Wybory w Niemczech

Niemcy: TK sprawdza, czy członkowie SPD mogą decydować o rządzie

Lider SPD Martin Schulz i kanclerz Angela Merkel
AFP
Niemiecki Trybunał Konstytucyjny sprawdza, czy SPD może oddać decyzję o koalicji z Merkel w ręce szeregowych działaczy.

Około 200 stron będzie miała mozolnie wypracowana umowa koalicyjna między partiami CDU, CSU i SPD, które w najbliższych tygodniach powinny utworzyć nowy niemiecki rząd. Negocjacje w tej sprawie są na ostatniej prostej. Porozumienia można spodziewać się już tej nocy. Niemcy od miesięcy czekają na nową koalicję. Z niecierpliwością na Berlin spogląda też duża część Europy, wiedząc, że bez Berlina nie da się posunąć do przodu wielu kluczowych europejskich reform.

Problem w tym, że ewentualne porozumienia zawarte między liderami CDU, CSU i SPD nie oznacza jeszcze, że rząd rzeczywiście powstanie. Ostateczna decyzja w tej sprawie należy bowiem do szeregowych członków socjaldemokratycznej SPD. Po zawarciu umowy koalicyjnej partia chce jeszcze przeprowadzić wewnątrzpartyjne głosowanie. Dopiero gdy członkowie ugrupowania, w liczbie prawie 450 tysięcy, dadzą dla koalicji zielone światło, stanie się ona faktem.

Czy tak można?

Coraz częściej pojawiają się jednak wątpliwości, czy taka procedura jest zgodna z prawem. W końcu to miliony obywateli, którzy wzięli udział w wyborach parlamentarnych, wskazało, kto ma rządzić krajem. To, że o losach koalicji rządowej mają teraz zdecydować członkowie SPD, budzi kontrowersje. Nie brakuje opinii, że to niezgodne z podstawowymi zasadami demokracji reprezentatywnej. Mówi się też o ograniczeniu wolności działalności poselskiej. O tym kto ma rację, rozstrzygnie teraz Trybunał Konstytucyjny. Wpłynęło do niego łącznie pięć wniosków o zakazanie głosowania, cztery z nich miały charakter skargi konstytucyjnej. Dwa zostały już jednak odrzucone – poinformował rzecznik Trybunału.

Sędziowie TK już raz zajmowali się tą sprawą. W 2013 roku, kiedy SPD także pytało o zdanie swoich członków, Trybunał wydał w trybie pilnym orzeczenie zezwalające na przeprowadzenie głosowania. Dlatego kierownictwo SPD raczej nie musi obawiać się blokady ze strony Trybunału. Władze partii bardziej boją się decyzji samych członków. W szeregach SPD nie brakuje zdecydowanych przeciwników ponownej koalicji z chadekami. W dodatku w ostatnich miesiącach szeregi partii zasiliły tysiące nowych członków, zmobilizowanych właśnie przez przeciwników nowej „wielkiej koalicji".

Wynik partyjnego głosowania ma być znany za kilka tygodni. Jak na razie całe zamieszanie wokół koalicji szkodzi jednak popularności SPD. W najnowszym badaniu instytutu Forsa partia cieszy się poparciem jedynie 18 procent pytanych. To najsłabszy wynik w historii potężnych niegdyś socjaldemokratów.

Źródło: Deutsche Welle

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL