Zmarnowana szansa węgla

aktualizacja: 13.06.2017, 06:42

Branża górnicza w latach 2007–2015 otrzymała 65,7 mld zł wsparcia z budżetu państwa. Mimo to – zdaniem ekspertów – wciąż nie ma gwarancji, że sektor ten przetrwa kolejny kryzys na rynku węgla. Już czas na trwałe zmiany.

REDAKCJA POLECA

Najwyższa Izba Kontroli opublikowała miażdżący raport na temat funkcjonowania górnictwa węgla kamiennego w latach 2007–2015. Wśród największych grzechów poprzedniej partii rządzącej urzędnicy wyliczyli m.in. przygotowanie nierzetelnego programu rozwoju branży, a następnie nieodpowiedni nadzór resortu gospodarki nad tym programem, brak dbałości o niskie koszty produkcji węgla, ukierunkowanie działań na utrzymanie spokoju społecznego w spółkach węglowych, niewykorzystanie okresu dobrej koniunktury na skuteczną prywatyzację polskiego górnictwa.

Potężne dotacje

Pogarszająca się od 2012 r. koniunktura wykazała niezdolność trzech największych producentów – Jastrzębskiej Spółki Węglowej (JSW), Kompanii Węglowej (KW) i Katowickiego Holdingu Węglowego (KW) – do prowadzenia rentownej działalności oraz całkowity brak przygotowania na spadek cen i popytu na węgiel. Niepowodzenie realizacji programu dla górnictwa na lata 2007–2015 oraz zagrożenie upadłości niektórych firm skutkowało w ostatnim roku jego trwania koniecznością udzielenia branży zwiększonego wsparcia finansowego ze strony państwa. Jak wyliczył NIK, łączna wartość wsparcia w różnych formach dla górnictwa w okresie realizacji programu wyniosła około 65,7 mld zł. Z tego aż 58,4 mld zł stanowiło pokrycie niedoboru środków Funduszu Ubezpieczeń Społecznych na wypłaty emerytur i rent górniczych.

Temat od razu podchwyciły organizacje ekologiczne, nazywając dotowanie węgla studnią bez dna. – Raport NIK pokazuje nieudolność działań podejmowanych przez polityków w celu zapewnienia rentowności polskiego górnictwa i udowadnia, że bez głębokiej i rzetelnej restrukturyzacji sektor ten będzie dalej drenował polski budżet – komentuje Magdalena Zowsik, ekspertka Greenpeace ds. polityki energetycznej.

Doraźne działania

O braku skutecznej restrukturyzacji sektora górniczego mówi się od lat. Jednak dopiero w ostatnim czasie spółki węglowe, gdy stanęły przed wizją utraty płynności finansowej, zostały zmuszone do większych działań oszczędnościowych. W dużej mierze były to jednak działania tymczasowe – jak choćby zamrożenie na dwa–trzy lata dodatkowych świadczeń górniczych, takich jak 14. pensje. Gdy tylko ceny węgla na światowych rynkach odbiły, zarówno JSW, jak i następczyni KW – Polska Grupa Górnicza (PGG), wypłaciły górnikom nagrody z pierwszych zysków. Związki zawodowe walczą teraz o kolejne wypłaty.

Dzięki powołaniu w 2016 r. PGG i dokapitalizowaniu jej miliardami od firm energetycznych udało się uchronić przed bankructwem KW i KHW. Sytuacja PGG wciąż jednak nie jest stabilna. Eksperci wskazują, że nie ma żadnych gwarancji, że sektor węglowy przetrwa kolejny cykl spadku cen tego surowca. – Nie ma nawet gwarancji, że spółki węglowe przetrwają przy obecnych cenach węgla – dodaje Maciej Bukowski, prezes WiseEuropa. – Kluczem jest koncentracja inwestycji na najlepszych złożach, likwidacja nierentownych kopalń i istotne zwiększenie wydajności spółek, m.in. poprzez szybszy niż dotąd spadek zatrudnienia – mówi Bukowski.

Janusz Steinhoff, były wicepremier i minister gospodarki, wskazuje, że samo powstanie PGG nie rozwiązuje problemów sektora, a reforma branży nie uda się bez trwałej redukcji kosztów wydobycia i uzależnienia wynagrodzeń od efektywności pracy. – Dobrze, że trwale nierentowne kopalnie są zamykane. Teraz czas na kolejne działania. Mam nadzieję, że rząd nie będzie tkwił w kleszczach populizmu politycznego, będzie konsekwentny i podejmie racjonalne decyzje wobec branży – podkreśla Steinhoff.

Komentarz dnia
Żródło: Rzeczpospolita

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE