Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Wynagrodzenia

Płace rosnš szybciej niż wydajność pracy

Fotorzepa/Michał Walczak
Polacy majš coraz większe apetyty na coraz wyższe wynagrodzenia. Tymczasem nie wszystkie firmy stać na podwyżki, bo nie wszędzie udaje się poprawić ich efektywnoœć.

W firmach produkujšcych różnego rodzaju sprzęt transportowy, np. tabor kolejowy czy tramwajowy, płace w tym roku (do końca sierpnia) wzrosły już o 8,4 proc., a realnie po uwzględnieniu inflacji – o 6,5 proc. Branża ma przed sobš dosyć dobre widoki, bo samorzšdy ruszyły po zakupy ekologicznych œrodków transportu, więc może liczyć na nowe zamówienia i wysokš sprzedaż. Problem w tym, że tak dynamicznemu wzrostowi płac nie towarzyszy równie dynamiczny wzrost wydajnoœci pracy. Realnie wzrosła ona ok. 2,9 proc. – wynika z szacunków „Rzeczpospolitej" na podstawie danych GUS.

Presja i ciasny rynek

Płace rosnš znacznie szybciej niż wydajnoœć także w przedsiębiorstwach produkujšcych odzież, samochody, urzšdzenia elektryczne czy paliwa. W sumie, jak wyliczył GUS, w całym przemyœle wartoœć produkcji sprzedanej wypracowana przez jednego pracownika zwiększyła się (w okresie styczeń–sierpień 2017 r. w porównaniu z takim okresem 2016 r.) o 2,9 proc., przeciętnie wynagrodzenie zaœ – realnie o 3,1 proc.

Problem może zresztš dotykać nie tylko przemysłu. „Rzeczpospolita" przeanalizowała, jak wyglšdały przychody firm w przeliczeniu na jednego pracujšcego w pierwszym półroczu. Okazuje się, że przykładowo w handlu detalicznym, wzrosły one o tylko 3,1 proc., podczas gdy wydatki na płace (także w przeliczeniu na jednš osobę) – o 6,4 proc. Słabo na tle wzrostu kosztów pracy wypadajš też przychody branży ICT czy tzw. działalnoœci profesjonalnej.

Takie różnice mogę wynikać z rosnšce presji płacowej. – Rynek pracy w Polsce rzeczywiœcie zaczyna się robić ciasny, to znaczy niedobory zasobów pracy wymuszajš wzrost płac – zauważa Łukasz Kozłowski, główny ekonomista Pracodawców RP. – Dla częœci firm może to oznaczać rosnšce obcišżenia. Nie wszystkie potrafiš bowiem wystarczajšco szybko zwiększyć swojš efektywnoœć, obroty i przychody, by znaleŸć miejsce w swoich budżetach na podwyżki – zaznacza Kozłowski.

– Dostępnoœć pracowników na rynku jest coraz bardziej ograniczona. I nawet te firmy, których sytuacja finansowa na to nie pozwala, chcšc zwiększyć zatrudnienie, muszš zapłacić więcej – wtóruje Zbigniew Żurek, ekspert Business Centre Club. I dodaje, że płace rosnšce szybciej niż wydajnoœć, to nie tylko efekt nacisków ze strony pracowników, ale także ustalonego administracyjnie wynagrodzenia minimalnego oraz wprowadzenie tzw. godzinowej stawki minimalnej. – Tymczasem niektórych firm po prostu nie stać na podwyżki, bo jeœli jej zyski oscylujš w granicach zera, to szybko rosnšce koszty pracy oznaczajš, że ten niewielki zysk zamienia się w stratę – podkreœla Żurek.

Wzrost cen nie pomoże

W sumie jednak eksperci sš zgodni, że na razie rozdŸwięk między wzrostem płac a wydajnoœci nie jest groŸnym zjawiskiem. – Dotychczas jakoœ przedsiębiorcy sobie z tym radzš – zauważa Żurek.

Najprostszym sposobem na poradzenie sobie z problemem jest... wzrost cen sprzedawanych produktów. Dobrze to widać na przykładzie paliw. Drożejšce benzyna i olej napędowy (choć to efekt sytuacji na œwiatowych rynkach) spowodowały, że przeciętny pracownik naszych rafinerii obecnie produkuje towary o wartoœci o 18 proc. większej niż rok temu. Realnie jednak to o 1,4 proc. mniej niż rok temu.

– Oczywiœcie polskie firmy nie sš monolitem i dla częœci z nich presja płacowa będzie oznaczała utratę konkurencyjnoœci. Ale nie wydaje mi się, żeby trend był na tyle silny, byœmy musieli już bić na alarm, że gospodarka nam się przegrzewa. Na razie płace nie rosnš w takim tempie jak podczas boomu gospodarczego z lat 2007–2008 – uważa Kozłowski.

Najlepsze inwestycje

– Najlepszy sposobem na podnoszenie produktywnoœci pracy sš inwestycje – zaznacza Jeremi Mordasewicz z Konfederacji Lewiatan. – I to nie inwestycje publiczne w infrastrukturę. To, jak pokazuje przykład Hiszpanii, niewiele daje. Muszš to być inwestycje przedsiębiorstw w nowoczesne maszyny, urzšdzenia, nowe technologie, automatyzacje, które poprawiš wydajnoœć pracy.

Mordasewicz także uważa, że na razie sytuacja w Polsce nie jest bardzo groŸna, choć wydajnoœć pracy roœnie wolniej niż płace już od jakiœ dwóch lat. – Ale na dłuższš metę to jest nie do utrzymania. Politycy czy zwišzkowcy lubiš mówić, że za godnymi wynagrodzeniami w końcu podšży wzrost produktywnoœci. Otóż nie podšży, co okazuje przykład gospodarki greckiej czy włoskiej, które w ten sposób utraciły konkurencyjnoœć – dodaje Mordasewicz.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL