Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Wywiady

Żabka dała nam zarobić

Zbigniew Rekusz
materiały prasowe
W Europie trudno o tak szybko rosnšce biznesy, z ogromnym potencjałem. Dlatego mieliœmy wielu chętnych na zakup Żabki. Nowy właœciciel też na niej zarobi – mówiš Piotrowi Mazurkiewiczowi partnerzy Mid Europa Partners Zbigniew Rekusz i Paweł Padusiński.

Żabka to rekordowa transakcja jeœli chodzi o polski rynek handlowy, ale również wyjœcie funduszu private-equity z inwestycji. Skšd wynika fenomen tej sieci?

P.P.: Gdy kupowaliœmy Żabkę pięć lat temu słyszeliœmy głosy, że sieć nie ma już zbyt dużego potencjału do dalszego rozwoju. Zwiększyliœmy tempo otwarć nowych sklepów dwukrotnie, otwieraliœmy po ok 500 sklepów rocznie, dzisiaj firma ma ich już 4,5 tys. i może dalej szybko się rozwijać. Mamy analizy pokazujšce, że na rynku jest miejsce na 10-12 tys. tego typu sklepów. Dodatkowo nowy właœciciel może znaczšco rozbudować ofertę, wprowadzić zupełnie nowe usługi. Dlatego chętnych nie brakowało.

Już Penta Investments sprzedajšc Żabkę siedem lat temu sporo na niej zarobiła. Mid Europa też?

Z.R.: Każdy kolejny właœciciel tej firmy jest zadowolony z transakcji i jestem przekonany, że obecny też będzie, gdy za kilka lat sieć ponownie będzie zmieniała właœciciela. W końcu trafiła w ręce funduszu, który nie będzie jej utrzymywał w nieskończonoœć.

Faktycznie Żabka Polska została sprzedana za 1,1 mld euro?

Z.R.: Podjęliœmy decyzję o nieujawnianiu kwoty transakcji, niemniej mogę powiedzieć iż jesteœmy bardzo zadowoleni. Gdy kupowaliœmy Żabkę mówiono, że zdecydowanie przepłaciliœmy. Tymczasem nie doœć, ze nie przepłaciliœmy, a jeszcze dobrze na tym zarobiliœmy. Transakcja wzbudziła ogromne zainteresowanie, pierwsze zapytania kiedy Żabka będzie na sprzedaż trafiły do nas już jakieœ dwa lata temu. Po drodze mieliœmy kilkakrotnie okazję sprzedać jš bez uruchamiania całego procesu ofertowego. Memoranda informacyjne pobrało od nas ponad 20 podmiotów co pokazuje skalę zainteresowania, a nie zwracaliœmy się z ofertš do wszystkich, trafiła ona tylko do tych podmiotów, które uznaliœmy za potencjalnie zainteresowane takš transakcjš. Zarówno inwestorów finansowych jak i branżowych, z całego œwiata.

Czy liczba ofert wynika z faktu, że w Polsce jednoczeœnie prowadzone było kilka dużych transakcji jak Żabka, Allegro, w pewnym momencie Play? Dużo się mówiło o Polsce.

Z.R.: Nie łšczyłbym tego, była to po prostu wyjštkowa oferta. Dzisiaj w Europie trudno jest znaleŸć biznes rosnšcy ponad 20 proc. rocznie, zarabiajšcy i do tego majšcy dalej ogromny potencjał rozwoju. Żabka ze swojš skalš obrotów ponad 6 milardów złotych w polskich realiach to już podmiot z czołówki branży. Jeœli weŸmiemy z kolei pod uwagę tempo wzrostu to trafiamy już do europejskich liderów.

Czy Żabka będzie dalej rozwijała się w takim kierunku, jak sieci convenience w Azji. Coraz mniej przypominajš sklepy, a bardziej mini restauracje fast-food z ogromnym wyborem dań gotowych, przekšsek? Dalej w polskich sklepach ok 40 proc. obrotu stanowiš alkohol i papierosy.

P.P.: Zmiany następujš, ale z naszej perspektywy troszeczkę wolniej niż mogliœmy się tego spodziewać. Liczyliœmy, że szybciej spadnie udział alkoholi czy papierosów w obrotach na rzecz właœnie dań gotowych. Dzieje się to, ale widać też szansę na różnicowanie Żabek zależnie od miejsca otwierania sklepu. W dużych miastach w dzielnicach biurowych klienci kupujš i szukajš czegoœ innego, niż ci w mniejszych miejscowoœciach. Nasza oferta na tle ostatnich lat bardzo się zmieniła. Gdy zaczynaliœmy wdrażać nowš strategię nikt nie instalował w sklepach automatów do kawy czy nie sprzedawał w nich hot-dogów. Wszystko okazało się trafionymi w dziesištkę pomysłami, a widzimy dalsze możliwoœci choćby w ramach uruchamianego już projektu Galaxy.

A otwarcia zagranicš nie kusiły?

P.P.: Nie do końca, od samego poczštku zmian w Żabce mieliœmy tyle pomysłów i możliwoœci na rozwój firmy w Polsce, że nie zastanawialiœmy się nad wchodzeniem na rynki zagraniczne. Wydaje mi się, że nadal nie ma takiej potrzeby, potencjał polskiego rynku nadal jest bardzo duży. Niezależnie od tego czy jest dobra koniunktura czy kryzys, ludzie zakupy robić będš. A dodatkowo nowe kategorie w ofercie jak dania gotowe, dajš możliwoœć uzyskiwania znacznie wyższych marż, niż standardowa żywnoœć.

Głoœne było odmówienie dopuszczenia do sprzedaży Żabki grupy Eurocash, która miała na to chyba dużš ochotę.

Z.R.: Ta firma zachowywała się tak, jakby już Żabkę kupiła, co powodowało duże problemy po naszej stronie. Niepokoili się pracownicy, a także dostawcy dlatego właœnie z myœlš o nich zdecydowałem się publicznie sprawę wyjaœnić i ucišć wszelkie spekulacje. Faktycznie było to doœć nietypowe zagranie, ale konieczne w tej sytuacji. Nie zaprosiliœmy Eurocash do negocjacji w procesie sprzedaży Żabki.

P. P.: Dodatkowo nie chcieliœmy się wikłać w potencjalnie długie i skomplikowane postępowanie przed UOKiK gdyby ta firma jš kupiła. To dla stron trudna sytuacja, analiza wniosku może trwać bardzo długo, nie wiadomo kto podejmuje wtedy decyzje w spółce i ponosi odpowiedzialnoœć za błędy. Może też trwać miesišcami co pokazała ostatnia transakcja w której Eurocash kupował jednak dużo mniejszš i regionalnie funkcjonujšcš firmę.

Czy po sprzedaży Żabki dzisiaj głównym celem Mid Europa Partners jest zaangażowanie w Allegro?

P.P.: Z racji kwot na pewno, ale cały czas szukamy nowych okazji nie tylko w Polsce, ale w całym regionie. Siłš rzeczy skupiamy się na dużych krajach jak Polska czy ostatnio też Rumunia, gdzie sfinalizowaliœmy dwie transakcje, ale interesujš nas też byłe republiki jugosłowiańskie, Węgry czy Turcja, choć ta ostatnio trochę mniej z racji większej niestabilnoœci. Głównie interesujš nas biznesy z konsumentem jako ostatnim ogniwem w łańcuchu. Stšd prowadzimy spółki medyczne jak Diagnostyka, niedawno sprzedane Alpha Medical, sieci handlowe czy Allegro. Do sprzedaży Diagnostyki przymierzymy się w 2018 roku, możliwe jest wiele opcji, proces jest dopiero szykowany. IPO szykujemy też na Węgrzech.

Polskie Koleje Linowe w tym ujęciu to nietypowy projekt. Czy spółka jest faktycznie szykowana na giełdę?

Z. R.: Za kilka tygodni powinniœmy złożyć prospekt, zresztš w naszej umowie inwestycyjnej z akcjonariuszami oraz umowie zakupu spółki od PKP mamy zapisane IPO jako głównš opcję naszego wyjœcia z inwestycji. W połowie ubiegłego roku Spółka przyjęła strategie na najbliższe pięć lat, w której okreœliła plany inwestycyjne na przeszło 300 milionów złotych. Inwestycje w projektach najbardziej zaawansowanych przecišgu najbliższych dwóch, trzech lat mogš być warte nawet ponad 150 mln zł.

Chcecie na wyjœć z tej inwestycji?

Z.R.: W pierwszym etapie pewnie sprzedamy niewielki pakiet akcji, ponieważ nadal chcemy zachować kontrolę nad firmš i jš rozwijać. W kolejnym etapie możemy myœleć o nowych emisjach i sprzedaży kolejnych pakietów akcji, ale trochę za wczeœnie aby cokolwiek przesšdzać.

Nie brakowało głosów, że PKL powinno zostać zrepolonizowane. Jako inwestor nie obawiacie się takich głosów podczas sprzedaży?

Z.R.: Mówiliœmy to już kilka razy, cały proces sprzedaży był w 100 proc. przejrzysty, zaproponowaliœmy najwyższš cenę. Nie mamy sobie absolutnie nic do zarzucenia. Realizujemy postanowienia naszej umowy z przed trzech lat, wchodzimy na giełdę, jeœli podmioty skarbu państwa sš zainteresowane udziałem w tym procesie, to oczywiœcie zapraszamy.

Szykowane sš zmiany w Allegro?

P.P.: Ten biznes również roœnie w tempie ponad 20 proc. rocznie, zatem rewolucji nie szykujemy. W Polsce mamy dalej ogromne możliwoœci rozwoju, strategia obecnoœci w e-commerce i handlu tradycyjnym wydaje się być atrakcyjna, ale to raczej projekt na przyszłoœć. Allegro ma największš potrzebę dalszego unowoczeœniania systemu logistyki, koszt dostawy to nadal problem dla klientów. Duże możliwoœci widzimy też jeœli chodzi o usługi finansowe, Polacy sš bardzo otwarci na wszelkiego typu nowoœci. Gdy dosłownie kilka miesięcy temu polskie banki uruchamiały Blik nie brakowało głosów sceptycznych, dzisiaj widać jak bardzo roœnie zainteresowanie konsumentów takimi nowinkami.

Będš otwierane sklepy stacjonarne Allegro?

P.P. Może kiedyœ, na razie się na to nie zanosi. Nie będziemy tez raczej kontynuować testowego projektu rozwoju serwisu na rynku niemieckim. Widzimy ogromne możliwoœci w Polsce, rynek zyskuje – podobnie jak w innych krajach regionu – z podstawowego powodu. Bogaci się klasa œrednia, a w miarę wzrostu dochodów, roœnie skłonnoœć do wydawania pieniędzy. Dlatego rynek handlu internetowego ma w Polsce œwietlane perspektywy.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL