Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Urzędnicy

Pełnomocników mniej, ale wcišż dużo

123RF
Premier chce likwidacji stanowisk oœmiu pełnomocników rzšdu. Nadal będzie ich jednak tak dużo, jak za czasów rzšdu Ewy Kopacz.

Obowišzki niektórych przejmš podsekretarze stanu. Dotyczy to np. pełnomocnika ds. negocjacji w ramach WTO oraz pełnomocnika ds. bezpieczeństwa w szkołach.

Z kolei funkcja pełnomocnika ds. deregulacji gospodarczych została zlikwidowana. Podobny los spotka pełnomocnika ds. opracowania projektu ustawy o zdrowiu publicznym oraz pełnomocnika ds. informacji i edukacji finansowej. Rzšd zdecydował też o likwidacji stanowiska pełnomocnika ds. polskiej energetyki. Może to oznaczać porzšdkowanie stanu faktycznego, bo fotel pełnomocnika rzšdu odpowiedzialnego za wdrażanie programu atomowego jest pusty od dwóch lat. Obecne władze dajš do zrozumienia, że atom nie jest ich priorytetem.

Niestety, mimo zamiaru likwidacji oœmiu pełnomocników będzie ich nadal 22, czyli tylu, ilu było za czasów Ewy Kopacz. A to za jej rzšdów zapanowała moda na powoływanie pełnomocników, których za rzšdów Donalda Tuska było 18. Ówczesna opozycja, ale też eksperci zarzucali jej, że nadużywa formuły pełnomocnika i wykorzystuje jš do nagradzania zaufanych polityków.

Teraz jest 30 pełnomocników, bo premier Beata Szydło powołała już oœmiu nowych.

W 2013 r. koszty biura pełnomocnika ds. równego traktowania – pensje dla 17 pracowników oraz opłaty za wyjazdy zagraniczne – wyniosły 1,5 mln zł. Utrzymanie pełnomocnika ds. dialogu międzynarodowego to 1,2 mln zł.

Zdaniem dr. Ryszarda Piotrowskiego, konstytucjonalisty z Uniwersytetu Warszawskiego, „mamy do czynienia ze szczególnš aktywnoœciš rzšdu". – Jeżeli sprawy przekazywane pełnomocnikom sš ważne, to należy je powierzać ministrom, jeżeli nie, to nie powinny być przedmiotem prac na szczeblu rzšdowym – mówi.

– Pełnomocnicy rzšdu sš bytami pozakonstytucyjnymi – nie kryje krytyki dr Stefan Płażek, specjalista od prawa administracyjnego i samorzšdu z Uniwersytetu Jagiellońskiego. – Mogš się zdarzyć nagłe potrzeby, niewymagajšce powoływania aż resortu, ale nie powinno to prowadzić do mnożenia pełnomocników.

Zapytaliœmy Kancelarię Premiera, czy planuje likwidację stanowisk kolejnych pełnomocników, ale nie otrzymaliœmy odpowiedzi.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL