Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

W sšdzie i urzędzie

ABW nie musi ujawnić blokowanych stron - wyrok WSA ws. dostępu do informacji publicznej

Fotolia
Bezpieczeństwo obywateli jest ważniejsze niż ich prawo do informacji. Zwłaszcza w czasach wojny terroryzmu z demokratycznym œwiatem.

Tak uznał Wojewódzki Sšd Administracyjny w Warszawie, przychylajšc się do racji szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego w sporze z fundacjš ePaństwo. Organizacja chciała poznać liczbę i adresy publikacji zablokowanych z inicjatywy służby. W sierpniu 2016 r. wystšpiła z wnioskiem w tej sprawie. Oparła się na ustawie o dostępie do informacji publicznej. W ramach zapobiegania i wykrywania przestępstw o charakterze terrorystycznym ABW ma prawo wnioskować do sšdu (po uzyskaniu pisemnej zgody prokuratora generalnego) o zablokowanie stron, jeœli uzna, że majš zwišzek z terroryzmem.

Szef ABW odmówił jednak przekazania informacji. Powołał się na ograniczenie w dostępie do informacji publicznej. Zgodnie z tym przepisem prawo do takich informacji podlega ograniczeniu w zakresie i na zasadach okreœlonych w przepisach o ochronie informacji niejawnych oraz o ochronie innych tajemnic ustawowo chronionych. W tym wypadku w grę wchodziły przepisy o ochronie informacji niejawnych.

Udostępnienie informacji w takiej sytuacji oznaczałoby – zdaniem ABW – ujawnienie danych objętych klauzulš „zastrzeżone". Mogłoby też spowodować zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa i zdekonspirować zainteresowania Agencji.

Organizacja nie poddawała się. Poprosiła o ponowne rozpatrzenie sprawy. Bez skutku. Szef ABW podtrzymał rozstrzygnięcie. Przekonywał, że w trybie dostępu do informacji publicznej nie można weryfikować klauzul tajnoœci. Fundacja wniosła więc skargę do sšdu. WSA w Warszawie przyznał jednak rację ABW. Oddalajšc skargę fundacji, tłumaczył, że szef służby trafnie wskazywał, że żšdana informacja odnosi się do uprawnień ABW i sprowadza się do pytania, czy Agencja wnioskowała do sšdu okręgowego w Warszawie o blokowanie danych informatycznych. Ujawnienie żšdanej informacji może mieć niekorzystne skutki: powodować zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa. Już sama informacja statystyczna może œwiadczyć o natężeniu działań ABW.

Zdaniem WSA stanowisko Agencji ma uzasadnienie, gdy weŸmie się pod uwagę stan niewypowiedzianej, ale rzeczywistej wojny terroryzmu z całym œwiatem demokratycznym. A także w kontekœcie fali zamachów terrorystycznych w krajach UE i otwartej wojny tzw. Państwa Islamskiego z całš cywilizacjš demokratycznš. W takich okolicznoœciach oczywiste jest – zdaniem WSA – zwiększenie działań dyskrecjonalnych państwa w zakresie bezpieczeństwa wewnętrznego.

W tym zakresie, jak podkreœlił sšd, decyzja broni się sama. Zwłaszcza gdy weŸmie się pod uwagę zasady proporcjonalnoœci i zważy racje zwišzane z bezpieczeństwem obywateli oraz ich prawem do informacji publicznej. Sšd przypomniał, że wnioskowane dane objęte sš klauzulš zastrzeżone. A zniesienie rygoru tajnoœci jest możliwe wyłšcznie po wyrażeniu pisemnej zgody przez osobę, która nadała klauzulę, lub jej przełożonego. Nie można weryfikować klauzul tajnoœci w trybie dostępu do informacji publicznej.

Wyrok nie jest prawomocny. Fundacja ePaństwo zapowiada skargę do Naczelnego Sšdu Administracyjnego.

sygnatura akt: II SA/Wa 1855/16

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL