Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Wybory samorzšdowe

Ujazdowski: Popieram aborcyjny konsensus

Rzeczpospolita, Robert Gardziński
Jestem najlepszš odpowiedziš na zagrożenie PiS – mówi kandydat PO na prezydenta Wrocławia.

Rzeczpospolita: Dlaczego zdecydował się pan zostać kandydatem PO na prezydenta Wrocławia?

Kazimierz M. Ujazdowski, europoseł, były minister kultury: Jest to konsekwencja mojego poczucia odpowiedzialnoœci za miasto, dla którego pracuję od ponad 20 lat. Wielu mieszkańców namawiało mnie do podjęcia tego zadania.

Dlaczego teraz?

W najbliższych latach Wrocław czekajš poważne rozstrzygnięcia. Po pierwsze, miasta będš odgrywać coraz ważniejszš rolę jako koła zamachowe rozwoju cywilizacyjnego. Przed Wrocławiem więc poszukiwanie nowego modelu rozwoju, na nowo skonfigurowane œrodki europejskie, koniecznoœć wypracowania lepszych relacji z aglomeracjš i regionem, wreszcie obrona samorzšdnoœci przed centralizmem PiS.

Jak pan chce walczyć z PiS?

Można z nim walczyć i przeciwdziałać mu tylko w silnej formule opozycyjnej. Mam kompetencje do programowania polityki i kształtowania jej z dużymi zespołami ludzi. Jestem ze szkoły Giedroyca: chce przycišgać do pracy najlepszych i nie boję się, że mnie przerosnš. Nie chcę być przez najbliższe lata komentatorem bez zobowišzań i odpowiedzialnoœci. To, że zadanie jest trudne, przekonuje mnie jeszcze bardziej do tej decyzji.

Swojš kandydaturš podzielił pan jednoczšcš się opozycję. Nowoczesna pana nie popiera, a częœć członków PO głoœno sprzeciwia się pańskiej kandydaturze. Uważajš, że jest pan koniem trojańskim PiS.

Ta opinia nie ma nic wspólnego z prawdš. Nikogo nie podzieliłem. Zarówno Nowoczesna, jak i œrodowisko prezydenta Rafała Dutkiewicza podważało kandydaturę profesor Alicji Chybickiej, i to często w formach niegodnych ludzi kulturalnych. Z mojej strony pani profesor miała poparcie i szacunek. Przypomnieć wypada, że prof. Chybicka nie dysponowała poparciem wszystkich członków PO. W cišgu ostatnich dni przekonałem wielu z nich i będę przekonywał następnych. W pištek zostałem bardzo mocno poparty jako kandydat na stanowisko prezydenta Wrocławia przez radę powiatu wrocławskiego Platformy Obywatelskiej. Chcę za to podziękować senatorowi Jarosławowi Dudzie i wszystkim jej członkom.

Co pan chce zrobić dla Wrocławia?

Zachować to, co dobre w działaniach poprzedników i odnowić potencjał miasta. Wrocław będzie szczęœliwym miejscem, jeœli zadbamy o jakoœć życia kompleksowo z troskš o jego miejskoœć. Musimy z całš stanowczoœciš walczyć o zdrowe miasto, bez zanieczyszczonego powietrza – takie, które będzie mogło oddychać wewnštrz siebie i dawać możliwoœć dobrego wypoczynku. Problem likwidacji pieców węglowych musi być jednak widziany jednoczeœnie z perspektywy mieszkańców, w szczególnoœci tych uboższych, dla których oznacza to znaczny skok kosztów ogrzewania. Dlatego też potrzebna jest kompleksowoœć, a więc aktywnoœć władz przy wymianie Ÿródeł ogrzewania oraz termomodernizacja – ocieplenie budynków, by straty energii były jak najniższe.

To jest już ogólnopolski standard. A co więcej?

Oprócz tego stawiam na rozwój komunikacji zbiorowej – nowe linie, ale także poprawa standardu tych już istniejšcych, aby kierowcy chętniej zostawiali swoje samochody pod domem. We Wrocławiu problemem jest komfort, punktualnoœć i niezawodnoœć komunikacji. Nowe inwestycje muszš być powišzane z rozwojem tkanki miejskiej i infrastruktury społecznej. We Wrocławiu mamy wiele przykładów osiedli budowanych bez chodników, szkół czy przystanków. Zmarnowano także wiele okazji, gdy należało włšczyć wykonawców inwestycji biurowych czy handlowych w budowę lub modernizację węzłów przesiadkowych. Tak się stało np. w okolicach Dworca Głównego. Nowe czasy wymagajš tego, aby lepiej gospodarować œrodkami. Dziesięć razy przyjrzę się każdej wydawanej złotówce. Zbyt wiele było przykładów zmarnotrawienia publicznych pieniędzy.

Chcę także, aby Wrocław znaczył jeszcze więcej w kraju i Europie. Wsłuchałem się w krytyków obecnego modelu mecenatu kulturalnego miasta. Wrocław musi być atrakcyjnym i silnym miejscem przycišgania talentów i najlepszego wykorzystania ogromnego potencjału, jaki ma. Potrzebne sš do tego oryginalne i własne inicjatywy bardziej niż spektakualarne i kosztowne wydarzenia kopiowane z zewnštrz.

Nie jest pan słoikiem we Wrocławiu, który czas spędza głównie w Brukseli i Warszawie?

Zdecydowałem, że Wrocław jest ważniejszy niż kariera w Parlamencie Europejskim. Ponadto, każdy we Wrocławiu wie, jak obce i dalekie jest nazywanie tych, którzy przyjechali do stolicy Dolnego Œlšska z regionu czy innych częœci kraju, „słoikiem". Słoik to termin warszawski. Wrocławskoœć jest otwarta i jest to przedmiot dumy wrocławian. Wrocławianami sš i Ewa Michnik, która przyjechała z Krakowa, aby budować pozycję Opery Wrocławskiej, a także Roman Gutek budujšcy markę Wrocławia jako centrum dobrego kina. Jestem pełnoprawnym obywatelem miasta. Od 21 lat nieprzerwanie pracuję dla Wrocławia i regionu w parlamencie. Pomagałem miastu jako minister kultury. Jestem parlamentarzystš dolnoœlšskim z najdłuższym stażem.

Jak pan chce przekonać do siebie elektorat PO i centrum, kiedy wczeœniej skupiał pan wokół siebie elektorat prawicowo-konserwatywny?

Te kategorie nie opisujš realnych postaw wyborczych. Wrocławianie, którzy mocno sympatyzujš z opozycjš, docenili mojš niezależnoœć oraz obronę zasad państwa prawa, co potwierdzajš badania opinii publicznej. W ostatnich dniach wielu mieszkańców wyrażało bezpoœrednio poparcie dla mnie. Trzeba patrzeć na reakcje ludzi, nie oceny polityków. Dziœ więcej wyborców Nowoczesnej deklaruje poparcie mojej kandydatury niż oficjalnego kandydata tego œrodowiska.

Przed druga turš ostatnich wyborów prezydenckich we Wrocławiu zachęcał pan do poparcia Mirosławy Stachowiak-Różeckiej. Nie ma pan wrażenia, że przed Wrocławiem staje wybór między kandydatem na prezydenta z PiS a kandydatem na prezydenta o poglšdach zbliżonych do PiS?

Wielu uwierzyło wtedy, że Mirosława Stachowiak-Różecka jest odpowiedziš na rutynę w zarzšdzaniu miastem, że otworzy miasto na obywatelskie inicjatywy i współpracę z organizacjami społecznymi. W praktyce sprawowania władzy PiS popełnił jednak 100 razy więcej błędów niż poprzednia ekipa i całkowicie zaprzeczył przesłaniu sprzed czterech lat. We Wrocławiu PiS jest partiš pozbawionš dynamizmu i kreatywnoœci. Nie podejmuje żadnych własnych inicjatyw, biura poselskie nie tętniš życiem, ich działacze skupiajš się na konsumpcji profitów płynšcych z bycia częœciš partii władzy. PiS targany jest też konfliktami wewnętrznymi i obcišżony zarzutami ograbienia wrocławskiego PCK przez jej prominentnych działaczy. To nie buduje wiarygodnoœci.

Czy byłby pan za postawieniem pomnika Lecha Kaczyńskiego we Wrocławiu?

Dzisiaj we Wrocławiu pamięć o parze prezydenckiej jest uszanowana. Wszyscy razem, w poczuciu zgody, otwieraliœmy bulwar Lecha i Marii Kaczyńskich nad Odrš. W przestrzeni miasta uhonorowane sš także wszystkie osoby zwišzane z Wrocławiem, które zginęły w katastrofie smoleńskiej – Ola Natalli-Œwiat, Jerzy Szmajdziński, Władek Stasiak, Janina Natusiewicz-Mirer. Niemal każdego dnia zatrzymuję się przed tablicš upamiętniajšcš ministra Stasiaka na budynku Instytutu Historii przy ul. Szewskiej. Podziwiam Wrocław za zdolnoœć do okazania sobie wzajemnego szacunku, mimo sporów politycznych, i będę tę cechę pielęgnował.

Nie kryje pan, że jest przeciwnikiem in vitro. Czyli będzie pan zabiegał, żeby ten program nie funkcjonował we Wrocławiu?

Mam etyczne wštpliwoœci co do metody in vitro na gruncie obecnych regulacji prawnych, ale nie będę narzucał swojego stanowiska i uszanuję decyzję rady miejskiej. Powinna być ona podjęta w tym gronie po rozważeniu wszystkich głosów za in vitro i przeciw.

W dalszym cišgu jest pan za zaostrzeniem prawa aborcyjnego?

Satysfakcjonujš mnie obecne regulacje prawne i ramy konsensusu, który obowišzuje. To prawo trzeba pielęgnować, ponieważ przywróciło ochronę życia, znoszšc aborcje na żšdanie. To owoc wieloletniej edukacji, że krucha egzystencja nienarodzonych to życie człowieka. Warto przy tym pamiętać o stanowisku Trybunału Konstytucyjnego, które zostało zdefiniowane za prezesury prof. Andrzeja Zolla. Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego podkreœla, że fundamentem państwa prawa w Polsce jest ochrona prawa do życia. Nie można bronić niezależnoœci TK i bagatelizować jego orzeczenia.

Był pan współtwórcš polityki historycznej PiS. Jak chciałby jš pan wdrażać we Wrocławiu?

Byłem współtwórcš państwowej polityki historycznej, a nie partyjnej, i to jeszcze przed powstaniem PiS, z końcem lat 90. Wszystkie budowane przeze mnie instytucje miały poparcie ponadpartyjne i zawsze dbałem, żeby uczestniczyły w nich różne œrodowiska. Dlatego też ocalały. W powołanej przeze mnie Radzie Muzeum Historii Polski znalazł się i prof. Władysław Bartoszewski, i prof. Andrzej Nowak. W ramach opowieœci o wrocławskiej Solidarnoœci w Centrum Historii Zajezdnia, prowadzonym przez założony przeze mnie Oœrodek Pamięć i Przyszłoœć, jest miejsce dla perspektywy, z którš identyfikujš się i Kornel Morawiecki, i Władysław Frasyniuk. Mój dorobek w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz styl prowadzenia polityki był dobrze oceniany także przez politycznych oponentów. Myœlę, że to jest najlepsza zapowiedŸ tego, jak wyobrażam sobie Wrocław i atmosferę pracy dla miasta, nie tylko na polu kultury.

We Wrocławiu już pojawiły się billboardy z pańskš podobiznš. Nie za szybko rozpoczyna pan kampanię wyborczš, łamišc tym samym przepisy?

W przeciwieństwie do kilku innych kandydatów nie rozpoczšłem dotychczas kampanii. Będę poczšwszy od dziœ intensywnie rozmawiał z wrocławianami, ale kampania ruszy, dopiero gdy będzie ogłoszona. Rzeczywiœcie w styczniu promowałem mojš pracę parlamentarnš, w tym powstajšcy raport o pozycji miast w architekturze ustrojowej Unii Europejskiej. Takie same działania podejmowałem we wczeœniejszych latach i podejmujš je inni posłowie. W najbliższych miesišcach będę apelował do wrocławian o skorzystanie z praw obywatelskich, œledzenie debaty na temat samorzšdu i samorzšdnoœci oraz przede wszystkim o powszechny udział w jesiennych wyborach.

A co, jeœli okaże się, że pańska kandydatura jest ułatwieniem dla PiS przejęcia Wrocławia?

We wszystkich badaniach wygrywam z PiS w II turze z wyraŸnš przewagš. Jestem najlepszš odpowiedziš na zagrożenie, jakim jest zwycięstwo PiS we Wrocławiu. Przedstawiam nowš formułę zarzšdzania miastem: przejrzystš i z podniesieniem standardów demokratycznych. Widzę Wrocław jako otwartš republikę, nie monarchię z pretensjami. Jeœli coœ sprzyja PiS na poziomie lokalnym, to wyniosły oraz zamknięty styl rzšdzenia. Dzisiaj to grupa rzšdzšca miastem jest zachowawcza i utraciła kontakt z mieszkańcami. Jeœli mamy wygrać z PiS, trzeba nie tylko zerwać z tym stylem, ale też uformować prawdziwie demokratycznš i nowatorskš alternatywę.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL