Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

W sieci opinii

Antynomia smoleńska

Wojciech Czabanowski
archiwum prywatne
Obojętne, ile jeszcze zostanie powołanych komisji czy podkomisji, tajemnica katastrofy smoleńskiej nie zostanie długo wyjaœniona, a przekonania w tej kwestii będš należały do sfery wiary, a nie wiedzy.

Należy zaczšć od tego, że wrak od dawna jest w Rosji i nie zanosi się na to, by cokolwiek miało się w tej sprawie zmienić. To, że wrak nadal tam jest, to nie tylko problem wizerunkowy i procesowy (ze względu na brak kluczowego materiału dowodowego). Wrak pozostaje tam przez tak długi czas, że Rosjanie mogli już z nim zdšżyć zrobić wszystko, co chcieli. Na przykład przystosować go do swojej wersji wydarzeń. Ewentualny zwrot wraku, jeżeli kiedykolwiek nastšpi, nic nie zmieni dla naszej znajomoœci przebiegu tamtych wydarzeń. Po prostu – ze względu na kilkuletnie przebywanie w Rosji – wrak będzie dowodem niewiarygodnym.

Niestety dokładnie identyczny problem rodzi sam fakt, że katastrofa miała miejsce na terytorium tamtego kraju. Nikt chyba nie ma wštpliwoœci co do tego, że Rosjanie nie palili się z pomocš w jej wyjaœnieniu. Wiarygodnoœć Rosji jest też na tyle mała, że nie ma podstaw, by sšdzić, że dostarczone przez stronę rosyjskš materiały majš jakškolwiek wartoœć.

Dlatego, obojętne, co kto uważa na temat Smoleńska, i obojętne, jakie argumenty stosuje. Nikt racjonalnie drugiej strony nie przekona. Obie strony opierajš się na emocjach, uprzedzeniach i wštłych poszlakach, które przez stronę przeciwnš z łatwoœciš mogš być wyœmiane. I rzeczywiœcie œmieszne jest, kiedy jedni albo drudzy twierdzš, że po ich stronie sš fakty i profesjonalizm, a po tej drugiej jakieœ domysły.

Fakty i wrak sš w Rosji.

Wyœmiewana w mediach „herezja smoleńska" jest wobec tego rzeczywiœcie czymœ w rodzaju religii – jej dogmaty opierajš się na wierze. Postawa odwrotna jest jednak dokładnie tym samym.

Moim zdaniem nie ma sensu przekonywanie się na podstawie toru lotu, zapisów rejestratorów i innych podobnych œwiadectw empirycznych, wszystkie mogły zostać pozmieniane. Ale zostaje jeszcze coœ poza samš wiarš. Chociaż nie ma sensu czekać na wrak, można – zgodnie ze starš zasadš is fecit cui prodest – przyjrzeć się temu, jak zachowujš się osoby dramatu. Wraku w Polsce nie ma przecież z jakiegoœ powodu.

ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL