Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Ustrój i kompetencje

Projekt noweli kodeksu wyborczego PiS otwiera furtkę do zmiany okręgów wyborczych

Fotorzepa / Piotr Guzik
Nowa administracja wyborcza przed najtrudniejszym z głosowań grozi katastrofš – ostrzega szef PKW.

Istotne zmiany w zasadach organizacji wyborów samorzšdowych wprowadza poselski projekt noweli kodeksu wyborczego i ustaw o samorzšdzie gminnym, powiatowym i wojewódzkim.

– Grozi to totalnym upolitycznieniem procesu wyborczego i może mieć konsekwencje dla wyniku wyborów. Polityka wejdzie nawet do administracji wyborczej – ocenia dr Ryszard Balicki, konstytucjonalista z Uniwersytetu Wrocławskiego.

Zmiany, ale już po przyszłorocznych wyborach samorzšdowych, majš dotknšć też składu Państwowej Komisji Wyborczej. Dotychczas PKW to dziewięciu sędziów – po trzech z Trybunału Konstytucyjnego, Naczelnego Sšdu Administracyjnego i Sšdu Najwyższego. Po nowelizacji zostanie dwóch sędziów (jeden z TK i jeden z NSA), a pozostałe siedem osób wybierze Sejm spoœród kandydatów majšcych kwalifikacje do bycia sędziš – czyli egzamin sędziowski lub uprawnienia prokuratora, adwokata, radcy prawnego albo co najmniej habilitację z nauk prawnych. Muszš być apolityczni.

– Co oznacza, że w przeszłoœci mogli być partyjni, ale w chwili wyboru nie mogš – wyjaœnia dr Balicki.

Jeszcze niższy wymóg stanie przed kandydatami na komisarzy wyborczych, którzy na bieżšco nadzorujš kwestie organizacji wyborów. Dziœ – jak mówił „Rz” przewodniczšcy PKW Wojciech Hermeliński – komisarzami sš sędziowie, nierzadko z doœwiadczeniem w okręgowych komisjach wyborczych. Po zmianie, która ma zaczšć obowišzywać od razu, będš to osoby z wyższym wykształceniem prawniczym.

– Takie zmiany niedługo przed wyborami samorzšdowymi, które sš najtrudniejszymi z wyborów? Obawiam się katastrofy – mówi Hermeliński.

Komisarze powiatowi będš mieli wpływ na ustalenie granic okręgów wyborczych. Na ich wniosek ustali je komisarz wojewódzki. Od tej decyzji będzie się można odwołać do PKW, ale na tym koniec, bo wedle projektu od werdyktu PKW nie służy żaden œrodek prawny.

– To wykluczenie kontroli sšdowej nad kwestiš tak istotnš jak granice okręgów wyborczych – zauważa Grzegorz Kubalski ze Zwišzku Powiatów Polskich.

Doktor Balicki uważa, że realna jest obawa manipulacji tymi granicami.

– Już projekt podniósł dopuszczalnš liczebnoœć okręgu z 3 do 4 tys. wyborców. Dolna granica to 500 osób. Taki remodeling jest niebezpieczny – ocenia konstytucjonalista. Š?

Etap legislacyjny: przed pierwszym czytaniem w Sejmie

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL