Krystian Zawiślak: Od tradycji nie ma odwrotu

aktualizacja: 13.04.2017, 15:00
Foto: Fotorzepa, Danuta Walewska

Wraca moda nakrywania stołów sztućcami srebrnymi i notujemy wyraźny wzrost ich produkcji - mówi Krystian Zawiślak,dyrektor Warszawskiej Fabryki Platerów Hefra SA

REDAKCJA POLECA
24.04.2017
Polskie firmy rodzinne mają plan na przyszłość
07.12.2016
Biżuteria stołu
23.12.2015
Najlepsi prezesi wybrani w sondażu BBWP
kariera
Zamożny Polak - ile zarabia?

Dostawcy kateringu żywnościowego, firmy zajmujące się wystrojem wnętrz, mówią o powrocie w Polsce mody na tradycję. Dlaczego ten trend jest tak silny?

Bo Polacy zaczęli mocno zwracać uwagę na to, co jedzą i czym jedzą. Widać to po popycie na nasze wyroby. Dla Hefry, to świetne wsparcie biznesu — jesteśmy firmą polską z ponad 190-letnią tradycją, wszystkie nasze wyroby produkujemy ręcznie więc powrót takiej mody bardzo cieszy. Przy tym nasza „stołowa biżuteria", jak nazywamy wszystko, co stawia stawia, bądź kładzie się dzisiaj na stole, właśnie z tej polskiej tradycji czerpie najwięcej. A dodatkowo przecież każda sztuka nakrycia może być również spersonalizowana, i wręcz przypisana do konkretnej osoby, tak jak było to kiedyś.

Czy na taką personalizację też jest w tej chwili popyt?

Cały czas rośnie, a naszą zasadą jest, że po kupieniu jakiejś części zastawy zawsze można dokupić kolejne sztuki z tej samej serii. Grawerujemy również herby rodzinne, inicjały. Zastawa dla prezydenta ma wygrawerowane godło z dopisanym RP, specjalnie zaprojektowane były sztućce i inne nakrycia, jakie zamówiły NATO, czy Watykan.

Która z linii Hefry sprzedaje się najlepiej?

Jeśli chodzi o modele wykonane ze srebra, czy plateru, to oczywiście Rapsodia która bardzo dobrze prezentuje się na stole, następnie Księstwo Warszawskie, które trafiają do instytucji państwowych głównie dlatego, że nie są bogato zdobione i jest na nich miejsce właśnie na personalizację. Dobrze sprzedaje się już również Romański, Aleksandra czy Wschodni. W modelach wykonanych ze stali szlachetnej prym wiodą Venus oraz Francuski W tych wszystkich seriach zawsze jest możliwość dokupienia kolejnych sztuk. Niektórzy klienci uzupełniają zastawy nawet przez kilkadziesiąt lat. Jeśli więc gdzieś zagubią się nóż, łyżka, czy widelec, zawsze można zamówić kolejną sztukę. Jeśli się zniszczyła, nie ma problemu z renowacją, łącznie z nałożeniem nowej warstwy srebra.

Jaki materiał jest obecnie najbardziej popularny?

Plater, czyli nałożenie 24-mikronowej warstwy srebra, chociaż widać, że wraca moda nakrywania stołów sztućcami srebrnymi i notujemy wyraźny wzrost ich produkcji. Polacy odkryli, że srebro ma duże właściwości zdrowotne, zabija zarazki, jest grzybobójcze i bakteriobójcze.

Czy zdarzają się jakieś zamówienia wyjątkowe? Na przykład gdybym chciała na Wielkanoc mieć sztućce z zajączkami, albo baziami. Jest to wykonalne?

Zrobić można wszystko, ale pod pewnymi warunkami. Korzystamy głównie z matryc i wzornictwa, które już mamy. Część elementów jest tłoczona i potem wykończona ręcznie, więc ograniczają nas modele, które są w bieżącej produkcji. Oczywiście, gdybyśmy dostali większe zamówienie, nie na jeden komplet, ale większy zestaw dla jakiejś firmy, jesteśmy to w stanie zrobić. Dla Hefry wiąże się to jednak z inwestycją, którą musimy ponieść, by wyprodukować odpowiednią matrycę. Natomiast na jednej matrycy jesteśmy w stanie wykonać od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy sztućców. Takie zamówienie musiałoby więc liczyć przynajmniej kilka tysięcy sztuk.

A nie myślał pan, żeby jeszcze rozszerzyć grupę klientów i jednak pokusić się o dorzucenie nowych wzorów, mimo że tradycja sprzedaje się tak dobrze?

Planujemy odświeżenie oferty dlatego zaczynamy pracę na wprowadzeniem czegoś wyjątkowego, połączenie dwóch stylów. Chcemy też połączyć srebro z bursztynem . Nie ma jednak mowy o odejściu od tradycji, bo to nas wyróżnia, więc jest poza jakąkolwiek dyskusją.

Rozmawiała Danuta Walewska

POLECAMY

KOMENTARZE