Wywiady

Paul Meehan, Bain&Company: Nadchodzą trudne miesiące dla Europy

materiały prasowe
Brexit zaburzył kruchą biznesową równowagę w Europie - mówi Paul Meehan, dyrektor zarządzający Bain&Company na region EMEA.

W Europie do niedawna panował względny spokój ekonomiczny, który został zburzony przez Brexit. Jakie kroki powinni podjąć przedsiębiorcy by przygotować się na nadchodzące perturbacje, będące następstwem Brexitu w najbliższych miesiącach?

Europa, a w szczególności jej zachodnia część, przechodziła ostatnio przez fazę swoistego odbicia rynkowego pomimo, że wskaźniki wzrostu były nieco poniżej tych sprzed kryzysu, a zmienność rynku wciąż pozostawała na stosunkowo wysokim poziomie. Choć minęło już trochę czasu od głosowania w sprawie wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej, tak naprawdę jeszcze nie wiemy co się za tą decyzją będzie kryło. Formowany dopiero plan Brexitu nie pozwala nawet określić, które z gałęzi zachodnioeuropejskiej gospodarki są narażone na straty. Dla firm i inwestorów Brexit może być jednak jedną z niewielu okazji do zrobienia kroku wstecz - odświeżenia strategii wzrostu, przewartościowania planów inwestycyjnych, lepszego zarządzania ryzykiem, czy śledzenia dodatkowych trendów, które mogą pojawić się w ciągu najbliższych kilku miesięcy.

Jakie obecnie modele biznesowe dostrzegalne są wśród Waszych europejskich klientów?

Współpracując na co dzień z największymi firmami z różnych sektorów - m.in usług finansowych, sprzedaży detalicznej, telekomunikacji, branży ochrony zdrowia, czy sektora private equity obserwujemy nowe tendencje, które wpływają na to, jak te przedsiębiorstwa działają. Środowisko biznesowe w Europie wyczekuje zmian politycznych w obszarze polityki podatkowej oraz do pewnego stopnia polityki imigracyjnej, choć po części już teraz firmy borykają się z konsekwencjami tych zmian. W obliczu starzenia się społeczeństwa, braku równowagi między podażą a popytem oraz krótszych terminów inwestycyjnych najważniejszym wyzwaniem jakie stoi przed firmami jest odpowiednie planowanie działań. W tym kontekście realny wpływ na prowadzenie biznesu w Europie ma też postępująca cyfryzacja. Chociaż zmiany nią wywołane najbardziej widoczne są w sektorze mediów, nowych technologii i telekomunikacji, mają też ogromny wpływ na budownictwo, sektor paliwowy, wydobywczy i wiele innych gałęzi gospodarki.

Które branże zyskają najwięcej na nowych trendach?

Myślę, że bardziej interesującym pytaniem jest to, co muszą zrobić przedsiębiorstwa, by prosperować pomimo niekorzystnych zawirowań rynkowych. Jako firma doradcza pomagamy przedsiębiorstwom dostosowywać się do nagłych zmian. Każde z nich, niezależnie od branży w której operuje, musi dopasować swoją strategię oraz zatrudniać wykwalifikowanych menadżerów, którzy zamiast blokować wzrost będą go napędzać. Należy pamiętać, że dla niektórych firm wzrost jest celem samym w sobie. Takie podejście często komplikuje procesy, co ciągnie całą organizację w biurokratyczny dół.

Czy Polska to nadal rynek wschodzący czy może już rozwinięty?

Polska ma wiele cech gospodarki dojrzałej i wyrasta na znaczącą siłę gospodarczą na europejskiej mapie biznesu. Gospodarka kraju, napędzaną mocnymi fundamentami - między innymi zdrową konsumpcją wewnętrzną - od wczesnych lat dziewięćdziesiątych jest jedną z najszybciej rozwijających się na świecie. Obroty w handlu zagranicznym Polski w ciągu ostatniej dekady zwiększyły się ponad dwukrotnie. Dodając do tego utrzymującą się na stałym poziomie stopę bezrobocia możemy możemy mówić o Polsce w samych superlatywach. Oczywiście Wasz kraj nadal boryka się z wyzwaniami, który mogą powstrzymać rozwój gospodarczy i to niezależnie czy mówimy o gospodarce dojrzałej czy rozwijającej się. W perspektywie krótkoterminowej mowa tu o podatkach sektoralnych i potencjalnym wzroście deficytu publicznego połączonym ze światową dekoniunkturą Natomiast w dłuższej perspektywie, spadek populacji osób aktywnych zawodowo może spowolnić wzrost przedsiębiorstw i zablokować innowacyjność kraju.

Czy w pańskiej opinii Polska to rynek rosnący?

Pod względem rozwoju gospodarczego, Polska jest dość stabilnym krajem. Przewidywany wzrost PKB o około 3 proc.,jest wyższy niż średnia unijna. Stanowi więc to szanse wzrostu dla firm chcących rozwijać się na rynkach Europy Środkowej i Wschodniej. Warto też zwrócić uwagę na cyfryzację kraju i następujące zmiany demograficzne. Pokolenie millenialsów, czyli osób urodzonych pomiędzy 1980 a 2000 rokiem staje się coraz bardziej istotne z punktu widzenia firm. Te, które to dostrzegą i wprowadzą innowacyjne rozwiązania do swoich ofert radykalnie zmienią krajobraz rynku tworząc nowe nisze, nowych klientów, a w końcu nowe kanały przychodu.

Jakie wyzwania stoją przed biznesem w Polsce? Mimo stałego wzrostu, Polska ma nadal wiele do nadrobienia. Przede wszystkim musi zmierzyć się z problemem starzejącego się społeczeństwa, a co za tym idzie - swoistym drenażem wiedzy i doświadczenia rynkowego. Dodatkowo, należy też podkreślić problem związany z emigracją zarobkową młodych ludzi.

Czy w pańskiej opinii Polska jest nadal atrakcyjnym rynkiem, mimo tych wyzwań?

Dzięki znacznie niższym kosztom pracy oraz dobrej jakości pracowników w ciągu ostatnich lat w Polsce można było zaobserwować wzrost eksportu usług i kapitału wiedzy. Widać pojawiające się masowo nowoczesne centra, obsługujące coraz więcej nowych sektorów biznesu, często dla całych globalnych oddziałów. To bardzo dobry kierunek rozwoju dla polskiej gospodarki. Tworzenie atrakcyjnych miejsc pracy powstrzymuje też emigrację wysoko wykształconych kadr. My też zauważamy potencjał Polski, dlatego w zeszłym roku zdecydowaliśmy się na otworzenie tutaj naszego Centrum Usług Wspólnych, które wspiera lokalne filie Bain & Company w całej Europie. Zaczęliśmy od zatrudnienia 100 pracowników, ale już wiemy, że to nie zaspokoi naszych potrzeb.

Dziś wszyscy mówią o tzw. milleniasach czyli pokoleniu młodych konsumentów o zupełnie innych potrzebach konsumpcyjnych. Wcześniej wspomniał Pan o cyfrowej rewolucji. Jakie wyzwania stawiają te dwa czynniki przed polską gospodarką?

Milleniasi już teraz stanowią bardzo dużą część polskiego społeczeństwa. Jest to grupa otwarta na nowe technologie, tworząca i wspierająca zupełnie nowe rynki produktowe. Dorastali z technologią i to oni będą źródłem nowych, przełomowych innowacji dla następnego pokolenia. Dlatego też firmy nie mogą pozwolić sobie na pominięcie tej grupy. Problemem może okazać się jednak wspomniane wcześniej starzenie się społeczeństwa. Na przykład w Japonii rosnąca średnia wieku obywateli była jednym z głównych powodów, z których kraj ten zaczął spadać z pozycji lidera technologicznego. Te same zagrożenia spotykają Polskę, choć również także inne części Europy.

Nadal mamy [w Polsce] duży odsetek osób wykluczonych cyfrowo, bez jakiejkolwiek aktywności w Internecie. Czy może to być problematyczna kwestia dla rozwoju kraju?

Odsetek Polaków mających dostęp do internetu wynosi ok. 75 proc., co jest dość dobrym wynikiem. Jednak starsze pokolenia uczą się nowych technologii wolniej i mniej chętnie niż ich dzieci czy wnuki. I tu Polska odstaje od pozostałych krajów Europy Zachodniej, gdzie osoby powyżej 60. roku życia korzystają z technologii niemal równie często co młodzi ludzie. Dla przykładu, w naszym globalnym badaniu Generation #Hashtag aż 70 proc. osób powyżej 55. roku życia lub starszych słucha cyfrowych nagrań. Dla porównania, w grupie wiekowej 15-25 lat odsetek ten wyniósł 90 proc.

Cyfryzacja dotyka niemal każdej branży i każdego aspektu życia, a Polska mogłaby znacząco zyskać na lepszym technologicznym dostosowaniu. Mogłoby ono napędzać reindustrializację, inwestycje zagraniczne i rozwój innowacyjnych przedsiębiorstw, a w efekcie przełożyć się na zwiększenie konkurencyjności w skali globalnej.

Dlaczego w Polsce usługi mobilne takie jak mBanking zyskują na znaczeniu?

Nowe technologie i chęć korzystania z usług mobilnych powodują rozwój cyfrowej oferty firm. Potwierdzają to wyniki naszego badania dotyczącego lojalności klientów instytucji finansowych. Wskazały one, że aż 65 proc. osób wolałoby zrezygnować na jeden dzień z posiadania portfela niż telefonu. Popyt na usługi mobilne stał się faktem, a oczekiwania klientów w stosunku do aplikacji "na życzenie" ciągle rosną. Sprawdza się to szczególnie w sektorze finansowym, który "dojrzał" do cyfrowej rewolucji. Przez ostatnich sześć lat prowadziliśmy badania nad lojalnością klientów i zaobserwowaliśmy, że klienci zawsze preferują te banki, które oprócz oddziałów stacjonarnych oferują aplikację mobilną. Na przykład banki posiadające dedykowane aplikacje mobilnej bankowości umożliwiające typowe transakcje jak opłacenie rachunków czy przelanie pieniędzy, mają o jedną trzecią większe szanse na to, że ich klienci będą zadowoleni i bardziej lojalni niż banki, które tego typu usługi oferują jedynie w oddziałach.

Cyfryzacja bez wątpienia wpłynie na różne branże i biznes w całej Polsce. Jakie są inne obszary wzrostu, na które powinniśmy szczególnie zwrócić uwagę?

Szanse na wzrost i międzynarodowy rozwój mają przede wszystkim małe i średnie przedsiębiorstwa działające w przemyśle spożywczym, wytwórczym i farmaceutycznym. O sukcesie firm jednak może decydować nie tylko potencjał branży, ale także fundamentalne wartości i atrybuty, które zadecydowały o początkowym sukcesie. Jest to coś, co łatwo zatracić wraz z rozwojem firmy. Wzrost oznacza zazwyczaj rozwój na inne sektory czy rynki, wprowadzanie nowych produktów, zwiększanie liczby oddziałów, czy wzrost zatrudnienia. W tym procesie przedsiębiorstwo zmienia się w bardzo złożoną organizację, co często okazuje się cichym zabójcą dalszego wzrostu. Moi koledzy - Chris Zook oraz James Allen w swojej nowej książce "The Founder's Mentality" nazywają to "zaklętym kręgiem złożoności," czyli czymś, z czego trudno się wyrwać, szczególnie gdy firma się rozrasta.

Jako że coraz więcej polskich firm wkracza na arenę międzynarodową, ważne jest by utrzymać równowagę między niemal obsesyjnym skupieniem na celach strategicznych, a utrzymaniem możliwości rozwoju. Jesteśmy przekonani, że w obliczu zmian rynkowych, to właśnie zaszczepienie wartości i poczucia celu, które przyświeca dobrym założycielom firm, będzie elementem zyskującym na znaczeniu.

CV

Paul Meehan w firmie doradczej Bain & Company pracuje od 1987 r. Zaczął zaraz po studiach na University of Dublin, szybko przeniósł się do Londynu, a w 1991 r. do Australii, gdzie był dyrektorem zarządzającym do 2005 r. Przed powrotem do Londynu kierował z Hongkongu azjatyckimi operacjami Baina.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL