Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Wywiady

Wiktor Janicki: Wydamy 650 mln zł na innowacje

Wiktor Janicki
materiały prasowe
W przypadku najlepszych oœrodków w USA czy Szwajcarii poziom finansowania nauki z pieniędzy prywatnych sięga co najmniej 40 proc. – mówi dyrektor generalny Roche Polska Wiktor Janicki.

Rz: Branża farmaceutyczna od pewnego czasu zwraca uwagę na bariery dla innowacji w Polsce: brak powišzania nakładów na badania i rozwój (B+R) z refundacjš leków, rozwleczone procedury badań klinicznych czy kulejšcš współpracę nauki z biznesem. Widzi pan szansę na rozwišzanie tych problemów?

Mimo braku œcisłego powišzania inwestycji w innowacje z refundacjš zauważamy pewne oznaki wyczekiwanych zmian. Ministerstwo Zdrowia i Ministerstwo Rozwoju deklarujš, że pracujš nad tzw. refundacyjnym trybem rozwojowym, czyli nowelizacjš ustawy refundacyjnej, która miałaby na celu powišzanie inwestycji w B+R w Polsce z poziomem refundacji innowacyjnych leków. Pierwotnie takie rozwišzania miały wejœć w życie już na poczštku tego roku, ale prace legislacyjne przesunęły się w czasie. Cieszy nas jednak to, że niedawno minister Konstanty Radziwiłł oficjalnie potwierdził, iż oczekiwana przez nas zmiana przepisów to właœciwy kierunek. Myœlę, że opóŸnienia legislacyjne mogš wynikać z faktu, że dotychczas nikt w Europie nie wdrożył takich rozwišzań, jakie opracowano w Polsce.

Polska będzie pierwszym krajem, który stworzy system wišżšcy innowacje z refundacjš?

W Europie funkcjonujš zróżnicowane rozwišzania, m.in. różnego rodzaju ulgi podatkowe czy dodatkowe granty na innowacje, natomiast wprost powišzania inwestycji B+R z refundacjami nie ma. Pod tym względem przygotowywane regulacje sš innowacyjne.

A co z innymi problemami branży, hamujšcymi innowacyjnoœć?

Rzeczywiœcie takim obszarem, w którym można wypracować jeszcze lepsze i efektywniejsze rozwišzania, jest współpraca biznesu z naukš. Ale i w tym przypadku zauważamy pozytywne zmiany. Znakomitym przykładem jest otwarcie Oddziału Badań Wczesnych Faz (OBWF) dedykowanego onkologii, który powstał wspólnymi siłami Centrum Onkologii-Instytutu i Roche Polska. To pierwsze takie centrum w naszym kraju, którego uruchomienie potwierdza, że instytut naukowy, a jednoczeœnie szpital kliniczny, potrafi nawišzać partnerskš współpracę z biznesem. A jednoczeœnie zrobić to w sposób bardzo efektywny. Umowę na stworzenie Centrum Naukowo-Przemysłowego podpisaliœmy we wrzeœniu 2016 r., a już w czerwcu tego roku zostało otwarte. Aby taka współpraca na styku biznes–nauka funkcjonowała sprawnie, potrzeba mšdrych liderów, którzy majš wizję rozwoju swojego oœrodka akademickiego i sš w stanie realizować jš efektywnie. Tak jak ma to miejsce w Centrum Onkologii-Instytucie w Warszawie. Mam nadzieję, że ten przykład zainspiruje kolejne oœrodki akademickie, ale również firmy farmaceutyczne. W ubiegłym roku nasza firma była też częœciš największej komercjalizacji wynalazku naukowego w Polsce. Odkrycie uniwersalnego sposobu stabilizacji mRNA przez naukowców z Uniwersytetu Warszawskiego otworzyło drzwi dla rozwoju współczesnej medycyny w zakresie immunoterapii i opracowania szczepionek przeciwnowotworowych. Liczę, że zmieni się pejoratywne postrzeganie w Polsce współpracy na styku biznesu i nauki.

No właœnie. Za granicš pienišdze do oœrodków naukowych płynš ze strony biznesu szerokim strumieniem.

Bo współpraca obu tych œwiatów jest niezbędna dla pobudzania innowacyjnoœci. W przypadku najlepszych oœrodków w USA, Szwajcarii czy W. Brytanii poziom finansowania nauki ze œrodków prywatnych sięga co najmniej 40 proc.

W Polsce firmy farmaceutyczne majš problem również z długotrwałymi procedurami rejestracji badań klinicznych. To istotna bariera?

Niestety, jeœli chodzi o czas niezbędny na uruchomienie takich badań, przegrywamy z innymi rynkami. W Polsce na rejestrację badania klinicznego potrzeba œrednio ok. 150 dni, dwa razy więcej niż w innych krajach. Efekt? W Polsce rejestrowanych jest co najmniej dwukrotnie mniej nowych badań w przeliczeniu na milion mieszkańców niż w Czechach czy we Francji. Zmiany w tym zakresie wymagajš nowelizacji ustawy. Dobra wiadomoœć jest taka, że prace nad tymi regulacjami toczš się w Ministerstwie Zdrowia. Ostatnio resorty nauki i rozwoju zapowiedziały, że włšczš się w te prace. Zatem czekamy na efekty.

Mimo tych barier Roche należy do największych inwestorów w B+R w Polsce. Ile wydajecie na takš działalnoœć?

Polska jest ważnym punktem na mapie globalnych inwestycji Roche. W cišgu ostatnich dwóch lat nasze inwestycje w B+R wyniosły ponad 1 mld zł. Tylko w 2016 r. na ten cel przeznaczyliœmy 542 mln zł. To ponad 30 mln zł więcej niż rok wczeœniej. Zamierzamy utrzymać takš dynamikę inwestycji. Szacujemy, że w 2017 r. te wydatki sięgnš ok. 650 mln zł. Większoœć œrodków zainwestowanych w ubiegłym roku, 440 mln zł, trafiła do obszaru B+R. Pienišdze te zostały przeznaczone na rozwój usług bioinformatycznych. Ponad 102 mln zł wydaliœmy na badania kliniczne, czyli rozwój nowych terapii lekowych. W 2016 r. przeprowadziliœmy 60 badań klinicznych z udziałem ponad 1040 pacjentów.

Dlaczego Polska jest istotnym punktem na globalnej mapie inwestycji Roche?

W Polsce zlokalizowany jest nasz hub innowacji IT, czyli Globalne Centrum Rozwišzań IT, w którym powstajš technologie bioinformatyczne, dostarczane do ponad 100 oddziałów firmy na całym œwiecie. W Warszawie działa Regionalne Centrum Badań Klinicznych dla Europy Œrodkowo-Wschodniej, które pełni funkcję koordynatora takich badań w 11 krajach regionu. Polska jest też dla Roche atrakcyjna ze względu na wyjštkowe zasoby ludzkie. Mam na myœli przede wszystkim informatyków, których angażujemy w rozwój leków praktycznie na każdym etapie ich powstawania. Polscy informatycy majš fantastycznš renomę na œwiecie. W Roche wszystkie projekty informatyczne powstajš właœnie w naszym kraju. Zatrudniamy prawie 500 informatyków, a z 3 tys. kolejnych współpracujemy.

Polska może stać się więc regionalnym hubem bioinformatycznym?

Mamy niezbędne zasoby, by tak się stało. Ale trzeba je odpowiednio skoordynować i zlikwidować bariery, o których wspominaliœmy. Istotnš rolę do odegrania w tym kontekœcie majš ministerstwa Zdrowia, Nauki i Rozwoju oraz prywatny kapitał. Aby Polska go skutecznie przycišgała, musi stać się rozpoznawalnym na skalę globalnš miejscem powstawania innowacji. Tej pozycji Polska jeszcze nie ma.

Jakš rolę może odegrać w tym kontekœcie rozwijajšcy się w Polsce rynek startupów?

Kluczowš. Bardzo często innowacje, które powstajš w branży farmaceutycznej, rodzš się poza wielkimi firmami. Tworzš je ludzie, którzy pracujš poza przyjętymi schematami. Przemysł farmaceutyczny chętnie sięga po takie innowacje tworzone przez startupy. Absolutnie wszyscy zdajš sobie sprawę z tego, że to właœnie w małych firmach farmaceutycznych leży potencjał rozwojowy. Dlatego współpraca przemysłu ze startupami jest niezbędna. Majš one innowacyjne pomysły, niekonwencjonalne podejœcie do projektów, podejmujš ryzyko w rozwijaniu wizjonerskich przedsięwzięć. A duzi gracze majš doœwiadczenie i kapitał na wsparcie tych działań.

Przyglšdacie się polskim startupom?

Naturalnie. Mamy wyspecjalizowany dział, który monitoruje ich rozwój. Prowadzimy nawet rozmowy z jednš z rodzimych firm, tworzšcych innowacyjne leki, w sprawie potencjalnego zaangażowania Roche.

CV

Wiktor Janicki jest dyrektorem Roche w Polsce, jednej z największych firm biotechnologicznych na œwiecie, od lutego ub.r. W Roche pracuje od siedmiu lat. Ukończył Szkołę Głównš Handlowš. W branży farmaceutycznej pracuje od 2003 r. Zwišzany był m.in. z koncernem Wyeth (grupa Pfizer).

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL