W sądzie i urzędzie

Nie każda informacja od związku łowieckiego podlega udostępnieniu

Fotorzepa, Marian Zubrzycki
Nie każda informacja będąca w posiadaniu związku łowieckiego to informacja publiczna, którą trzeba udostępnić.

Co do zasady polskie prawo przewiduje szeroki dostęp do informacji publicznej. Niekiedy jednak charakter adresata żądania może przesądzić o jego ograniczeniu. Potwierdza to jeden z najnowszych wyroków Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Spór w sprawie dotyczył zarządu okręgowego Polskiego Związku Łowieckiego. O udostępnienie informacji wystąpił do niego dziennikarz jednej z gazet. Chodziło m.in. o to, kto jest jego przewodniczącym, ile przebywał na urlopie, na zwolnieniu i w delegacjach.

Przewodniczący zwrócił się do redaktora naczelnego o przesłanie kserokopii legitymacji prasowej wnioskodawcy oraz upoważnienia. Naczelny nie odpowiedział, a do sądu trafiła jego skarga na bezczynność zarządu.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Opolu ją uwzględnił. Uznał, że wniosek dotyczył informacji o charakterze publicznym i został skierowany do podmiotu wykonującego zadania publiczne. Stwierdził bezczynność zarządu związku i zobowiązał go do załatwienia wniosku skarżącego.

NSA uchylił to rozstrzygnięcie i oddalił skargę naczelnego. Za błędny uznał pogląd WSA, że związek łowiecki zawsze jest organem zobowiązanym do udzielenia informacji.

Zdaniem NSA nie każda informacja będąca w jego posiadaniu to informacja publiczna podlegająca udostępnieniu. Jak podkreśliła sędzia NSA Irena Kamińska, związek to stowarzyszenie finansowane głównie ze składek.

Dlatego związek jest zobowiązany do udzielenia informacji publicznej wyłącznie w zakresie art. 34 prawa łowieckiego i tylko co do majątku sfinansowanego z dotacji z funduszy publicznych. Wyrok jest prawomocny.

Sygnatura akt: I OSK 322/15

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL