Reklama

Inwestorzy nakręcili rynek lokali na wynajem

Rynek pracuje na bardzo wysokich obrotach. Mieszkania wynajmują się w ekspresowym tempie.

Aktualizacja: 04.12.2017 05:26 Publikacja: 04.12.2017 04:59

Na 34-metrową kawalerkę przy ul. Kopisto w Rzeszowie wystarczy 1,3 tys. zł miesięcznie.

Foto: Rzeczpospolita

Wyniki sprzedaży lokali są imponujące. W tym roku padnie rekord – deweloperzy znajdą chętnych na ok. 72 tys. mieszkań. Takiego popytu rynek nie notował nawet podczas hossy w latach 2006–2008. Sprzedaż nakręcają klienci inwestujący w lokale na wynajem. Jak mówi Jacek Furga, przewodniczący komitetu ds. finansowania nieruchomości w Związku Banków Polskich (ZBP), inwestorzy kupują po kilka, a nawet kilkanaście mieszkań. Mimo że podaż nieruchomości na wynajem rośnie, czynsze idą w górę. – To argument przemawiający za taką inwestycją – zauważa Jacek Furga.

Droga Warszawa

Raport o rynku najmu ZBP opracował przy współpracy z Grupą Mzuri zajmującą się m.in. zarządzaniem wynajmowanymi lokalami. Z analiz wynika, że średnie stawki najmu wzrosły w większości miast. W Warszawie lokal wynajmiemy średnio za 1,6 tys. zł miesięcznie, podczas gdy kwartał wcześniej wystarczyło 60 zł mniej. We Wrocławiu czynsze w ciągu kwartału poszły w górę o ponad 30 zł, do 1,5 tys. zł. Drożej o 18 zł (średni czynsz to 877 zł miesięcznie) jest w Katowicach. W Krakowie średnie czynsze utrzymują się na mniej więcej stałym poziomie (niespełna 1,4 tys. zł).

– Analiza umów najmu podpisywanych od pierwszego kwartału 2014 do trzeciego kwartału 2017 roku wskazuje na coraz większe różnice między czynszami w Warszawie a pozostałymi miastami – komentuje Artur Kaźmierczak, prezes Mzuri Investments. Średnia stawka najmu mieszkań w Warszawie jest wyższa niż we Wrocławiu o 115 zł. W Krakowie na najem lokalu wystarczy 224 zł mniej niż w stolicy, a w Gdańsku – o 193 zł. W Katowicach jest taniej aż o 740 zł.

Marcin Jańczuk, ekspert agencji Metrohouse, komentuje, że oferta mieszkań na wynajem z roku na rok jest coraz bogatsza. – Jeśli wziąć pod uwagę, jak duży odsetek transakcji stanowią mieszkania kupowane w celach inwestycyjnych, taka sytuacja nie może dziwić – mówi Jańczuk. – Są budynki, w których na wynajem jest oferowanych po kilka–kilkanaście podobnych lokali. Rosnąca podaż wymusza poprawę standardu nieruchomości, daje też możliwość negocjacji stawek, choć czynsze wywoławcze są wyższe niż rok temu średnio o kilka procent – zauważa. Ekspert Metrohouse podkreśla, że na rynek najmu trafia coraz więcej nowych, świetnie wyposażonych mieszkań z miejscami parkingowymi. – Lokale z rynku pierwotnego windują średnie czynsze. I nic nie wskazuje, by nadchodzący rok był inny – przewiduje Jańczuk.

Bardzo gorąco jest w Trójmieście. – Rynek nieustannie pracuje na bardzo wysokich obrotach. Mimo że mieszkań na wynajem przybywa, nie możemy mówić o rosnącej ofercie, bo lokale wynajmują się w ekspresowym tempie – komentuje Łukasz Browarczyk, ekspert trójmiejskiej agencji BIG Nieruchomości. – Oferta jest zdecydowanie bogatsza. Znajdziemy zarówno tańsze mieszkania w wielkiej płycie, jak i mieszkania w nowym budownictwie oraz komfortowe apartamenty w prestiżowych inwestycjach.

Reklama
Reklama

Z analiz BIG Nieruchomości wynika, że stawki najmu w Trójmieście wzrosły w ciągu roku od 10 do 20 proc. – Obecnie utrzymują się na stałym poziomie. Dalszego ich wzrostu nie przewidujemy, jednak na obniżki nie ma co liczyć – zastrzega Łukasz Browarczyk.

Także na pokoje

Pytany o okazje na rynku najmu ekspert BIG Nieruchomości mówi, że... ich nie ma. – Taniej można wynająć wyłącznie mieszkania, które w sezonie są oferowane na doby. Od października do maja właściciele dyktują niższe czynsze, byle tylko lokal nie stał pusty i nie generował kosztów – mówi Browarczyk. – W takim przypadku trzeba się jednak liczyć z krótkim okresem najmu i koniecznością szukania mieszkania na wakacje – zauważa.

Na Pomorzu największą popularnością wśród najemców cieszą się kawalerki i mieszkania dwupokojowe. – Klienci najchętniej decydują się na nowe budownictwo w dobrych lokalizacjach – opowiada Browarczyk. – Gdańsk to już nie tylko miasto studenckie i turystyczne, ale też biznesowe. Rewelacyjnie wynajmują się mieszkania w sąsiedztwie dwóch największych parków biurowych – Olivii Business Center oraz Alchemii – wskazuje. Na kawalerkę trzeba mieć od 1 do 1,7 tys. zł miesięcznie, na dwa pokoje – 1,5–2,8 tys. zł, na trzy – 2,5–5 tys. zł. – Czynsze za luksusowe apartamenty wahają się od 5 do 20 tys. zł – podaje Browarczyk.

W Warszawie, jak mówi Marcin Jańczuk. największe szanse na szybki wynajem mają dwupokojowe mieszkania z oddzielną kuchnią.

– Coraz więcej klientów pyta też o lokale z trzema pokojami. W ostatnim czasie na popularności zyskują również wynajmy na pokoje. Nie zawsze jest to jednak najlepsze rozwiązanie. Czasem, dopłacając niewielką kwotę, można się przenieść w dwie osoby do samodzielnego mieszkania. W Warszawie wynajem pokoju kosztuje nawet 1 tys. zł od osoby – podaje.

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: a.gawronska@rp.pl

Nieruchomości
Rejestr Cen Nieruchomości otwarty. Rynek bardziej przejrzysty, ale są hamulce
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Nieruchomości
Lublin, drony, obligacje. Interbud planuje ekspansję do nowych miast
Nieruchomości
Parki handlowe dojrzewają, galerie zyskują drugie życie
Nieruchomości
Francuscy inwestorzy zrzucili się na magazyn 7R w Polsce
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama