Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

W sieci opinii

Niedźwiedzia przysługa

Wojciech Czabanowski
archiwum prywatne
Już niebawem Komisja Europejska debatować będzie o sytuacji w Polsce. Nie zaskakuje oburzenie Prawa i Sprawiedliwoœci, jednak podnoszenie sprawy sytuacji wewnętrznej Polski w Brukseli najbardziej może zaszkodzić opozycji.

Na poczynania europejskich polityków w sprawie Polski składa się szereg okolicznoœci. Po pierwsze, najważniejszš motywacjš do działania zawsze sš realne interesy stojšce za górnolotnš ideologiš, którš politycy posługujš się w swoich wypowiedziach publicznych. Europejscy dygnitarze, a w szczególnoœci Martin Schulz, pragnš zbić na ostrej krytyce Polski kapitał polityczny, aby zyskać popularnoœć i wzmocnić swojš pozycję w polityce krajowej, gdzie często sš słabo rozpoznawalni. Chcš także zwiększyć swoje szanse na objęcie intratnych posad w brukselskiej administracji. Szczególnie atrakcyjnie wyglšda stanowisko zajmowane obecnie przez Donalda Tuska, który jako Polak również obrywa rykoszetem dzięki krytyce wobec kraju, z którego pochodzi. Zapewne właœnie dlatego, że był tego œwiadomy, zareagował szybko, sprzeciwiajšc się debatowaniu na temat sprawy polskiej.

Druga okolicznoœć – tym razem należšca już do sfery deklaracji, która ma przykrywać bezwzględnš logikę interesu – to „troska" o losy dużego europejskiego kraju i chęć zapewnienia zewnętrznego wsparcia opozycji w Polsce. Takie dictum daje się jednak bardzo łatwo zdemaskować, ponieważ opiera się na nieznajomoœci polskiej historii i braku zrozumienia dla tutejszej wrażliwoœci politycznej. W odróżnieniu od państw zachodnich nasz kraj zupełnie niedawno wydostał się spod jarzma sowieckiego dyktatu, który poprzedzony był okupacjš nomen omen niemieckš, latami zaborów oraz interwencjami sšsiadów w niezależnoœć I Rzeczpospolitej, popieranych zresztš przez rodzimych zdrajców. Taka zagraniczna „troska" kojarzy się zatem w Polsce nie z troskš, a właœnie z Targowicš, zaborami, okupacjš i Układem Warszawskim, kiedy to właœnie w innych stolicach zapadały decyzje dotyczšce tego, co powinno się dziać u nas.

Trzecia okolicznoœć to jednostronny wizerunek najnowszych wydarzeń w Polsce, który przedstawiany jest w zagranicznych mediach. Nie ma wštpliwoœci, że do tego wizerunku przyłożyły się wpływowe œrodowiska rodzime, publikujšc to tu, to tam odpowiedniej treœci artykuły czy też skargi na kraj kolegom z Zachodu. Ten jednostronny wizerunek widać jak w zwierciadle w wypowiedziach europejskich notabli. Formułujš oni swoje zdecydowane opinie, bazujšc na wybiórczej wiedzy, co powoduje, że wyglšdajš one po prostu na zwyczajny wyraz niechęci wobec Polski i demokratycznego wyboru Polaków.

Nie należy zatem wierzyć, że eurokraci chcš komukolwiek pomóc. Pomagajš sobie. A jeœli jakieœ œrodowiska naiwnie wierzš, że jest to jakiegoœ rodzaju przysługa, to jest to przysługa niedŸwiedzia, która polskiego wyborcę co najwyżej zniechęci, przypominajšc mu najgorsze wydarzenia z naszej historii i czyny elit politycznych, które sekundowały zagranicznym interwencjom.

ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL