Urzędnicy

Przesunięcie wiceministrów do służby cywilnej - wyższe pensje i wątpliwości konstytucyjne

Adobe Stock
Przesunięcie podsekretarzy stanu do służby cywilnej podniesie ich pensje, ale budzi wątpliwości konstytucyjne.

Premier zapowiedział oszczędności. Członkowie Rady Ministrów, sekretarze stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów (KPRM) i w ministerstwach nie będą już mogli otrzymywać nagród. Z informacji zamieszczonej w planie prac legislacyjnych rządu wynika jednak, że będą podwyżki. Przesunięcie podsekretarzy stanu do służby cywilnej będzie bowiem oznaczać wzrost ich pensji. Korzystne zmiany czekają też sekretarzy stanu.

Zarobią więcej

– Mówi się, że przeniesienie podsekretarzy stanu do służby cywilnej przyniesie oszczędności, ale prawda jest taka, że na kierowniczych stanowiskach w służbie cywilnej zarabia się więcej. Otrzymają więc podwyżki – mówi prof. Jakub Stelina, dziekan Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego.

Wiceministrowie w randze sekretarzy stanu również mogą liczyć na poprawę sytuacji majątkowej. Ci, którzy są jednocześnie posłami lub senatorami, będą mieli prawo do zachowania 60 proc. uposażenia przysługującego im z tytułu sprawowania mandatu posła albo senatora.

– W tej chwili sekretarz stanu będący jednocześnie posłem lub senatorem otrzymuje dietę, ale uposażenie poselskie mu się zawiesza – mówi prof. Jakub Stelina.

Praktyka jest taka, że sekretarzami zostają najczęściej posłowie. Na przykład w Ministerstwie Rodziny jest dwóch sekretarzy – posłowie Stanisław Szwed i Krzysztof Michałkiewicz, w Ministerstwie Sprawiedliwości – posłowie Patryk Jaki i Michał Wójcik, a w Ministerstwie Edukacji Narodowej posłanka Marzena Machałek.

Zgodnie z przepisami wysokość uposażenia poselskiego odpowiada wysokości wynagrodzenia podsekretarza stanu, ustalonego na podstawie rozporządzenia prezydenta w sprawie przepisów o wynagrodzeniu osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe, z wyłączeniem dodatku z tytułu wysługi lat, i wynosi obecnie 9892,30 zł brutto. Dieta parlamentarna wynosi zaś 25 proc. uposażenia. Jest to 2473,08 zł brutto. Pieniądze te są wolne od podatku dochodowego.

Na taką podwyżkę przyjdzie sekretarzom poczekać. Projekt nowelizacji ustawy o służbie cywilnej oraz niektórych innych ustaw zakłada, że ta zmiana wejdzie w życie dopiero po upływie 18 miesięcy od dnia ogłoszenia ustawy.

Wbrew apolityczności

O ile podnoszenie pensji sekretarzom i podsekretarzom może wydawać się uzasadnione, o tyle wątpliwości budzi wcielenie podsekretarzy do korpusu służby cywilnej. Zdaniem projektodawcy pozwoli to na połączenie w kierownictwie ministerstw niezbędnego doświadczenia politycznego i parlamentarnego (sekretarze stanu) z wiedzą i doświadczeniem ekspercko-administracyjnym podsekretarzy stanu. Ministra zastępować i wspierać w wykonywaniu zadań będą z jednej strony sekretarze stanu, będący często, choć nie obligatoryjnie, parlamentarzystami, z drugiej natomiast podsekretarze stanu o statusie członków korpusu służby cywilnej, którzy – w przeciwieństwie do sekretarzy stanu – nie będą składać dymisji, gdy składa ją prezes Rady Ministrów, przez co będą zapewniać „pamięć instytucjonalną" w resortach. Następny rząd otrzymywałby więc takich podsekretarzy stanu w spadku. Okazuje się jednak, że nie powinno być problemu z pozbyciem się ich.

– Po reformie służby cywilnej z 2016 r. wyższe stanowiska są obsadzane w drodze powołania, takie osoby nie będą trudne do odwołania. Tacy wiceministrowie byliby albo odwoływani, albo przesuwani na inne stanowiska – mówi prof. Jakub Stelina

Problem w tym, że obecnie wielu podsekretarzy stanu ma za sobą karierę polityczną, choć nie są posłami. Trudno więc tu mówić o apolityczności.

– To rozwiązanie jest konstytucyjnie wątpliwe. Wcielanie polityków do korpusu służby cywilnej ciężko pogodzić z konstytucyjnym profilem tego korpusu. Ma on w sposób politycznie neutralny wykonywać zadania państwa – mówi dr hab. Ryszard Piotrowski, konstytucjonalista z Uniwersytetu Warszawskiego.

Ale słyszy się też inne głosy.

– To może się nieco kłócić z zasadą apolityczności służby cywilnej. Wszystko zależy od tego, jaki status będą mieli podsekretarze stanu i czy będą wykonywać zadania polityczne, np. zastępować ministra na posiedzeniu rządu – uważa prof. Stelina.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL