Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

UchodŸcy

Poligamia wędruje z uchodźcami

Tłum imigrantów z Bliskiego Wschodu na dworcu w Malmö
AFP
Fala imigrantów przyniosła ze sobš problem wielożeństwa. Władze zaczęły je akceptować.

Korespondencja ze Sztokholmu

W Szwecji wielożeństwo formalnie jest nielegalne i grozi za nie kara grzywny lub dwa lata więzienia. Jednak w urzędach skarbowych zarejestrowano już 300 par żyjšcych w zwišzkach bigamicznych lub poligamicznych.

Spoœród nich trzech mężczyzn ma po cztery żony, a kolejnych 11 – po trzy. Pozostali to zwykli bigamiœci. Tę statystykę skarbówki ujawniono po raz pierwszy. Żadne inne organy władzy nigdy nie publikowały danych o poligamii w kraju.

Opinia publiczna dowiedziała się jednak wczeœniej o problemie zwišzanym z muzułmańskimi uchodŸcami – przy okazji skazania bigamisty z Syrii za pobicie jednej z żon. Mieszkały one pod różnymi adresami i trudno było je wykryć. Ale gdy poszkodowana już wycofała oskarżenie przeciwko mężowi, że na niš napluł i uderzył jš kilkakrotnie metalowš szczotkš, wyszło na jaw, że mężczyzna ma jeszcze trzeciš żonę – w Syrii. Na fali zainteresowania tematem telewizyjny program publicystyczny „Uppdrag granskning" przeprowadził wywiady w meczetach. Z rozmów wynikało, że szeœć na dziesięć muzułmańskich œwištyń w Szwecji popiera wielożeństwo.

Szwedzka prawnik Mariam Noor Lababneh natknęła się także na inny problem zwišzany z poligamiš. Sami uchodŸcy przybywajšcy do Szwecji obawiajš się przyznania, że majš kilka żon. Zamiast więc rejestrować partnerkę jako drugš żonę, udajš najczęœciej, że to siostra.

Tymczasem szwedzkie prawo akceptuje małżeństwa poligamiczne. Pod warunkiem jednak, że zostały zawarte w kraju, gdzie sš legalne, a żaden z partnerów nie ma powišzań ze Szwecjš (na przykład poprzez miejsce urodzenia lub obywatelstwo).

Ale nawet akceptowana, choć formalnie nadal nielegalna, poligamia nie budzi zachwytu w państwie, którego rzšd sam siebie nazywa feministycznym.

Jednš z osób, które przeciwko temu występujš, jest Göran Lind, profesor prawa cywilnego z Uniwersytetu w Örebro. Lind sšdzi, że jeżeli poligamia stałaby się rzeczywistoœciš w Szwecji, to niewiele będzie brakowało do pełnej likwidacji instytucji małżeństwa.

Ponieważ wielożeństwo jest całkowicie sprzeczne z podstawami ustroju prawnego Szwecji, profesor Lind zaleca, by sšdy i władze nie aprobowały poligamicznych zwišzków zawieranych za granicš, nawet tam, gdzie sš one dozwolone. A praktykowane sš w Arabii Saudyjskiej, Jemenie, Egipcie, Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Somalii, Sudanie oraz od dwóch lat także w Kenii – gdzie pierwsza żona nie musi nawet wyrażać zgody na pojawienie się następnych.

– Szwecja zaaprobowała setki zwišzków poligamicznych. To jest sprzeczne na przykład z zasadš prawnš równoœci płci – uważa Lind.

Ale nawet tylko tolerowane wielożeństwo już stwarza problemy ze stosowaniem szwedzkiego prawa. – Jeżeli np. Irakijczyk posiadajšcy trzy żony umrze, to czy wszystkie trzy majš równy udział w małżeńskiej wspólnocie majštkowej czy też należy rozdysponować masę spadkowš w inny sposób? – zastanawia się Lind. Niejasna jest też kwestia dzieci: czy należy traktować je jako wspólne? Jeszcze bardziej zawikłane sytuacje mogš zaistnieć przy rozwodzie mężczyzny tylko z jednš z żon. Szwedzka jurysdykcja nie reguluje procedowania pod tym względem i twardy orzech do zgryzienia będš miały sšdy, na których spocznie odpowiedzialnoœć za orzekanie w takich sprawach, choć powinno to – według profesora – należeć do gestii ustawodawcy, a nie arbitrów.

Problem poligamii wišże się jednak nie tylko z muzułmańskimi przybyszami. Również rodowici Szwedzi miewajš egzotyczne pomysły. W czasie kadencji poprzedniego rzšdu socjalliberalna Partia Centrum wystšpiła z wnioskiem nie tylko o zezwolenie na nieograniczonš migrację do Szwecji, ale także pełnš legalizację poligamicznych zwišzków. Centerpartiet argumentowała bowiem, że instytucje państwa majš jedynie gwarantować wolnoœć jednostki i swobodę wyboru. A już sami ludzie majš wolę, zdolnoœć i siłę formowania własnej egzystencji bez wskazówek, z iloma partnerami człowiek chce żyć, brać œlub i kogo uczynić swym dziedzicem. Jednak gdy propozycja stała się głoœna, wybuchł skandal. Wtedy Partia Centrum natychmiast wycofała się z dziwnego projektu. Jej działacze zaczęli tłumaczyć, że propozycja nie dotyczyła społeczeństwa dzisiejszego, tylko czegoœ, co hipotetycznie może nastšpić w perspektywie 20–30 lat.

Przed Partiš Centrum podobne pomysły o poliamorii zgłaszała młodzieżówka zielonych i organizacja mniejszoœci LGBT w Umiarkowanej Partii Koalicyjnej. Organizacja stwierdziła, że ostatnimi czasy heteroseksualne i monogamiczne małżeństwa zaczęły przeżywać kryzys. Szwecja już dzisiaj uznaje małżeństwa poligamiczne, jeżeli osoby, które osiedlajš się tutaj, wzięły œlub w innym kraju. Jednak nie zezwala, by na miejscu œlubu udzielano z więcej niż jednš osobš. „To niekonsekwencja, którš należy naprawić. Państwo bowiem i politycy nie mogš decydować, w ilu osobach się człowiek zakochuje i z iloma chce zawrzeć małżeństwo" – stwierdziła organizacja.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL