Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

UchodŸcy

Półprawdy PiS o relokacji uchodźców

Ze sprawozdań KE wynika, że do relokacji kwalifikuje się obecnie ok. 35 tys. uchodŸców.
AFP
W grudniu 2015 r. rzšd Beaty Szydło zobowišzał się do przyjęcia uchodŸców z Grecji i Włoch.

Od kilku dni w Polsce trwa burzliwa debata na temat relokacji uchodŸców. Rozgorzała po tym, jak Komisja Europejska zagroziła rozpoczęciem procedury o naruszenie prawa UE, jeœli Polska, Węgry i Austria do czerwca nie przystšpiš do relokacji uchodŸców.

„Rzeczpospolita" przeœledziła unijne dokumenty na ten temat. W szczególnoœci sprawozdania Komisji Europejskiej kierowane w tej sprawie do Parlamentu Europejskiego, Rady Europejskiej oraz Rady UE. Komisja sprawozdania przygotowuje od marca 2016 r., a dotychczas było ich 11. Z ich analizy wynika, że rzšd nie mówi Polakom całej prawdy na temat relokacji.

Mitem jest twierdzenie, że rzšd PiS nigdy nie zgadzał się na relokacje. W trzecim sprawozdaniu KE (maj 2016 r.) czytamy bowiem, że 16 grudnia 2015 roku Polska złożyła zobowišzanie do przyjęcia 73 osób przebywajšcych w obozach w Grecji. Od miesišca Polskš rzšdził już wtedy gabinet Beaty Szydło, a ministrem spraw wewnętrznych i administracji był Mariusz Błaszczak.

W sprawozdaniu tym zapisano wprawdzie, że na poczštku kwietnia 2016 roku strona polska zawiesiła rozpatrywanie wniosków „przesłanych jej przez greckš służbę azylowš" i de facto zamroziła całš procedurę, ale zobowišzanie było.

„To samo dotyczy wniosków przesyłanych z Włoch" – czytamy tym sprawozdaniu. W dokumencie nie podano, ile osób miano relokować z Włoch, ale w załšczniku do tego sprawozdania przy Polsce widnieje cyfra „35".

W kolejnych sprawozdaniach KE powtarza informację o zamrożeniu przez nasz kraj procedury relokacji i zaznacza, że tylko Austria i Węgry nie złożyły żadnego zobowišzania. Podkreœla przy tym, że Austria korzysta z prawa do tymczasowego zawieszenia 30 proc. relokacji.

Nieprawdziwe jest twierdzenie, że Polska nie miała prawa wyboru osób, które miała przyjšć w ramach relokacji.

Dwie decyzje Rady UE z wrzeœnia 2015 r. o rozmieszczeniu uchodŸców na terenie państw UE stanowiš, że aby zdecydować, które z państw członkowskich ma być państwem relokacji, „szczególnš uwagę należy poœwięcić szczególnym umiejętnoœciom i cechom danych wnioskodawców, takim jak znajomoœć języków i inne indywidualne elementy oparte na udowodnionych więzach rodzinnych, kulturowych lub społecznych, co mogłoby ułatwić ich integrację w społeczeństwie państwa członkowskiego relokacji".

W zwišzku z tym „państwa członkowskie relokacji mogš wskazać swoje preferencje dotyczšce wnioskodawców [...] na podstawie których Włochy i Grecja [...] mogš przygotować wykazy ewentualnych wnioskodawców, którzy zostali wskazani do relokacji do tego państwa członkowskiego".

Można było zatem okreœlić preferencje. W sprawozdaniu jedenastym KE o postępach w relokacji i przesiedleniach (kwiecień 2017 r.) czytamy, że „w przypadku niektórych państw członkowskich procedura dopasowywania stała się ucišżliwa i czasochłonna, ponieważ wyraziły one bardzo ograniczajšce preferencje (np. tylko samotne matki z dziećmi), czasami preferencje negatywne (np. nie samotni mężczyŸni, nie obywatele Erytrei) lub przedstawiły dodatkowe wymagania, np. listy konkretnych osób wyselekcjonowanych przez organizacje pozarzšdowe z danego państwa członkowskiego działajšce we Włoszech lub w Grecji". Takie listy przedstawiła np. Hiszpania. Z kolei Bułgaria odmawia przyjmowania obywateli Erytrei. Ograniczone preferencje przedstawiły też Słowacja, Litwa, Francja (w odniesieniu do relokowanych z Włoch), a nawet Niemcy.

Polska z prawa tego dotychczas nie skorzystała, mimo że KE zachęca „państwa członkowskie do wskazywania sektorów gospodarczych, w których istniejš niedobory na rynku pracy".

Z ust polityków PiS często pada argument, że nie mamy możliwoœci dodatkowego sprawdzenia uchodŸców pod kštem bezpieczeństwa. To też mit.

Wprawdzie odpowiadajš za to głównie Grecja i Włochy, to jednak państwa przyjmujšce prowadzš własne postępowania i przysługuje im prawo do odrzucenia wniosku z powodu „zagrożenia dla porzšdku publicznego". Majš również prawo do dodatkowych kontroli bezpieczeństwa, w tym przesłuchań osób przeznaczonych do relokacji. Wiele państw korzysta z tej możliwoœci (m.in. Estonia, Francja, Irlandia) i odrzuca wnioski nawet wtedy, gdy uchodŸca otrzymał już pozytywnš decyzję o relokacji.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL