Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

W sieci opinii

Czabanowski: Nowe-stare fronty zimnej wojny

Wojciech Czabanowski
archiwum prywatne
WypowiedŸ Miedwiediewa o tym, że mamy do czynienia z nowš zimnš wojnš, odbierana jest jako agresywna deklaracja polityczna ze strony Moskwy. Zachodniej opinii publicznej umknšł jednak fakt, że właœnie na nowo został otwarty stary zimnowojenny front w zupełnie innej częœci œwiata.

Dzisiaj przed wypowiedziš Miedwiediewa rzšd Indii zaprotestował przeciwko sprzedaży przez Stany Zjednoczone myœliwców F-16 Pakistanowi. W tamtym rejonie wiele się zmieniło od upadku komunizmu. Indie – dawny sprzymierzeniec Zwišzku Radzieckiego – dšżyły systematycznie do ocieplenia relacji ze Stanami Zjednoczonymi, co w dużej mierze odniosło pozytywny skutek. Jednoczeœnie nie popsuły się relacje na linii Nowe Delhi-Moskwa. To właœnie Rosjanie jednoznacznie deklarowali poparcie wobec pomysłu, by Indie – na razie drugie, ale niedługo już najludniejsze państwo na planecie – zasiadały w Radzie Bezpieczeństwa Narodów Zjednoczonych.

Œwiat wraca jednak ewidentnie do starych porzšdków. Coraz bardziej agresywne działania Rosji i toczšce się w różnych miejscach na œwiecie wojny hybrydowe i konflikty zastępcze doprowadziły do powrotu dawnego zimnowojennego myœlenia również za Atlantykiem. Stany Zjednoczone postanowiły poważnie wesprzeć swojego dawnego antyradzieckiego sojusznika – Pakistan. Chociaż relacje amerykańsko-pakistańskie majš bardzo skomplikowany charakter – nad azjatyckim państwem cały czas latajš na przykład drony-zabójcy, może to być krok w stronę odnowienia czegoœ w rodzaju dawnego sojuszu CENTO, którego Pakistan był istotnym ogniwem.

Taki ruch można jednak uznać za spóŸniony. Z dawnego CENTO jedynymi krajami, które mogš nadal współpracować z Amerykanami, w rejonie pozostały tylko Turcja, Pakistan i Bangladesz. Wielka Brytania nie jest już od dawna mocarstwem kolonialnym mogšcym pozwolić sobie na szeroko zakrojone działania militarne w tak odległym rejonie. Porewolucyjny Iran nigdy nie był przyjacielem Ameryki, a sami Amerykanie na własne życzenie zdestabilizowali Bliski Wschód i zantagonizowali arabskš opinię publicznš, chociaż może nie obsadzone za przyzwoleniem zachodnich mocarstw lokalne dynastie panujšce. O wiele lepiej ustawiła się Rosja – tak jak Amerykanie tradycyjnie dobrze trzymali z monarchami, tak Rosjanie z dyktatorami. Po stronie rosyjskiej jest też potężny lokalnie i strategicznie zlokalizowany Iran.

Faktycznie, jak mówi Miedwiediew, trwa więc zimna wojna. Trwa na Bliskim Wschodzie, i odmraża się na subkontynencie indyjskim. Trwa też w Europie. I niestety – pozujšca na mocarstwo Europa – jest w tej wojnie rozgrywana jak dziecko.

Jedynš gospodarkš na œwiecie, która stanowi konkurencję dla amerykańskiej jest europejska. Większa od niej i dysponujšca nowoczesnymi technologiami. To Europa jest prawdziwym rywalem Stanów Zjednoczonych, a nie prężšca muskuły, ale biedna Rosja czy cišgle pozostajšce w tyle Chiny. Stany Zjednoczone przygotowujš się do podpisania umowy o wolnym handlu z Uniš Europejskš, niesławnego TTIP. Pewnie warto przed podpisaniem takiej umowy zrobić na œwiecie troszkę nieporzšdku, którego konsekwencje poniesie ktoœ inny. Na przykład główny rywal handlowy. Być może jest tak, że destabilizacja Bliskiego Wschodu i kryzys migracyjny oraz pozorowany konflikt z Rosjš to ruch wymierzony w Europę, żeby zmniejszyć jej konkurencyjnoœć przed podpisaniem traktatu. Być może Rosja i Ameryka walczš jedynie pozornie, a w rzeczywistoœci chcš wspólnie osłabić kogoœ innego.

ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL