4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Tomasz Kutera, publicysta piszący o grach wideo.
Rz: Według prognoz ten tok będzie dla polskich producentów gier wideo znacznie lepszy od poprzedniego. Jak nasze gry wypadają na tle produkcji z innych krajów?
Tomasz Kutera: W Polsce utarło się przekonanie, że jesteśmy w tej dziedzinie wyjątkowi i cały świat nam zazdrości. Nie do końca można się z tym zgodzić, bo to rynek globalny i kraj pochodzenia gry nie ma dużego znaczenia – zwykłego gracza raczej to nie obchodzi. Ale już pod względem liczby firm produkujących gry, których jest u nas kilkaset, rzeczywiście wypadamy nieźle. Inne europejskie kraje, jak Francja, Włochy czy Hiszpania, nie mogą się pod tym względem z nami równać. To możliwe dlatego, że Polska od zawsze informatyką stała. Mamy ludzi, którzy potrafią tworzyć gry. W latach 80. i 90. robili je pasjonaci, często hobbystycznie. Trochę na wariata. Gdy udało się wtedy wydać na Zachodzie polską grę, jakąkolwiek – mniej lub bardziej udaną, traktowano to jako ogromny sukces. Twórcy nawzajem napędzali się do działania, dzięki temu dziś są na szczycie i wychowują kolejne pokolenia prawdziwych profesjonalistów.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Sztuczna inteligencja to nowa, cyfrowa wersja paradoksu Jevonsa. Tak jak efektywność energetyczna w XIX i XX wie...
Stary kontynent ma szansę się odrodzić, ale musi podjąć decyzję, że jej konstrukcja musi być nakierowana na przy...
Czy można sobie wyobrazić, że Wielka Brytania wróci kiedyś do Unii Europejskiej? Póki co szans na to raczej nie ma.
Niewykorzystanie instrumentu SAFE oznacza zwiększenie kosztów zakupu uzbrojenia o kilkadziesiąt miliardów złotyc...