Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Wywiady

Otylia Trzaskalska-Stroińska: Polska pracuje nad własnym satelitš

materiały prasowe
Strategia dla polskiego przemysłu kosmicznego jest ambitna, ale wykonalna - ocenia Otylia Trzaskalska-Stroińska, zastępca dyrektora Departamentu Innowacji w Ministerstwie Rozwoju.

 

Została pani wiceszefowš rady Europejskiej Agencji Kosmicznej (ang. European Space Agency, ESA), jaki będš pani priorytety?

Rada to główny organ decyzyjny Agencji, skupiajšcy wszystkie kraje członkowskie ESA, z których każdy ma jeden głos. Rolš rady jest wypracowywanie kompromisowych rozwišzań i decyzji dotyczšcych bieżšcego funkcjonowania ESA, które będš w maksymalnym stopniu odpowiadać interesom wszystkich państw członkowskich.

Agencja skupia zarówno europejskie „potęgi kosmiczne” jak Francja, Niemcy, Włochy czy Wielka Brytania, jak i kraje œredniej wielkoœci (np. Austria czy Norwegia) i małe państwa jak Portugalia czy Estonia. Każde z nich musi w niej znaleŸć coœ dla siebie – i najwyraŸniej tak się dzieje, czego dowodzi cišgły wzrost liczby członków i krajów współpracujšcych z ESA.  Nowe kierownictwo musi zapewnić efektywny i skuteczny dialog między wszystkimi krajami członkowskimi oraz między nimi a ESA jako strukturš organizacyjnš. Ponadto rada ESA uczestniczy  w rozmowach z Komisjš Europejskš i innymi organizacjami współpracujšcymi na temat realizacji wspólnych przedsięwzięć.

Co Polsce w praktyce daje obecnoœć w ESA?

Polska została członkiem Agencji w listopadzie 2012 r. Fakt ten stanowił istotny impuls dla wzrostu liczby podmiotów z naszego kraju, zainteresowanych podjęciem i prowadzeniem współpracy z tš organizacjš. Wymownš ilustracjš jest wzrost liczby podmiotów zarejestrowanych w portalu przetargowym ESA - z niewielu z ponad 50 podmiotów w roku 2012 do 364 w 2017 r. Współpraca z ESA to zatem szansa na przyœpieszenie rozwoju innowacyjnoœci naszej rodzimej gospodarki. Nasi przedsiębiorcy i naukowcy uzyskali możliwoœć udziału w ambitnych projektach badawczych i technologicznych oraz dostęp do know-how, infrastruktury i laboratoriów ESA. Dotychczas polskie podmioty uzyskały kontrakty na ok. 42 mln euro – kwota ta stale roœnie w miarę rozstrzygania kolejnych przetargów.


Jakie kroki muszš podjšć firmy, które chciałyby nawišzać współpracę z ESA?

Pierwszym jest dokonanie rejestracji w dedykowanym portalu przetargowym Europejskiej Agencji Kosmicznej zwanym EMITS. Korzystajšc z bazy informacji o zarejestrowanych podmiotach można tam poszukiwać potencjalnych partnerów do przygotowania i złożenia oferty do otwartych przetargów i konkursów.

Polska, podobnie jak i inne nowo wstępujšce do ESA kraje, korzysta ze specjalnego programu adaptacyjnego, którego celem jest przygotowanie polskich podmiotów z sektora kosmicznego do współpracy z Agencjš. Realizowany jest on pod nazwš Polish Industry Incentive Scheme i dzięki udanym negocjacjom przeprowadzonym przez polskš delegację został przedłużony do końca roku 2019. W tym okresie 45 proc. polskiej składki obowišzkowej jest przeznaczane na konkursy adresowane wyłšcznie do polskiego sektora kosmicznego (o charakterze otwartym tj. firmy same zgłaszajš pomysły na projekty lub na przetargi tematyczne), bšdŸ na współfinansowanie polskiego udziału w wybranych projektach i misjach Agencji.  Konkursy w ramach programu Polish Industry Incentive Scheme odbywajš się co kwartał i sš rozstrzygane sukcesywnie po każdej rundzie.        
Dotychczas podmioty sektora kosmicznego w Polsce  złożyły do Europejskiej Agencji Kosmicznej 236 wniosków o wsparcie na łšcznš kwotę ponad 53 mln euro w otwartych konkursach Polish Industry Incentive Scheme. Spoœród nich, 99 projektów uzyskało wsparcie w wysokoœci prawie 20 mln euro, co stanowi niemal 40 proc. kwoty wartoœci wszystkich aplikacji.

 
Jakš składkę płaci Polska i czy będzie ona podnoszona? Podobno takie sš postulaty przedstawicieli branży.

Zgodnie z deklaracjš polskiej delegacji na posiedzenie rady ESA, składka płacona przez Polskę w okresie do roku 2019 wynosić będzie 34,57 milionów euro, z tego około 21,8 milionów euro na programy obowišzkowe oraz około 12,77 mln euro na programy opcjonalne rocznie. Dzięki dodatkowym œrodkom finansowym przeznaczonym na ten cel z budżetu Ministerstwa Rozwoju oraz Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego nasza składka opcjonalna wzrosła o 25 proc. w porównaniu z poprzedniš subskrypcjš.

Warto pamiętać, że składka nie jest jedynym Ÿródłem finansujšcym projekty realizowane przez polski sektor kosmiczny. Nie można pominšć œrodków Narodowego Centrum Nauki oraz Narodowego Centrum Badań i Rozwoju. Dodatkowo sektor kosmiczny może korzystać z funduszy europejskich w zakresie wsparcia prac badawczo-rozwojowych, infrastruktury B+R, usług na rzecz przedsiębiorców sektora kosmicznego, a także rozwoju kadr dla tego sektora, w szczególnoœci w ramach tzw. Krajowej Inteligentnej Specjalizacji.


Jaki obecnie jest udział Polski w branży kosmicznej w Europie? Czy przewidziany w strategii 3-proc. cel nie jest zbyt ambitnym zadaniem?        

Obecne szacunki wskazujš, że udział Polski w europejskim rynku kosmicznym wynosi około 1 proc.. Wycišgajšc wnioski z analizy rozwoju sektora kosmicznego w innych krajach europejskich, można stwierdzić, że nakłady sektora publicznego na badania i rozwój technik i technologii w obszarze eksploracji kosmosu były podstawš powstawania kosmicznego sektora komercyjnego.


W tym kontekœcie, perspektywa do roku 2030 daje nadzieję, że przekroczony zostanie poziom zarówno nakładów œrodków publicznych finansujšcych działalnoœć w kosmosie i zwišzanš z niš infrastrukturę naziemnš, jak i nastšpi znaczšcy wzrost zapotrzebowania na dostęp do usług, opartych na powstajšcych w ich wyniku technologii kosmicznych. Ten podażowo-popytowy mechanizm zwiększy zainteresowanie sektorem kosmicznym, powodujšc podejmowanie inwestycji w sektor kosmiczny przez podmioty prywatne. Uważam, że cel 3 proc. udziału w rynku w odniesieniu poziomu z roku 2016 oznaczajšcy potrojenie wartoœci sektora w perspektywie lat 14 jest ambitny, ale wykonalny.
       

Jakie sš filary rozwoju polskiej branży kosmicznej?

Podstawowym filarem jest rosnšce zapotrzebowanie gospodarki na innowacyjne technologie, pozwalajšce na skuteczne konkurowanie na międzynarodowych rynkach, zarówno ofertš produktowš, jak i ofertš usług. Osišgnięcie wysokiej pozycji konkurencyjnej oznacza możliwoœć przyspieszenia wzrostu gospodarczego, opartego o innowacyjne rozwišzania. Sektor kosmiczny z racji swoich specyficznych uwarunkowań stymuluje ich powstawanie, a powstajšce rozwišzania szeroko implementowane sš do  sektora komercyjnego, czy też dla celów zwišzanych bezpieczeństwem i obronš kraju.


Czy mamy wykształconych w tym kierunku specjalistów?

Z przeprowadzonych analiz poprzedzajšcych powstanie Polskiej Strategii Kosmicznej wyłonił się  problem odpowiedniego przygotowania kadr i odpowiedni zapis znalazł się w dokumencie. Cel ten będzie realizowało Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego.


W jaki sposób?

Na wielu uczelniach, szczególnie politechnicznych,  już teraz uruchomiono specjalizacje ukierunkowane na potrzeby sektora kosmicznego. Dotyczy to takich uczelni jak Politechniki: Gdańska i Łódzka oraz Uniwersytety: Warmińsko-Mazurski i Zielonogórski. Pamiętajmy, że szereg tradycyjnych kierunków kształcenia odpowiada na zapotrzebowanie podmiotów sektora kosmicznego, np. automatyka/robotyka, elektronika, informatyka, materiałoznawstwo, itp.          


Czy Polska wspiera polskie firmy technologiczne w rozwoju w sektorze kosmicznym?

Oczywiœcie. Polska Agencja Kosmiczna prowadzi na przykłady konkursy na  studia wykonalnoœci – głównie dla pionu wojskowego – dotyczšce dużych rozwišzań satelitarnych czy projektów naziemnych wspierajšcych obronnoœć i bezpieczeństwo. Realizowała też program „Usługi doradcze dla polskiego przemysłu kosmicznego”, czyli bezpłatnych konsultacji dla polskich firm w zakresie analizy ich potencjału i ich dostosowania do planów i zamierzeń technologicznych ESA.

Z kolei Agencja Rozwoju Przemysłu opracowała kompleksowy program wsparcia rozwoju technologii kosmicznych, którego podstawowymi elementami jest organizacja staży dla młodych inżynierów w firmach sektora kosmicznego, kursy doszkalajšce w Europejskiej Agencji Kosmicznej, a także wsparcie istniejšcych procesów inkubacji i akceleracji projektów.


Czy jest szansa na to, że za kilka lat Polska będzie mieć własnego satelitę komunikacyjnego?

Prace koncepcyjne nad satelitš optoelektronicznym prowadzone sš już od kilku lat. Projekt będzie realizowany na podstawie studium wykonalnoœci opracowanego na zlecenie Narodowego Centrum Badań i Rozwoju przez konsorcjum, na czele którego stoi Wojskowa Akademia Techniczna.

Podstawowym celem stworzenia przez Polskę satelity obserwacyjnego ma być zwiększenie poziomu bezpieczeństwa naszego kraju dzięki możliwoœci prowadzenia samodzielnej obserwacji otoczenia. Satelita (lub satelity) majš przy tym posłużyć również do celów cywilnych, wspierajšc administrację państwowš w zarzšdzaniu kryzysowym, planowaniu przestrzennym czy monitorowaniu stanu œrodowiska.  W odniesieniu do satelity telekomunikacyjnego, Polska Agencja Kosmiczna rozpoczęła wstępny etap prac koncepcyjnych. Miałby on przede wszystkim wypełniać zadania na rzecz obronnoœci kraju.

 

 

 

 

 

 

 

 

CV

Otylia Trzaskalska-Stroińska pełni funkcję zastępcy dyrektora Departamentu Innowacji w Ministerstwie Rozwoju. W resorcie odpowiada m.in. za politykę kosmicznš i przygotowanie polskiej strategii kosmicznej. Od 2012 r. jest przewodniczšcš polskiej delegacji w Europejskiej Agencji Kosmicznej.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL