Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

VAT

VAT i JPK w 2017 r.: jak się bronić przed karami

123RF
Jednolity Plik Kontrolny daje podatnikom możliwoœć sprawniejszego monitoringu i samokontroli własnych rozliczeń – mówi doradca podatkowy i partner w KPMG – Tomasz Grunwald w rozmowie z Pawłem Rochowiczem.

Rz: Obowišzujšce od 1 stycznia przepisy o VAT mogš utrudnić życie wielu podatnikom, na przykład z branży budowlanej. System odwrotnego obcišżenia może dla nich oznaczać, że będš zmuszeni do półrocznego czekania na zwroty podatku z urzędu skarbowego. Czy można tego uniknšć?

Tomasz Grunwald: To niekoniecznie tak musi wyglšdać. Jeœli firma budowlana sama œwiadczy usługi, to nawet przy odwróconym obcišżeniu też występuje VAT naliczony i należny, które co do zasady się neutralizujš. O zwrocie można mówić np. w przypadkach, gdy firma budowlana ma dużo zakupów, w tym usługi od podwykonawców, a nie wykazuje żadnej sprzedaży lub niewielkš. Nie sšdzę, aby w praktyce był z tym duży problem.

Chyba gorzej będzie z ustaleniem, jakie usługi podlegajš temu systemowi. Samo wypożyczenie koparki oczywiœcie nie, ale wypożyczenie z usługš kopania dołu pod fundamenty – pewnie już tak.

W branży budowlanej zdarzajš się też sytuacje, że kontrakt na roboty bywa w całoœci przekazywany innym firmom. Faktycznie nie ma tam zatem mowy o podwykonawstwie, ale z „fakturowego" punktu widzenia – już tak. Może być też problem z konsorcjami. Z cywilnoprawnego punktu widzenia uczestnicy konsorcjum wspólnie wykonujš jakieœ zlecenie i sš solidarnie za nie odpowiedzialni. Fakturę za całoœć prac wystawia na ogół tylko lider takiej grupy, a członkowie wystawiajš sobie faktury za wzajemne rozliczenia między sobš. Teraz takie wewnętrzne rozliczenia mogš zostać uznane za podwykonawstwo. Należałoby je zatem poddać reżimowi odwróconego obcišżenia, choć de facto takie usługi wcale podwykonawstwem nie sš. Zresztš w orzecznictwie pojawił się ostatnio wyrok WSA (I SA/Gd 1393/16 z 29 grudnia 2016 r.) uznajšcy, że rozliczenia wewnštrz konsorcjum nie sš odrębnš usługš i w ogóle nie podlegajš VAT. Podobnych pytań może się pojawić wiele i zapewne nie obejdzie się bez występowania o interpretacje w tych sprawach. Zresztš w przypadku konsorcjów budowlanych, gdzie nie ma jednego modelu funkcjonowania, nigdy pełnej jasnoœci w sprawach VAT nie było, a więc dla nich wnioski o interpretacje to nic nowego. W tym przypadku takimi wnioskami mogš być zainteresowani nie tylko deweloperzy czy firmy stricte budowlane, ale też wykonujšce wiele usług pomocniczych.

Nowe przepisy przywracajš też dodatkowš 30- lub 100- procentowš sankcję np. za „puste" faktury. Czy fiskus będzie mógł wymierzać kary według własnego widzimisię?

Dotychczas faktury od podmiotów nieistniejšcych także były kwestionowane przez kontrolerów skarbowych, a kontrolowanej firmie odmawiano prawa do odliczenia VAT od takich faktur. Proceduralnie niewiele się zmieni, bo wcišż będzie można zakwestionować takie faktury, nawet jeœli dana firma nie była œwiadoma, że zawiera transakcję z oszustem. Dziœ najczęœciej już sprawdza się partnerów handlowych, choćby przez Krajowy Rejestr Sšdowy. Realnym problemem może być na przykład kwestionowanie faktur na większš kwotę, niż wyniosła rzeczywista sprzedaż. Zdarza się też, że faktura – często w wyniku pomyłki – opisuje inny towar czy usługę, niż w rzeczywistoœci zostały sprzedane. Duże firmy, np. supermarkety, nie sš w stanie na bieżšco tego kontrolować. Dopiero przy remanencie okazuje się, że wystawiono fakturę na dostawę ketchupu, a naprawdę dostarczono musztardę.

Przecież takie pomyłki to zwykła sprawa, a kontrahenci prędzej czy póŸniej skorygujš nieœcisłoœci. Czy jest zatem podstawa do nakładania sankcji?

Fiskus może po prostu stwierdzić, że taka faktura nie dokumentuje prawidłowo rzeczywistej operacji gospodarczej. Dlatego uważam, że przepisy o dodatkowej sankcji dajš urzędom skarbowym zbyt duże możliwoœci jej stosowania. Można by było jeszcze zrozumieć nakładanie jej w przypadkach, gdy chodzi o nabycie od podmiotu œwieżo zarejestrowanego, z którym dotychczas nabywca nie miał kontaktów handlowych i którego wiarygodnoœci nie sprawdził. Ale niestety, sankcję można zastosować także do przypadków, gdy kontrahenci nie sš „słupami", działajš od dawna i owš musztardš rzeczywiœcie od lat handlujš, a dochodzi jedynie do pomyłki w elementach istniejšcej operacji gospodarczej. Takich skutków nowych przepisów obawiam się najbardziej.

Administracja skarbowa zyskała też uprawnienie, by w ogóle odmówić rejestracji nowej firmy. Czy zatem jest jakiœ nowy scenariusz przygotowania się do rozpoczęcia działalnoœci?

W zasadzie dokumenty służšce do rejestracji podatnika VAT sš doœć proste. Trzeba wykazać, że firma ma siedzibę, konto bankowe i że ktoœ w imieniu tej firmy działa. Chodzi przecież o eliminację firm „słupów". Urzšd skarbowy nie będzie skory do szybkiej rejestracji, jeœli nie będzie mógł się skontaktować z takim reprezentantem firmy. Nie sšdzę jednak, aby w praktyce uczciwego biznesu był to problem. To się może zdarzyć w przypadkach losowych. Wyobrażam sobie też sytuacje, w których ktoœ prowadzi działalnoœć sezonowš i np. przez dwa miesišce w roku œwiadczy w Polsce usługi œwiętego Mikołaja, a na resztę roku wyjeżdża do pracy za granicš. Jeœli ktoœ taki nie poinformuje urzędu o sezonowym charakterze działalnoœci, to urzšd będzie mógł wyrejestrować takiego podatnika z urzędu. Takim właœnie przedsiębiorcom radziłbym, żeby o owej sezonowoœci powiadomili urzšd, by ten nie nabrał podejrzeń, że podatnik jest tylko uœpionym figurantem dla cudzej oszukańczej działalnoœci.

Za oszukańczš działalnoœć wprowadzono drakońskie kary wieloletniego więzienia. Czy taki œwięty Mikołaj ma się czego bać?

Te kary z kodeksu karnego sš przewidziane dla przypadków œwiadomego wyłudzania podatku na dużš skalę. Majš odstraszać od podejmowania takiego procederu. Aby je zastosować, trzeba w postępowaniu sšdowym udowodnić winę podatnika. Nie sšdzę, aby takie kary dosięgły uczciwie działajšcych przedsiębiorców, którym się zdarzš pomyłki w rozliczeniach. Na ich miejscu zwróciłbym jednak uwagę na zaostrzone kary z kodeksu karnego skarbowego za nieskładanie deklaracji, za niewpłacanie podatku albo za nieskładanie elektronicznych dokumentów JPK_VAT.

Wydaje się, że ta elektronizacja nie powinna być dla mniejszych firm problemem, skoro Ministerstwo Finansów udostępniło darmowe oprogramowanie do przesyłania JPK?

Problemem było raczej zebranie w odpowiednim formacie wymaganych danych niż samo ich przesłanie. W dużych firmach przystosowanie do wymogów Jednolitego Pliku Kontrolnego było nierzadko kłopotliwe, bo wymagało zgromadzenia danych z różnych systemów ewidencji: magazynowej prowadzonej w jednym systemie, księgowej w innym, podatkowej w jeszcze innym, a reszty danych z sytemu SAP. U mniejszych podmiotów, z uwagi na mniejszš iloœć danych, ich przygotowanie powinno być mniej kłopotliwe. Myœlę, że po trudnym poczštku, JPK może być nie tyle problemem, co szansš na lepszš orientację we własnych operacjach. Jeœli firma – mniejsza czy większa – zgromadzi już dane o swojej działalnoœci, to dzięki JPK może je analizować w celach podatkowych i niepodatkowych.

Jakich na przykład?

Z analizy danych można na przykład wychwycić, którzy kontrahenci częœciej korygujš faktury i jakie sš w praktyce terminy rozliczeń z poszczególnymi firmami. A to przecież ma wpływ na płynnoœć finansowš firmy. Z takiej analizy może wyniknšć wiele ciekawych wniosków, służšcych usprawnieniu działania własnej firmy i relacji z partnerami handlowymi. JPK może zatem służyć poprawie biznesu oraz jego swoistej samokontroli.

Tylko że na razie ani administracja skarbowa, ani biznes nie majš odpowiedniego oprogramowania, które by szybko przeprowadziło taka analizę np. pod kštem wspomnianych terminów rozliczeń.

Logiczne by było, aby Ministerstwo Finansów, skoro już zbiera dane w JPK, posiadało oprogramowanie służšce analizie tych danych. Niezależnie jednak od tego, takie oprogramowanie – już komercyjne – zaczyna się pojawiać na rynku. Myœlę, że będš je oferowały dla swoich klientów także firmy doradztwa podatkowego. Zresztš my w KPMG już takie oprogramowanie mamy. Dzięki niemu można robić przeglšd np. podstawy opodatkowania różnych towarów, stosowania stawek podatku, terminowoœci rozliczenia, prawidłowoœci numerów NIP kontrahentów czy nawet stosowania ulgi na złe długi. Bardzo istotna może być funkcja analizy obiegu faktur korygujšcych, choćby dlatego, że wcišż jest wymagane potwierdzenie ich otrzymania.

To brzmi tak, jakbyœmy sami sobie fundowali quasi-kontrolę pry pomocy elektronicznego audytora. Czy o to właœnie chodzi?

Tak, dokładnie tak. Chodzi o to, by za pomocš œrodków elektronicznych i na podstawie danych z JPK samemu siebie skontrolować, zanim pojawi się fiskus. Taki audyt może być szczególnie cenny w kontekœcie nowych sankcji, które fiskus będzie mógł nakładać. Jeœli podatnik zastosuje takie oprogramowanie lub zleci badanie pomiotowi zewnętrznemu, które wychwyci luki i niezgodnoœci w danych zgłaszanych w JPK urzędowi skarbowemu, to nie będzie dawał organom powodów do nałożenia sankcji. Poza tym, jak już wspomniałem, taka analiza może służyć celom ogólnobiznesowym, nie tylko rozliczeniom podatkowym. Jest jeszcze trzeci powód, zwišzany z zaostrzonymi karami z kodeksu karnego skarbowego, o których rozmawialiœmy. Jeœli osoba zarzšdzajšca firmš wykaże, że zastosowała taki program do okresowych przeglšdów prawidłowoœci działania firmy, to może użyć tego argumentu na obronę przed ewentualnymi zarzutami o niestarannoœć w zarzšdzaniu firmš.

Obawiam się jednak, że sama elektronika nie wychwyci wszystkiego, co ukrył przed niš człowiek. A przecież kontrolerzy to też inteligentni ludzie. Będš mogli sprawdzić nie tylko dane z JPK, ale też sami przyjœć do firmy i wykryć, że częœć sprzedaży nie była ewidencjonowana.

Racja, ale zakładam że system, o którym mówimy, wyłapie pewne anomalie, czasem zawinione przez człowieka i dopiero analiza tych anomalii przez fachowca wykaże błędy. Pamiętam przypadek, że pewna firma sprzedawała płyty CD ze stawkš VAT 7-proc.zamiast 22 proc. Błšd wzišł się z tego, że chodziło o płytę zespołu Dżem, którš ktoœ, właœnie ze względu na te nazwę, zakwalifikował jako produkt spożywczy.

Dobrze, że na fakturze nie podawano tytułów piosenek, bo za piosenkę „Whisky" trzeba by było zapłacić także akcyzę.

I choćby dlatego trzeŸwa ludzka ocena też jest cenna. Oprogramowanie do analiz zawartoœci JPK może ułatwić wskazanie nam pól ryzyka, o jakich rozmawialiœmy wczeœniej: kwestie rozliczeń z podwykonawcami czy pomyłki w treœci lub wartoœci faktury. Myœlę, że taniej będzie poddać się takiemu badaniu, niż zapłacić sankcję w VAT. Do tej pory było inaczej, bo podatnikowi groziło co najwyżej dopłacenie podatku z relatywnie niskimi odsetkami. Teraz grozi mu 30- lub 100-procentowa sankcja oraz zaostrzone kary z k.k.s.

Na ile znam œwiat programów komputerowych, to pewnie pojawiš się wersje darmowe, do œcišgnięcia z internetu. Warto im ufać?

Trudno teraz to ocenić, ale nawet gdyby takie programy były ułomne, to ułomna samokontrola jest lepsza niż żadna. Program, którym mamy i zaczynamy stosować, ma być z założenia co najmniej tak inteligentny jak ten, który zastosuje Ministerstwo Finansów. Myœlę, że upowszechnienie takiego samobadania przy pomocy oprogramowania zbuduje pewnš kulturę samokontroli w biznesie, niestety wcišż w naszym kraju zbyt mało rozpowszechnionš. Warto zainwestować w tę doœć taniš, elektronicznš formę monitoringu własnej działalnoœci i rozliczeń, aby uniknšć coraz surowszych konsekwencji, jakie może wycišgać fiskus.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL