Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Usługi, ceny, zarobki

Nowe technologie usprawniajš pracę prawnika

123RF
Nowe technologie usprawniajš pracę prawnika, jednak nie wszyscy chcš z nich korzystać. Czasem przyczynš niechęci np. do elektronicznego przesyłu dokumentów jest troska o bezpieczeństwo danych.

W pištek 21 kwietnia we Wrocławiu rozpoczęła się, organizowana pod patronatem „Rzeczpospolitej" konferencja „Legal Innovation", poœwięcona technicznym nowinkom w pracy kancelarii prawnych i sšdów. Głównym organizatorem jest Okręgowa Izba Radców Prawnych (OIRP) we Wrocławiu.

Elektroniczne platformy kojarzenia prawników z klientami, inteligentne systemy oceny ryzyka przegrania sprawy sšdowej czy generatory pism procesowych lub umów – to wszystko jest już rzeczywistoœciš dostępnš dla prawników. Elektroniczne postępowanie upominawcze czy nagrywanie obrazu z rozpraw sšdowych œwiadczš, że wymiar sprawiedliwoœci też się informatyzuje.

Nowoczesnoœć kontra ostrożnoœć

Organizatorzy konferencji twierdzš, że propagowanie nowych technologii wœród prawników jest bardzo potrzebne. O ile z prostych narzędzi informatycznych korzystajš niemal wszyscy, to do bardziej zaawansowanych rozwišzań podchodzš ostrożniej. Z ankiety przeprowadzonej ostatnio przez wrocławskš OIRP wœród około setki tamtejszych radców wynika, że 95 proc. z nich używa e-maila do korespondencji z klientami. Jednak tylko 36 proc. przyznaje się do korzystania z Elektronicznego Postępowania Upominawczego (EPU). Z Sšdowego Portalu Informacyjnego korzysta tylko 64 proc. ankietowanych. To niby większoœć, ale wcišż sporo mniej, niż użytkowników poczty elektronicznej. A przecież, co podkreœla organizatorka konferencji, radca prawny Izabela Konopacka, ten właœnie portal pozwala na bieżšco dowiadywać się o stanie sprawy. Przyznaje ona jednak, że ankieta pokazuje obawę o utratę wrażliwych danych klientów. Niewielu decyduje się na wysyłanie skanów dokumentów mailem, mimo możliwoœci szyfrowania poczty (z tej ostatniej możliwoœci korzysta 20 proc. ankietowanych).

- Dziwi mnie, że tak mało koleżanek i kolegów korzysta z EPU. Przecież wpływa tam sporo spraw – mówi Izabela Konopacka. I wyjaœnia, że dwudniowa konferencja ma zainspirować prawników do szerszego korzystania z innowacji informatycznych – zarówno w pracy w swojej kancelarii, jak też w kontaktach z sšdami i urzędami. – Jeœli prawnik umiejętnie wykorzystuje nowe technologie, to podnosi się jakoœć jego pracy I zadowolenie klientów – mówi Izabela Konopacka.

Dziekan wrocławskiej OIRP Leszek Korczak dodaje, że chciałby zainspirować nie tylko kancelarie, ale i władze państwowe do dalszego unowoczeœniania sšdów i urzędów państwowych. – Można brać przykład choćby z Litwy, gdzie cała korespondencja sšdów ze stronami spraw i pełnomocnikami spraw ma już postać elektronicznš. U nas wcišż trzeba czekać na dostarczenie papierowej korespondencji – zauważa Korczak. Przyznaje on jednak, że i w Polsce sš dobre przykłady elektronizacji instytucji publicznych, choćby Krajowego Rejestru Sšdowego, ksišg wieczystych czy Centralnej Ewidencji i Informacji o działalnoœci gospodarczej.

Do sšdu przez smartfona?

W informatyzacji sšdów Polska ma szansę dogonić Litwę prawdopodobnie pod koniec 2019 roku. – Wówczas może zaczšć działać, przynajmniej pilotażowo i w niektórych sšdach, elektroniczne biuro podawcze – przewiduje prof. Jacek Gołaczyński, sędzia Sšdu Apelacyjnego we Wrocławiu i jego wiceprezes. Ocenia on, że uchwalona w 2015 roku nowela kodeksu postępowania cywilnego, tworzšca możliwoœć składania pozwów do sšdu drogš elektronicznš, była ogromnym krokiem naprzód w unowoczeœnianiu polskiego wymiaru sprawiedliwoœci. – Dotychczas bowiem mieliœmy informatyzację „wyspowš", np. w EPU czy w zakładanie spółki w 24 godziny, a teraz kontakt z sšdami przez internet może być powszechny – ocenia Gołaczyński. Czy tak się jednak stanie, zależy już od sprawnoœci działań inwestycyjnych resortu sprawiedliwoœci.

O ile dostęp do polskiego e-sšdu będzie wymagał posługiwania się kwalifikowanym podpisem elektronicznym (co może w praktyce wymusić korzystanie z usług adwokatów czy radców) i dochowania wielu formalnoœci, to być może w najbliższych dziesięcioleciach pozew będzie można składać bez prawników za pomocš... smartfona. Jak poinformował brytyjski adwokat David Dabbs, jeden z prelegentów konferencji, w jego kraju opracowano w ubiegłym roku koncepcję składania pozwów o mniejsze sprawy (tj. roszczenia do 25 tys. funtów) w maksymalnie uproszczony sposób. Składajšcy pozew miałby po prostu wypełnić kilkanaœcie okienek w aplikacji graficznej, załšczyć skan właœciwych dokumentów (np. faktur czy umów), a następnie czekać na wyznaczenie terminu rozprawy. Ona też odbywałaby się za pomocš smartfona, umożliwiajšcego transmisję wideo z sędziš.

– Wprawdzie wymagałoby to sporych państwowych inwestycji i opracowania właœciwego oprogramowania, a sprawy Brexitu zapewne przeszkodzš parlamentowi w uchwaleniu stosownego prawa, ale ta koncepcja może być zastosowana także w innych krajach – twierdzi Dabbs.

Jednak szerokie wprowadzanie nowych technologii do sšdów ma gdzieniegdzie zupełnie nieprzewidziane skutki. Tak stało się w Malezji, gdzie w sšdach zainstalowano kamery rejestrujšce nie tylko widok ogólny sali, ale zachowanie sędziów, stron, ich pełnomocników i œwiadków. – W rezultacie teraz 90 proc. odwołań do malezyjskich sšdów wyższej instancji opiera się na argumentach typu „sędzia spał podczas rozprawy" lub „sędzia nieuważnie słuchał argumentów pełnomocnika" – relacjonował swojš niedawnš wizytę w Malezji David Dabbs.

ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL