Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Unia Europejska

Muzułmanie mogš zadecydować o losie UE

Bruksela, dzielnica Molenbeek. Już teraz ponad 40 procent mieszkańców to muzułmanie
AFP
Za kilkanaœcie lat muzułmanie mogš stanowić większoœć mieszkańców Brukseli. I zadecydować o losie całej Unii.

Wyznawcy Allaha licznie zamieszkujš wiele miast europejskich, ale przypadek belgijskiej stolicy jest wyjštkowy. W królestwie funkcjonuje bowiem siedem parlamentów i każdy musi zatwierdzić ustawy unijne, aby były one oficjalnie ratyfikowane przez Belgię. Obok parlamentu federalnego, Flandrii, Walonii, wspólnoty flamandzkiej, francuskiej i niemieckiej jest także parlament miasta Bruksela, która stanowi odrębny region kraju.

– Tak było chociażby w czasie zatwierdzania umowy o wolnym handlu między UE i Kanadš (CETA) – powiedziano nam w biurze prasowym brukselskiego parlamentu.

Dziœ co czwarty z 89 deputowanych jest muzułmaninem, zaœ wiceprzewodniczšcy Izby Fouad Ahibar to Belg pochodzenia marokańskiego, wyznawca Allaha.

Ta liczba w cišgu nadchodzšcych kilkunastu lat może jednak zasadniczo się zmienić. Tak przynajmniej uważa Olivier Servais, socjolog z Katolickiego Uniwersytetu w Leuven. Jego zdaniem w tym czasie muzułmanie mogš stanowić już większoœć mieszkańców belgijskiej stolicy.

Dziœ ich liczba jest oceniana rozmaicie. Inny belgijski socjolog Jan Hertogen z flamandzkiego oddziału Uniwersytetu Katolickiego w Leuven na podstawie bardzo szczegółowych analiz podaje liczbę 23,6 proc. Chodzi przede wszystkim o imigrantów marokańskich i tureckich oraz ich potomków. Inne Ÿródła mówiš jednak nawet o 30 proc. muzułmanów spoœród ok. 1,2 mln mieszkańców Brukseli. W szczególnoœci bardzo trudno oszacować, ilu nielegalnych imigrantów żyje w belgijskiej stolicy.

Po zamachach terrorystycznych w Paryżu w ub.r. słynna na œwiecie stała się jedna z 19 dzielnic miasta: Molenbeek. Tu muzułmanie stanowiš 41,2 proc. mieszkańców. Jednak w graniczšcym z siedzibš Komisji Europejskiej i Rady UE Saint-Josse-ten-Noode wskaŸnik ten jest jeszcze wyższy (45 proc.).

Muzułmańska wspólna stanowi coraz większš częœć ludnoœci Brukseli przede wszystkim z powodu szybkiego przyrostu demograficznego. W latach 2011–2013 jej liczba co roku zwiększała się o 2,2 proc., a w latach 2013–2015 nawet o 4,5 proc. (to efekt jednorazowej fali migracji przez Turcję i Bałkany, która przede wszystkim trafiła do Niemiec).

Muzułmanie w Belgii sš raczej słabo zintegrowani – wielu żyje we własnych dzielnicach, chodzi w tradycyjnych strojach, przestrzega muzułmańskich zwyczajów kulinarnych. Ale w parlamencie miasta Bruksela nie tworzš odrębnej partii politycznej.

– Należš do francuskich i flamandzkich ugrupowań, w znacznym stopniu do Partii Socjalistycznej – słyszymy w biurze prasowym. Zdaniem naszych rozmówców żaden z muzułmańskich deputowanych nie występuje też o wprowadzenie przepisów odpowiadajšcych muzułmańskim zaleceniom religijnym, jak odrębne godziny dla kobiet i mężczyzn na basenach, wprowadzenie żywnoœci halal do szkół publicznych i bezwzględne prawo kobiet do noszenia w pracy hidżabu.

– To leży w kompetencjach parlamentu federalnego – powiedziano nam w biurze prasowym parlamentu Brukseli.

W Belgii muzułmanie (oficjalnie 800 tys.) stanowiš niewiele ponad 7 proc. ogółu mieszkańców. Nie majš więc szans przeforsowania przepisów o charakterze obyczajowym.

Mimo wszystko sam Fouad Ahibar w przeszłoœci wypowiadał się stanowczo przeciwko prawu do adopcji dzieci przez pary homoseksualne. W Belgii taka możliwoœć istnieje od 2006 r. To jednak tylko jeden z wielu potencjalnych punktów spornych, bo królestwo należy do najbardziej liberalnych obyczajowo krajów œwiata. Od lat jest tu np. dozwolona eutanazja czy zapłodnienie in vitro. Innym potencjalnym problem jest status religii muzułmańskiej. Choć liczba praktykujšcych katolików szybko topnieje (zdaniem UCL jest ich już tylko 315 tys.), Koœciół korzysta z niepomiernie większych subwencji niż stowarzyszenia muzułmańskie. W samej Walonii wcišż istnieje ok. 2000 koœciołów katolickich wobec ledwie 39 meczetów.

Jesieniš zeszłego roku parlament Walonii blokował umowę między UE i Kanadš (CETA), bo chciał dodatkowych gwarancji dla swoich rolników i ochrony przed naciskami koncernów międzynarodowych. W przyszłoœci takich sporów w parlamencie Brukseli, w którym liczba muzułmańskich posłów będzie rosła, może być znacznie więcej. Š?

masz pytanie, wyœlij e-mail do autora: jedrzej.bielecki@rp.pl

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL