Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Unia Europejska

Idea UE wyklucza dominację Niemiec

AFP
W Polsce nie będzie stałych baz, bo sojusznicy nie chcš podważyć aktu Rosja–NATO – mówi Jędrzejowi Bieleckiemu Jean-Marc Ayrault, szef MSZ i były premier Francji.

Rz: Coraz więcej sondaży wskazuje, że Brytyjczycy zagłosujš 23 czerwca za wyjœciem swojego kraju z?Unii Europejskiej. Co oznaczałby taki wybór dla Wspólnoty? Jak zareagowałaby Francja?

Jean-Marc Ayrault: Przyszłoœć Zjednoczonego Królestwa leży w?rękach narodu brytyjskiego. Jestem przekonany, że jest on w?pełni œwiadom, jak wielka jest stawka tego wyboru. Francja ma nadzieję, że Wielka Brytania pozostanie zaangażowanym partnerem w?sprawach Europy: to leży w?interesie wszystkich Europejczyków, ale przede wszystkim samych Brytyjczyków. Wyjœcie Zjednoczonego Królestwa z?Unii miałoby, rzecz jasna, bardzo poważne konsekwencje. Wielka Brytania stałaby się dla Unii Europejskiej państwem trzecim w?takim samym stopniu, jak inne kraje spoza Wspólnoty, ze wszystkimi skutkami, jakie to niesie.

W?takim układzie, którego wolelibyœmy uniknšć, priorytetem Francji będzie zachowanie kierunku projektu europejskiego. Nasze kraje sš po prostu silniejsze, kiedy razem stawiajš czoła wspólnym wyzwaniom dlatego, że ich losy sš powišzane, łšczy nas historia i?zbieżne interesy. Jestem o?tym głęboko przekonany.

– Prezydent François Hollande powiedział niedawno w?Radiu Europe 1, że nie chce takiego społeczeństwo jak to, jakie buduje w?Polsce PiS. W?jakim stopniu jest pan zaniepokojony o?polskš demokrację? Jeœli Komisja Europejskiego w?ramach procedury kontroli praworzšdnoœci wystšpi do Rady UE o?pozbawienie Polski prawa głosu, jak zachowa się Francja?

– W?Europie nie powinno być takiego problemu, którego nie da się rozwišzać poprzez dialog. Moja wizyta w?Warszawie œwiadczy o?gotowoœci Francji do kontynuowania i?rozwijania stosunków opartych na zaufaniu, jakie sš między naszymi krajami. W?ostatnich latach wiele osišgnęliœmy. Sšdzę, że możemy dalej iœć w?tym kierunku.

Właœnie dlatego, że wišże nas stara i?głęboka przyjaŸń, możemy poruszać wszystkie tematy. Francja jest, rzecz jasna, przywišzana do demokracji i?państwa prawa. To jest owoc historii, którš dzielimy ze wszystkimi Europejczykami, wartoœci, które nas łšczš. Bez tych wartoœci Unia Europejska nie byłaby już w?stanie wywišzać się z?obietnicy pokoju, demokracji, wolnoœci i?dobrobytu, jaka legła u?jej powstania. Trzeba więc o?nie dbać jak o?prawdziwy skarb i?Komisja Europejska to zapewnia. Rozumiem, że dialog, który zainicjowały, wywołuje poruszenie w?Polsce. Ale na tym także polega demokracja. Wierzę głęboko, że ta wymiana ma wszelkie dane, aby rozwiać wštpliwoœci, jakie mogš jeszcze istnieć.

– Wszystko wskazuje na to, że Marine Le Pen wygra pierwszš turę wyborów prezydenckich we Francji w?2017 r. Na ile sposób, w?jakim Unia odpowiedziała do tej pory na kryzys uchodŸców, przyczynił się do wzrostu skrajnej prawicy we Francji i?w?Europie? Francuskie władze nadal opowiadajš się za obowišzkowym podziałem uchodŸców między kraje Wspólnoty?

– Europa stawia czoła bezprecedensowemu kryzysowi uchodŸców, na który nie była wystarczajšco przygotowana. To jest wspólne wyzwanie, na które musi znaleŸć razem odpowiedŸ, odpowiedŸ europejskš.

We Francji, jak gdzie indziej, musimy bez przerwy tłumaczyć, że Europa ma obowišzek chronić kobiety i?mężczyzn, którzy uciekajš przed wojnš i?przemocš, w?szczególnoœci z?ršk reżimu Baszara al-Asada i?tzw. Państwa Islamskiego w?Syrii. Nigdy nie zapominajmy, że ten obowišzek wynika z?wniosków, jakie Wspólnota Narodów potrafiła wycišgnšć z?tragedii II wojny œwiatowej. Nasze narody to zrozumiejš, jeœli jednoczeœnie będš przeœwiadczone o?równie dużej determinacji, aby chronić nasze wspólne granice zewnętrzne. To właœnie takš politykę, odpowiedzialnš, ale równoczeœnie zgodnš z?naszymi wartoœciami, musimy wdrożyć. Także w?ramach mechanizmu podziału, który wynika z?nadzwyczajnej sytuacji i?potrzeby solidarnoœci dla zachowania jednoœci naszego kontynentu. Francja zrobi tu co do niej należy.

– Przez dziesięciolecia Francja tworzyła w?ramach Unii zrównoważony tandem z?Niemcami. Jednak od kilku lat różnica w?potencjale gospodarczym między oboma krajami się powiększa. Czy francuska lewica jest gotowa poœwięcić szanse na sukces wyborczy w?2017 r., aby dokończyć potrzebne reformy, tak jak do zrobił przeszło dziesięć lat temu Gerhard Schroeder? Porażka tych reform oznaczałaby ukoronowanie niemieckiej dominacji w?Europie?

– Francja podjęła odważne i?bezprecedensowe reformy, których celem jest dostosowanie francuskiego modelu państwa do œwiata przechodzšcego głębokie zmiany. Ich wdrożenie wymaga czasu. Pierwsze efekty będš widoczne lada moment. I?ufam, że moi rodacy potrafiš to docenić.

Równoczeœnie z?wdrażaniem tych reform Francja brała aktywny udział w?promowaniu działań Unii, które wspierajš wzrost i?wyrównywanie potencjału naszych gospodarek, w?szczególnoœci poprzez fundusze strukturalne i?wspólnš politykę rolnš.

Unia Europejska została zbudowana na partnerstwie między Niemcami i?Francjš, które wyklucza wszelkš ideę dominacji. Dziœ tak jak w?przeszłoœci siła francusko-niemieckiego tandemu zapewnia rozwój europejskiego projektu bez wykluczania kogokolwiek i?przy pełnej otwartoœci wobec wszystkich. Jestem przekonany, że tak będzie i?w?przyszłoœci. W?ramach Trójkšta Weimarskiego, którego 25-lecie będziemy obchodzić w?tym roku, Polska może w?pełni włšczyć się do tej dynamiki dla bardziej zjednoczonej i?mocniejszej Europy.

– Francja nie bierze w?tym roku udziału w?ćwiczeniach NATO w?Polsce, bo zbytnio zaangażowała swoje siły w?Afryce i?na Bliskim Wschodzie, a?także w?walkę z?groŸbš terrorystycznš w?samym kraju. Czy to jednak nie oznacza, że gdy zajdzie taka potrzeba, tylko Stany Zjednoczone będš miały wystarczajšcy potencjał, aby przeciwstawić się rosyjskiemu zagrożeniu? Dlaczego Francja sprzeciwia się powstaniu stałych baz sojuszu na terenie Europy Œrodkowej?

– Francja w?pełni przyczynia się do œrodków zabezpieczenia, poprzez które NATO wykazuje solidarnoœć względem sojuszników na flance wschodniej. Braliœmy udział w?patrolowaniu przestrzeni powietrznej nad krajami bałtyckimi i?przeprowadziliœmy loty rozpoznawcze, także nad Polskš. Francja weŸmie pełny udział we wdrożeniu koncepcji wysuniętej obecnoœci NATO, o?której zdecyduje szczyt w?Warszawie. Cieszę się, że będę w?nim uczestniczył za kilka tygodni.

Ta wysunięta obecnoœć odbywa się w?ramach systemu rotacyjnego, bo tak wspólnie zdecydowali wszyscy sojusznicy, nie chcšc podważyć aktu stanowišcego Rosja–NATO. Po prostu kierowało nimi przekonanie, że w?przeciwnym razie osłabi to bezpieczeństwo wszystkich aliantów.

W?każdym razie zaangażowanie w?wielu miejscach za granicš oraz ochrona własnego terytorium nie uniemożliwia Francji wywišzanie się z?wymogu solidarnoœci wobec wschodnich sojuszników.

– Można odnieœć wrażenie, że porozumienie z?Mińska w?sprawie Ukrainy utknęło w?martwym punkcie. Czy w?tej sytuacji nie byłoby celowe włšczenie Amerykanów do „formatu normandzkiego"? Jak wyobraża sobie pan docelowy status Ukrainy względem NATO i?Unii Europejskiej?

– Porozumienia z?Mińska umożliwiły zasadnicze ograniczenie przemocy na wschodzie Ukrainy. To ich największa zasługa. Niestety, wcišż ginš ludzie, ale jest ich znacznie mniej. To względne uspokojenie było możliwe, bo Niemcy i?Francja przejęły inicjatywę w?ramach formatu z?Normandii.

Ale mimo to sytuacja nie jest zadowalajšca. Rozwišzanie konfliktu przedłuża się i?wymaga intensyfikacji dialogu między Kijowem i?Moskwš, bez czego nie będzie trwałego pokoju. Na tym polega użytecznoœć formatu normandzkiego, który da się zresztš pogodzić z?bliskš koordynacjš naszych inicjatyw ze Stanami Zjednoczonymi.

Gdy zaœ idzie o?przyszłoœć Ukrainy, to przede wszystkim naród ukraiński musi o?niej zdecydować, podejmujšc niezbędne reformy, bo tylko one dadzš mu możliwoœć wyboru w?przyszłoœci.

– Nie da się wykluczyć zwycięstwa Donalda Trumpa w?wyborach prezydenckich w?listopadzie. W?jakim stopniu wpłynie to na stosunki transatlantyckie i?szerzej na całš politykę zagranicznš Stanów Zjednoczonych?

– Amerykańskie wybory wywołujš wszędzie ogromne zainteresowanie. Tak się dzieje, bo każdy zdaje sobie sprawę, że zmiany za Atlantykiem majš wpływ na resztę œwiata. Ale oczywiœcie jako ministrowi spraw zagranicznych nie wypada mi komentować życia politycznego jednego z?najwierniejszych partnerów Francji. Mam jednak zaufanie do amerykańskiej demokracji i?jej zdolnoœci do wypromowania przywódców politycznych na miarę roli Stanów Zjednoczonych na œwiecie, którym będzie zależało na umocnieniu partnerstwa transatlantyckiego.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL