W sieci opinii

Historyczna wietnamska wizyta w USA

AFP
Wietnam i Stany Zjednoczone rozpoczynają nowy rozdział w historii wzajemnych stosunków.

Sekretarz generalny Komunistycznej Partii Wietnamu Nguye Phu Trong między 6 a 10 lipca odbył oficjalną wizytę w USA. Jej punktem kulminacyjnym było spotkanie z prezydentem Obamą, do którego doszło 7 lipca.

Obaj politycy rozmawiali w serdecznej atmosferze w Białym Domu. Dziś nie ma śladu po nieufności i wrogości sprzed 40 laty, gdy państwa stawały po przeciwnej stronie frontu. Świat postępuje do przodu, a globalizacja oferuje nowe możliwości współpracy. Waszyngton i Hanoi chcą pracować dla osiągnięcia wspólnego dobra. Postępujące partnerstwo jest także w stanie wzmocnić bezpieczeństwo regionu Azji i Pacyfiku.

Poprawie ma ulec każda dziedzina. Nowe umowy szykowane są w handlu, nowych technologiach, edukacji, ochronie środowiska, służbie zdrowia a także bezpieczeństwu wewnętrznemu. Na spotkaniu ze strony amerykańskiej poza Barackiem Obamą obecny był także wiceprezydent Joe Biden, Susan Rice prezydencki doradca ds. krajowego bezpieczeństwa, Jack Lew sekretarz skarbu, Michael Froman przedstawiciel ds. handlu oraz ambasador USA w Wietnamie Ted Osius. Wietnamska delegacja składała się przedstawicieli kluczowych ministerstw oraz wysokich urzędników Komitetu Centralnego Partii Komunistycznej. Prezydent Obama wielokrotnie podkreślał wagę wizyty oraz wzmacniania wzajemnych relacji.

Podsumowywano 20 lat stosunków dyplomatycznych (11 lipca 2015 roku mija okrągła rocznica wznowienia relacji). Ostatnie 5 lat przyniosła szczególne nasilenie kontaktów. Hillary Clinton jako Sekretarz Sranu odwiedzała Wietnam trzykrotnie (lipiec, październik 2010 oraz lipiec 2012), jej następca John Kerry przebywał z wizytą w Hanoi w grudniu 2013 roku. Sekretarze obrony Robert Gates i Leon Panetta także prowadzili rozmowy wyjazdowe z przedstawicielami Wietnamu, a premier Nguyen Tan Dung od siedmiu lat regularnie składa oficjalne odwiedziny w USA. Prezydent Bill Clinton odwiedzał Wietnam w 200o i 2006 roku. Ostatnie miesiące 2015 roku oznaczały dalsze zacieśnianie stosunków, w szczególności w dziedzinie bezpieczeństwa. Wietnam chce korzystać z amerykańskiej pomocy oraz rozwiązań w dziedzinie ochrony granic oraz walki z przemytem ludzi oraz towarów.

Nguyen Phu Trong podkreślał wagę strategicznego partnerstwa ze Stanami Zjednoczonymi, do ustanowienia jakiego dąży strefa ASEAN. Dzięki temu można by podnieść wagę wielu wewnętrznych mechanizmów organizacji mogących ugruntować stabilność polityczną oraz militarną w regionie. Kwestia jest szczególnie ważna w sytuacji, gdy od kilkunastu miesięcy kraje Azji i Pacyfiku zmagają się z bezpardonowymi roszczeniami terytorialnymi Chin. Bezpieczeństwo Morza Południowochińskiego, regionu o kluczowym znaczeniu dla światowego transportu surowców energetycznych oraz towarów zależy w ogromnej mierze od zaangażowania USA. Jest to jedyne państwo na świecie, z którego siłą militarną może liczyć się Pekin.

Zagraniczne media podkreślały fakt zacieśniania wzajemnej współpracy gospodarczej między Wietnamem a USA. Historyczna wizyta następuje w czasie, gdy handel między państwami osiąga poziom 35 mld dolarów (w 2014 roku). Przed 20 laty notowano wymianę ponad 70 razy mniejszą (zaledwie 451 mln dolarów w 1995 roku). Hanoi jest dla Waszyngtonu kluczowym partnerem w dbaniu o stabilność Azji i Pacyfiku, staje się także wiodącym krajem pod względem relacji ekonomicznych. W ostatnim czasie Wietnam osiągnął duże postępy w ekonomii, ochronie praw człowieka i stosunkach dyplomatycznych. Jego rola w rozwiązywaniu problemów o znaczeniu międzynarodowym także rośnie. Amerykańska wizyta podkreśla, jak ważne dla Hanoi jest utrzymanie niezależnego kursu w polityce zagranicznej przy jednoczesnym zwiększaniu zaangażowania w regionie i na świecie.

Według oficjalnych komunikatów Barack Obama z radością zaakceptował zaproszenie do Wietnamu otrzymane od Nguyena Phu Tronga. Wietnaskie miasto Da Nang w 2017 roku będzie także gospodarzem szczytu APEC (Wspólnoty Gopodarczej Azji i Pacyfiku). Amerykański gość przypominał także, że pomysł o takim spotkaniu na szczycie między przedstawicielami Hanoi i Waszyngtonu przed 20 laty brzmiałby jak literacka fikcja. Dawni wrogowie dziś stają ramię w ramię w walce o świat lepszej jakości. Historii nie można już zmieniać, ale przyszłość jest jak najbardziej zależna od bieżących decyzji. Ważne, by podejmować je z rozwagą.

Źródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL