Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Unia Europejska

Wiceszef Komisji Europejskiej kuszony pšczkiem i faworkiem

AFP
Polski rzšd nie ustaje w zabiegach poprawiania stosunków z Brukselš. Z sukcesem.

Korespondencja z Brukseli

Minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz jest od œrody w Brukseli, gdzie odbywa serię spotkań z unijnymi politykami, z którymi jego poprzednik rozmawiał rzadko lub nigdy. W œrodę wieczorem spotkał się z ministrem spraw zagranicznych Belgii Didierem Reyndersem i nie wykluczył poparcia lansowanego od dawna przez ten kraj pomysłu dorocznego systemowego przeglšdu praworzšdnoœci we wszystkich państwach członkowskich. Belgia uważa, że tak jak Komisja regularnie bada budżety państw członkowskich, tak samo powinna oceniać rzšdy prawa. Pomysł zgłosiła wiele lat temu, ale teraz – w zwišzku z problemami w Polsce i innych krajach naszego regionu – ma nadzieję na dyskusję. Zdaniem Reyndersa taka ocena pozwoliłaby uniknšć zarzutów o stosowanie podwójnych standardów.

W czwartek od rana szef polskiego MSZ był już w dzielnicy europejskiej. Najpierw spotkał się z Federikš Mogherini, wysokš przedstawicielkš UE ds. polityki zagranicznej i bezpieczeństwa. Potem pojechał do polskiego ambasadora przy UE w rezydencyjnej dzielnicy Woluwe-Saint-Pierre, gdzie zjadł lunch z wiceprzewodniczšcym KE Fransem Timmermansem, odpowiedzialnym za procedurę praworzšdnoœci. Wreszcie po południu w siedzibie KE spotkał się z komisarz sprawiedliwoœci Verš Jurowš oraz komisarz rynku wewnętrznego Elżbietš Bieńkowskš.

Poprzedni szef spraw zagranicznych Witold Waszczykowski w pewnym momencie odmówił spotkań z Timmermansem, uznajšc, że Holender nie ma kompetencji do zajmowania się praworzšdnoœciš w Polsce. Z Mogherini spotykał się regularnie przy okazji rad MSZ UE, ale z Jurovš i z Bieńkowskš nigdy nie rozmawiał. Czaputowicz zatem zaledwie w miesišc próbuje odbudować z ruin polskš dyplomację na scenie unijnej i na razie mu się to udaje. Timmermans wyszedł z lunchu wyraŸnie zadowolony, chyba nie tylko z powodu jakoœci jedzenia i serwowanych mu z okazji Tłustego Czwartku słodkoœci – faworków i pšczków.

– Atmosfera jest bardzo dobra. Mam nadzieję, że uda nam się znaleŸć rozwišzanie w cišgu kilku tygodni lub miesięcy. Mam nadzieję, że będę mógł pojechać do Warszawy, prawdopodobnie w marcu. W Unii Europejskiej staramy się znaleŸć rozwišzania na drodze dialogu, nawet jeœli się nie zgadzamy – powiedział Timmermans. Polska dyplomacja wyraŸnie zrozumiała, że Holender był przede wszystkim rozżalony brakiem dialogu i respektu ze strony naszego kraju i na razie na każdym kroku przekazuje mu wyrazy uznania. Choć bez konkretów, bo nigdy z polskiej strony nie pojawiła się obietnica jakiejkolwiek zmiany w zatwierdzonych już ustawach o sšdownictwie. A tego domaga się Komisja i takie rekomendacje zawiera jej wniosek, skierowany do Rady UE, czyli ministrów państw członkowskich. Majš oni dyskutować o tym w Polsce na spotkaniu 28 lutego.

Z Jurovš polski minister rozmawiał o opracowywanym przez niš mechanizmie powišzania transferów z unijnych funduszy ze stanem praworzšdnoœci. – Polska nie zgadza się, te kwestie powinny być traktowane rozdzielnie – powiedział potem dziennikarzom Czaputowicz. Według niego np. rolnicy francuscy, czescy czy polscy nie powinni odpowiadać finansowo za politykę swoich rzšdów. Nie wyjaœnił jednak, co konkretnie sšdzi o pomyœle Komisji, który ma wykonać Jurova, a mianowicie o powišzaniu wypłat funduszy nie z ogólnie rozumianš praworzšdnoœci, ale istnieniem niezawisłego i efektywnego sšdownictwa. – Chyba nikt nie ma wštpliwoœci, że Polskie sšdownictwo jest skuteczne i niezależne – przekonywał. Š?

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL