymanie stadionu. Dlatego proponuję jego trzyletniš dzierżawę za 1 mln zł. Oczywiœcie po tym okresie możemy wrócić z miastem do rozmów na temat restrukturyzacji działalnoœci stadionu, ale dziœ nie ma możliwoœci, aby sekcja piłki nożnej płaciła za niego więcej. Miasto musi partycypować w utrzymaniu obiektu. Mam wrażenie, że powoli zaczynamy się rozumieć i w końcu zawrzemy umowę, zwłaszcza że mam pomysł na Œlšsk Wrocław i jestem w stanie zrobić z niego profesjonalnie zarzšdzany klub.

CV

Grzegorz Œlak jest prezesem oraz 51-proc. udziałowcem Wratislavii-Biodiesel, specjalizujšcej się w produkcji biokomponentów do oleju napędowego. Kieruje też wrocławskim Akwawitem, produkujšcym wódki. Na rynku znany jest głównie z inwestycji w biopaliwa. Niedawno kupił firmę z tej branży w Niemczech.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL