Sympatia do psychopaty („Spowiedź diabła”, Wydawnictwo Novae Res 2017)

aktualizacja: 12.05.2017, 15:10

Wzbudzenie w czytelniku sympatii do psychopatycznego mordercy i socjopaty nie jest rzecz jasna zadaniem łatwym, a sam pomysł na uczynienie go głównym bohaterem i narratorem można nazwać ryzykownym.

Trzecia część diabelskiej historii o Kubie Sobańskim (Wydawnictwo Novae Res, Gdynia 2017) już za mną. Jest jeszcze lepiej, niż dotychczas...

 

 

 

 

Wzbudzenie w czytelniku sympatii do psychopatycznego mordercy i socjopaty nie jest rzecz jasna zadaniem łatwym, a sam pomysł na uczynienie go głównym bohaterem i narratorem można nazwać ryzykownym. W momencie, gdy łapiesz się na tym, że kibicujesz zwyrodnialcowi, by udało mu się dopiąć swego, możesz już tylko zastanawiać się, czy aby na pewno wszystko z Tobą dobrze. Może najwyższy czas przerzucić się na jakiś lekki romans, bo Rzeźnik Niewiniątek okazał się zgubnym towarzyszem dla poczucia moralności... Skoro takie myśli towarzyszyły mi przy lekturze nie zostaję mi nic innego jak przyznać, że ryzyko podjęte przez autora przy tworzeniu bohatera się opłaciło. O ile dwa poprzednie spotkania udało mi się przeżyć nie tracąc przy tym z oczu linii oddzielającej kata i ofiary, tak tym tomem Adrian Bednarek sprawił, że zwątpiłam we własne zdrowie psychiczne. Nie tylko wzbudził we mnie uczucia względem diabła, które całkowicie przeciągnęły mnie na jego mroczną stronę. Przyjmując jego punkt widzenia, ofiary przestały w moim odczuciu być ofiarami, a stały się... przeszkodami do pokonania, by zachować upragniony spokój w raju.

Największą zaletą całej serii pozostaje właśnie Kuba, który cały czas ewoluuje, zmienia się. Zbyt często czytamy serie, w których ta sama i taka sama główna postać mierzy się z przeciwnościami przygotowanymi przez wyobraźnię pisarza. Tutaj poza dwoma rozbudowanymi, na równi wciągającymi wątkami, mamy również całkiem nowego bohatera. Pod wpływem przeżyć i zdobytego doświadczenia nie jest już taki sam. Nie możemy do końca przewidzieć jego ruchów. Nie jesteśmy pewni, jakie decyzje podejmie. Poznajemy go pod pewnymi względami na nowo. Jakby tych wszystkich plusów było mało autor postanowił dorzucić nam na zakończenie prawdziwą bombę, która po pierwsze utwierdza co do (kolejnej) przemiany charakteru protagonisty, po drugie po prostu denerwuje w takim czytelniczo-niewolniczym sensie, ponieważ teraz pozostaje tylko niecierpliwe czekanie na kolejny tom. Oby tylko autor nie kazał swoim czytelnikom czekać zbyt długo. Po lekturze trzech tomów mogę śmiało napisać, że postać Kuby Sobańskiego wyróżnia się na tle polskiej, ale i zagranicznej literatury. Cykl jest z całą pewnością towarem eksportowym, mającym szansę odnieść sukces na zagranicznych rynkach, czego szczerze autorowi życzę.

Dorota Kopeć, coprzeczytalam.pl

POLECAMY

KOMENTARZE